Kurzawa, Kądzior, Świerczok – Nawałka też docenia pierwszą ligę

Autor wpisu: 3 listopada 2017 13:16

Tuż po zakończonych awansem eliminacjach MŚ Adam Nawałka zapowiedział, że drzwi do jego kadry przed każdym stoją otworem. Wygląda na to, że nawet przed tymi, którzy jeszcze kilka miesięcy temu biegali po boiskach pierwszej ligi. I bardzo dobrze!

– Kto zamknął drzwi? Drzwi muszą być cały czas otwarte – przyznawał z uśmiechem selekcjoner, zapytany o to, czy selekcja dobiegła końca. – Czekam na zawodników, którzy swoją grą dają sygnały pozwalające powołać ich do reprezentacji. Monitorujemy na bieżąco 77 zawodników i czekamy, który z nich osiągnie odpowiednią dyspozycję – dodawał.

Wśród nich znalazło się miejsce dla Rafała Kurzawy, Damiana Kądziora i Jakuba Świerczoka, czyli piłkarzy, którzy jeszcze w czerwcu występowali na zapleczu ekstraklasy. Teraz każdy z nich dostał od Nawałki powołanie do reprezentacji na mecze z Urugwajem i Meksykiem i każdy z nich stanie przed szansą załapania się do drużyny, który w kolejnym czerwcu pojedzie do Rosji na finały MŚ. Czy tę szansę wykorzystają, to inna sprawa. Natomiast absolutnie nie mamy wątpliwości, że cała trójka na nią zasługuje.
O tej pierwszej lidze wspominamy nieprzypadkowo, bo tam w ubiegłym sezonie (w tym zresztą też) nie brakowało piłkarzy, których potencjał sięga daleko poza tę ligę. Kurzawa, Kądzior i Świerczok powołanie do kadry otrzymali oczywiście dlatego, że tak dobrze radzą sobie w tym sezonie w ekstraklasie, ale przecież gdyby nie występy na jej zapleczu w ubiegłym sezonie, nie byłoby ich tu, gdzie teraz są.

Dla Kądziora to już drugie powołanie od Nawałki, a to oznacza, że od czasu poprzedniego niczego nie… zepsuł. Damianowi nie udało się co prawda zadebiutować ani w meczu z Armenią, ani z Czarnogórą, ale zaproszenie na kolejne zgrupowanie, to ewidentny sygnał, że miesiąc temu selekcjoner się nie pomylił.
– Trener dał mi do zrozumienia, że podoba mu się taki profil zawodnika, jaki ja reprezentuję. Powiedział mi też to, co ja najbardziej chciałem usłyszeć, czyli co mogę poprawić, by stać się lepszym piłkarzem. Na tym powinienem się skupić. Usłyszałem też fajne, pozytywne, motywujące słowa. Będę się starał poprawiać swoją grę w lidze i może wtedy dostanę szansę na debiut w którymś z meczów towarzyskich – opowiadał nam piłkarz Górnika po spotkaniu z Czarnogórą. – Z trenerem przygotowania fizycznego przeprowadziłem kilka treningów i on pokazał mi, że mam jeszcze rezerwy pod tym względem. I to pomimo tego, że sam nad tym pracuję indywidualnie od jakiegoś czasu. Mam jednak świadomość, że na poziom reprezentacji potrzeba jeszcze więcej. Jak popatrzyłem, jak grają i jak wyglądają fizycznie Robert Lewandowski, Łukasz Piszczek czy Kuba Błaszczykowski, to jednak mam sporo do zrobienia. A mnie się już wydawało, że też nieźle wyglądam – dodawał ze śmiechem.

Kurzawa to z kolei – jeśli chodzi o kadrę – kompletny nowicjusz, ale kibice Górnika (choć nie tylko oni) już od dłuższego czasu „polecali” selekcjonerowi tego chłopaka. I wcale nie po starej (z Nawałką) znajomości, bo Kurzawa ma coś, czego w naszej ekstraklasie oprócz niego nie ma już chyba nikt – niesamowitą łatwość asystowania z tzw. stojącej piłki. Nikogo w naszej lidze piłka tak nie słucha, jak jego. Do tego kapitalny strzał z dystansu – umiejętności tego chłopaka z pewnością mogą się reprezentacji przydać.
Kurzawa, podobnie jak Kądzior, również niesamowicie rozwinął się w ostatnim czasie w pierwszej lidze, choć miał już za sobą występy w ekstraklasie. Tyle że wtedy niczym szczególnym się nie wyróżniał. Teraz jest jednym z najwartościowszych pomocników nie tylko w Górniku, ale w całej lidze.

Podobnie jak kibice Górnika Kurzawę, tak kibice Zagłębia podsuwali Nawałce pomysł z powołaniem Świerczoka. Trochę tak, jakby selekcjoner był ślepy i nie widział, że Kuba w ostatnim czasie odpalił. Na szczęście Nawałka ślepy nie jest i pewnie ma zapisane w swoim notesie, że w tym roku Świerczok strzela gole jak na zawołanie. W poprzedniej rundzie 13 bramek dla walczącego o utrzymanie w pierwszej lidze GKS Tychy, teraz już 9 dla Zagłębia Lubin w ekstraklasie. To liczby, które – nawet jeśli mówimy o polskiej piłce – powinny dawać do myślenia. Tym bardziej że Świerczok wrócił do ekstraklasy z przytupem, a roczna banicja na jej zapleczu wyszła mu tylko i wyłącznie na zdrowie. Pewnie pół roku wcześniej nawet przez myśl nikomu nie przeszło, że ten chłopak może kandydować do drużyny na finały MŚ w Rosji. A tu proszę. Ostatnio z pewnością jest w dużo lepszej formie strzeleckiej niż chociażby Łukasz Teodorczyk.

To pełna lista powołanych na oba listopadowe mecze:

 

Inne artykuły o: Reprezentacja

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli