Krychowiak wraca do kadry. I dobrze, bo teraz będzie tej drużynie wyjątkowo potrzebny

Autor wpisu: 22 września 2017 15:41

Zaczął grać w klubie, wraca do reprezentacji – Grzegorz Krychowiak dostał powołanie od Adama Nawałki na dwa ostatnie mecze el. MŚ – wyjazdowy z Armenią i u siebie z Czarnogórą. Trzeba powiedzieć, że dobrze, iż wraca, bo bez niego wiało jako cholera w drugiej linii biało-czerwonych. Nieporadnością.

Trudno powiedzieć, czy Krychowiak już jest w takiej formie, by znów stanowić pewny punkt reprezentacji, ale ostatnie mecze – szczególnie ten z Danią – pokazały, że bez niego ta drużyna strasznie kuleje. W Kopenhadze w tej strefie boiska Polacy w zasadzie nie podjęli walki i zostali przez rywali staranowali, co przełożyło się i na obraz gry, i co gorsze – na wynik. Niektórzy mówili, że to tylko wypadek przy pracy, nam się jednak wydaje, że niezupełnie. To nie wypadek, ale efekt tego, że Nawałka – choć ma w kadrze całkiem niezłą grupę piłkarzy – następcy będącego w optymalnej formie „Krychy” nie znalazł. Co jeszcze bardziej uświadamia, jak ważną rolę pełnił dotychczas w tej układance Krychowiak. Oczywiście dopóki regularnie występował w klubie, czyli był pod grą.

– Sercem tego zespołu jest środek, a najlepszym regulatorem napięcia do tej pory był właśnie Grzesiek. To od niego zaczynało się większość odbiorów, to od niego szły podania otwierające grę – często nawet z pominięciem piłkarzy na pozycjach osiem i dziesięć, bezpośrednio do Lewandowskiego lub na jedno ze skrzydeł. Kiedy przestał regularnie grać, przestało też na odpowiednim poziomie bić serce tej reprezentacji. No tak ten zespół został zbudowany i nic na to nie poradzimy – mówił nam niedawno Bobo Kaczmarek. I w zasadzie trudno się z nim nie zgodzić.

Tak więc teraz liczymy na to, że w West Bromwich, dokąd został wypożyczony z PSG, zdążył się na tyle odbudować, że na Armenię i Czarnogórę wystarczy. Zresztą liczy też na to Nawałka: – Przed nami dwa decydujące mecze z Armenią i Czarnogórą, w których zagramy o mundial w Rosji. Pierwsze starcie to wyjazdowa potyczka z Armenią, a 8 października wracamy na PGE Narodowy na konfrontację z wiceliderem grupy, Czarnogórą. Aktualna sytuacja w tabeli pozwala nam skupić się tylko na naszych meczach. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z wagi tych spotkań i stawki, o jaką gramy. W kluczowej fazie eliminacji bazujemy na sprawdzonej grupie zawodników, do której wraca Grzegorz Krychowiak.

Przypominamy, że już po pierwszym z tych dwóch meczów (5 października) możemy świętować awans – warunek jest jednak taki, że z Armenią trzeba wygrać, a w meczu Czarnogóry z Danią musi paść remis. Jeśli ta się nie stanie, grę na mundialu będziemy musieli sobie zagwarantować trzy dni później na Narodowym w starciu z Czarnogórcami.

Inne artykuły o: Reprezentacja

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli