Kucharski o Kapustce: Gdyby nadal współpracował ze mną, nie poszedłby do Leicester

Autor wpisu: 9 stycznia 2017 11:10

Finansowo wyszedł na tym wspaniale, bo Anglicy płacą na rynku najwięcej. Ale pieniądze w jego wieku nie powinny być najważniejsze – mówi o sytuacji Kapustki w Leicester Cezary Kucharski w wywiadzie, jakiego udzielił Sportowym Faktom.

Kucharski swego czasu był menedżerem Kapustki. Poprzedniej zimy piłkarz postanowił jednak związać się z innym agentem.
Decyzję o zakończeniu ze mną współpracy Bartek podjął pół roku przed wygaśnięciem umowy ze mną. Rozmawiałem z nim raz, podjął decyzję, jego wybór (…)
W czasie, gdy obowiązywała umowa między mną a Bartkiem, Gołoś (Konrad, były piłkarz, dziś współpracuje z agencją menedżerską Bartłomieja Bolka – przyp.red.) był w Krakowie na miejscu, woził Bartka samochodem na treningi, starał się z nim zaprzyjaźnić, żeby tylko spłacić swoje długi. No i stało się, jak się stało, nie miałem na to żadnego wpływu. Każdy piłkarz obiera swoją drogę. Zobaczymy, jak Bartek na tym ostatecznie wyjdzie. Wiadomo, teraz chłopak musi zrobić krok wstecz. Zresztą, on nie miał większego wpływu na to, dokąd ostatecznie trafił – opowiada Kucharski.

Co ciekawe, dodaje, że na transfer do Leicester wypływu nie mieli nawet jego nowi menedżerowie. Więc kto?
Boniek i włoscy agenci. Przecież Zbigniew Boniek sam się przyznał publicznie w jakimś wywiadzie, że uczestniczył w robieniu tego transferu (…) Nie sugeruję, że odniósł korzyści. Sugeruję, że uczestniczył w całym procesie transferowania Kapustki do Leicester (…)
Jedyne, co mogę powiedzieć to to, że gdyby współpracował ze mną, nie przeszedłby do Leicester. Nawet mimo tego, że finansowo wyszedł na tym wspaniale, bo Anglicy płacą na rynku najwięcej. Pieniądze w jego wieku nie powinny być najważniejsze.

Kucharski mówi też o innym piłkarzu, którego interesy swego czasu reprezentował, a który zmienił agenta, po czym trafił do klubu, w którym też ma kłopoty, czyli Grzegorzu Krychowiaku:
Dla Krychowiaka oferta z Paryża była ogromnym awansem finansowym. I o to w tym transferze chodziło. Według mnie jednak Paris Saint-Germain to klub powyżej jego możliwości. Trudno mu będzie osiągnąć pozycję jaką miał w Sevilli. Może grać w każdym klubie w lidze angielskiej poniżej szóstego-siódmego miejsca w tabeli. To nie jest piłkarz na takie kluby jak Arsenal czy Manchester City. Zresztą rozmawiałem przecież na jego temat z dużymi klubami. Ma za mało walorów piłkarskich, technicznych.

Nie mogło oczywiście zabraknąć również wątku Roberta Lewandowskiego:
Real podchody pod Roberta robił już kilka razy, zainteresowanie było realne. Lewy gra jednak w klubie, z którego trudno odejść. Bayern ma ogromne pieniądze, tam wielkie kwoty na nikim nie robią wrażenia, bo w Monachium priorytetem jest sportowy sukces. Dziś Robert jest po prostu nie do sprzedania, i to w żadnej konfiguracji. 
Choć pojawiła się oferta z Chin:
Dzwonił do mnie agent zajmujący się ściąganiem gwiazd do chińskiej ligi. Nie padła nazwa klubu, poruszyliśmy tylko kwestię możliwości finansowych. Gdyby Lewy zdecydował się na przejście do Chin już teraz, mógłby liczyć na pensję wyższą niż otrzymał Carlos Tevez, byłoby to grubo ponad 40 milionów euro rocznie (…) Mówimy jednak o hipotetycznej sytuacji, teraz dla Roberta nie było w ogóle opcji przejścia w tym kierunku. Nie ma sensu dywagować, czy Chińczycy daliby 200 czy 250 milionów na transfer, ale kwota zakręciłaby się w tych okolicach.

Inne artykuły o: Reprezentacja | Zagranica

  • Juz wyjasniam

    Hehe dodaj jeszcze, ze gdyby byl qgentem grosickiego to grosicki by gral w realu, a pazdan w chelsea. Bajkopisarz jak cale PO

  • Yano Sik

    Artykuł ku przestrodze piłkarzy. Nie odchodźcie od Kucharskiego! Wasza kariera legnie w gruzach.Kucharski pozjadał wszystkie rozumy i teraz to najmądrzejszy agent w Polsce.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli