Legia sprzedaje Igora Lewczuka

Autor wpisu: 31 sierpnia 2016 00:55

Nie Michał Pazdan, a Igor Lewczuk odejdzie z Legii. Reprezentant Polski przeniesie się do Bordeaux. Do Warszawy trafi za to Jakub Czerwiński z Pogoni.

Zapowiada się bardzo gorący dzień w warszawskim klubie, bo do zamknięcia okna transferowego zostały już godziny. Wszystkie  transakcje muszą być sfinalizowane i sformalizowane do północy. A papierkowej roboty będzie sporo. Ciągle na klepnięcie umów czekają Miroslav Radović i Waleri Kazaiszwili. Obaj są już w Warszawie i do załatwienia pozostały już tylko formalności. A teraz, dość niespodziewanie, wyszła sprawa Lewczuka. Francuzi znali to nazwisko od dłuższego czasu, bo przedstawił je im Mariusz Piekarski, który wcześniej  dostał od Bordeaux propozycję dla Artura Jędrzejczyka. „Jędza” tą ofertą nie był jednak zainteresowany. Artur dobrze się czuje w Krasnodarze i ma na tyle dobre warunki, że nie jest go łatwo przekonać. Ale to, co nie jest wystarczająco atrakcyjne dla grającego w lidze rosyjskiej Jędrzejczyka, może być ciekawe dla występującego w Ekstraklasie Lewczuka. Piekarski zaproponował Francuzom legionistę, a oni przyjęli tę propozycję. Transfer ma być dopięty dziś.

31-letni Lewczuk jest zdecydowany na transfer, bo zdaje sobie sprawę, że będzie to dla niego ostatni i dość niespodziewany strzał. Prawdopodobnie podwoi swoje dotychczasowe zarobki. Legia nie robi mu przeszkód, bo też trafi jej się spora kwota za wiekowego zawodnika.  A prezes Leśnodorski i wspólnicy zdecydowali się na finiszu rozgrywek mocno zainwestować w graczy ofensywnych. Będą walczyć do końca zamykającego się dziś okienka.

Lewczuk przebywa obecnie w Warszawie, tyle że trenuje z reprezentacją Polski i nie powinien mieć problemu, żeby dostać od Adama Nawałki zgodę na załatwienie spraw.

Czy to oznacza, że Legia zostanie na Ligę Mistrzów z trzema stoperami, w tym jednym odstawionym na boczny tor Jakubem Rzeźniczakiem? Niekoniecznie, bo do Warszawy najprawdopodobniej trafi Jakub Czerwiński z Pogoni. Jego sytuacja jest podobna do tej Macieja Dąbrowskiego –  ma w umowie klauzulę odstępnego (ok. 400 tys. euro). Z ustaleniem warunków umowy indywidualnej nie będzie raczej problemu, bo między zarobkami w Legii i pozostałych klubach ekstraklasy jest przepaść. No i Legia ma jeszcze jeden – przekonujący argument – szansę na grę w Lidze Mistrzów. W Polsce rzecz unikalną.
Poza tym prezes Bogusław Leśnodorski wycofał się też z początkowych, mocnych deklaracji odnośnie Rzeźniczaka (że nie zagra już w klubie). Teraz tłumaczy, że chodzi o to, by pomóc mu w powrocie do wysokiej formy. Tak więc jesienią podstawową parę stoperów Legii stworzą Pazdan z Dąbrowskim, a ich zastępcami będą Rzeźniczak i Czerwiński.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa | Reprezentacja

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli