Nie ma Kuby, nie ma Mierzejewskiego – Nawałka powołał kadrę na mecze z Nigerią i Koreą

Autor wpisu: 9 marca 2018 13:37

Adam Nawałka ogłosił zagraniczne powołania na najbliższe towarzyskie mecze reprezentacji z Nigerią i Koreą Południową. Kogo brakuje? Przede wszystkim Kuby Błaszczykowskiego. Ale akurat tego, że Kuba pojedzie na mundial – pod warunkiem oczywiście, że będzie zdrowy – jesteśmy pewni. Wśród powołanych nie ma też Adriana Mierzejewskiego. W tym przypadku to już chyba koniec marzeń tego piłkarza o powrocie do kadry i zagraniu w czerwcu w Rosji.

Zaczynamy od nieobecnych, bo to zawsze wzbudza największe emocje. Z Błaszczykowskim, który przeżywał w ostatnim czasie ogromne problemy z regularną grą, spowodowane kolejnymi kłopotami zdrowotnymi, sprawa jest raczej jasna. Teraz Kuba pomału odzyskuje formę, stanął przed szansą powrotu na dłużej do pierwszego składu Wilków, więc pewnie selekcjoner uznał, że bardziej Błaszczykowskiemu przyda się ten czas spędzony w klubie niż na zgrupowaniu reprezentacji.
Zresztą na co stać tego piłkarza, gdy jest w formie, wszyscy doskonale wiemy, więc ta absencja wydaje się zrozumiała. Tym bardziej że przecież nie wiadomo, co będzie ze zdrowiem byłego kapitana biało-czerwonych w kolejnych miesiącach, warto więc przećwiczyć plan B. I prawdopodobnie pod nieobecność Kuby szansę dostaną Damian Kądzior z Górnika i przede wszystkim będący od początku tej rundy w znakomitej formie Przemysław Frankowski z Jagiellonii. Czy tak się stanie, przekonamy się za kilka dni, gdy selekcjoner uzupełni kadrę o piłkarzy grających w Lotto Ekstraklasie. A jeśli chodzi o Kubę, to on już przed EURO 2016 udowodnił, że nawet mając problemy z regularną grą w klubie, jest w stanie bardzo solidnie przygotować się do turnieju. Liczymy, że tym razem będzie podobnie. Bo choć lata lecą, to wciąż trudno wyobrazić sobie biało-czerwonych bez tego piłkarza.

Nawałka nie znalazł też miejsca dla Adriana Mierzejewskiego, choć o to miejsce „Mierzej” dopomina się od dłuższego czasu kapitalnymi występami w Sydney FC. Ostatnio nawet gorzko zażartował sobie, że chyba potrzebuje laleczki voodoo, by sprawić, że konkurentów do gry w kadrze dopadną urazy. Cóż, o sprawdzenie Mierzejewskiego apelowaliśmy również my, bo wydaje nam się, że nie mamy aż tak wielkiego wyboru klasowych graczy, by lekką ręką rezygnować z piłkarza mającego niemałe umiejętności i będącego ostatnio w wybornej formie. To piłkarz, który mógłby być alternatywą dla każdego ofensywnego zawodnika w drugiej linii.
Wygląda jednak na to, że o powrocie do reprezentacji Mierzejewski na dobre musi chyba zapomnieć. Trudno bowiem przypuszczać, że skoro Nawałka nie widzi go w kadrze teraz, to akurat znajdzie mu miejsce tuż przed wyjazdem do Rosji.

Wśród powołanych zabrakło też miejsca dla Kamila Wilczka, który co prawda w roli trzeciego, czy nawet czwartego napastnika, ale od pewnego czasu zawsze od Nawałki powołania otrzymywał, i Jarosława Jacha, którego selekcjoner sprawdzał jesienią w bojach z Urugwajem i Meksykiem, testując ustawienie z trójką stoperów.

Do kadry wraca natomiast Arek Milik. On po operacji kolana i długiej rehabilitacji pomału walczy o odzyskanie formy i Nawałka pewnie uznał, że przyda mu się obecność na zgrupowaniu i występy – nawet jeśli miałyby to być występy okrojone czasowo – z Nigerią i Koreą. Wiadomo, że jeszcze na wiele w Napoli Milik nie ma co liczyć, natomiast jeśli wróci do jako takiej formy i pełni zdrowia, do Rosji z pewnością pojedzie.
Zaskakujące wydaje się natomiast powołanie Pawła Jaroszyńskiego, który po przejściu do Chievo niby jest w tej Weronie chwalony, ale z wywalczeniem sobie miejsca w podstawowym składzie ma jednak problem (przegrywa rywalizację z mocno przeciętny, 39-letnim Włochem). Ten 23-letni boczny obrońca w tym sezonie rozegrał tylko 6 meczów. A i z występów w Cracovii jakoś nie dał się zapamiętać jako ktoś wybitny. Niemniej sztab reprezentacji uznał, że warto go sprawdzić.

Niewykluczone, że powołanie dla Jaroszyńskiego oznaczać będzie „odstrzelenie” Artura Jędrzejczyka, który ostatnio jest w formie grubo poniżej reprezentacyjnej. My jednak tak łatwo z „Jędzy” byśmy nie rezygnowali, bo po pierwsze – jest po dwóch dość upierdliwych urazach i wciąż wraca do pełni sił, po drugie – to piłkarz, jeśli chodzi o grę w defensywie – wyjątkowo uniwersalny, który występować może i na bokach, i na środku. Podczas turnieju różne rzeczy (kartki, urazy) mogą się zdarzyć, więc ktoś taki może być wówczas bardzo potrzebny. No, ale o tym, czy Nawałka nadal widzi dla Jędrzejczyka miejsce w swojej drużynie, przekonamy się po niedzieli.

Jaroszyński to jeden z dwóch powołanych przez selekcjonera piłkarzy, którzy mają szansę na debiut w reprezentacji. Drugim jest Bartosz Białkowski. To już ponad 30-letni bramkarz, którego kibice pewnie pamiętają z MŚ U-20 w Kanadzie, które odbyły się ponad 10 lat temu, a podczas których Białkowski był w naszej drużynie golkiperem numer jeden i jej kapitanem. W seniorskiej kadrze jednak nie dane mu było nigdy wystąpić. Może doczeka się teraz?

Po rezygnacji z występów w reprezentacji Artura Boruca wydawało się, że trójka faworytów do wyjazdu na mundial wygląda tak: Szczęsny, Fabiański i Skorupski. I całe trio zostało powołane również teraz, niemniej wygląda na to, że Białkowski to w tym momencie pierwszy rezerwowy. Zresztą pod względem merytorycznym trudno się do tego powołania przyczepić, bo Bartek zbiera bardzo pochlebne recenzje w Ipswich i – krótko mówiąc – jest w gazie.

Poza tym powołanie dostali ci, którzy mogli się tego spodziewać. Prawdopodobnie ten galowy garnitur Nawałki, z Lewandowskim, Glikiem, czy Grosickim, wystąpi w pierwszym spotkaniu – 23 marca we Wrocławiu z Nigerią. W drugim, cztery dni później na Stadionie Śląskim w Chorzowie przeciwko Korei, zagrają ci, którzy aspirują do zaistnienia w tej drużynie i wyjazdu na mundial.

 

Inne artykuły o: Reprezentacja

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli