Kownacki na Szwecję – to pewne! Kto jeszcze? Nasuwa się Drągowski

Autor wpisu: 19 czerwca 2017 08:35

Mamy dość dni próby reprezentacji wszelakich. Ale, niestety, o ile drużyna Adama Nawałki od dni próby nas odzwyczaiła, o tyle drużyna młodzieżowa Marcina Dorny znowu je przypomniała. Poniedziałek to dzień wielkiej próby. Gramy ze Szwecją (20.45, transmisja Polsat i Polsat Sport) – powrót do tradycji: „mecz o wszystko”. Nieprawdopodobne się wydaje, by ten mecz zagrała taka sama drużyna jak ze Słowacją.

Po rozczarowującej inauguracji ze Słowacją 1:2, burzy medialnej po słowach Krystiana Bielika (TUTAJ) i powszechnej dyskusji na temat Marcina Dorny (TUTAJ) Polska stanęła pod ścianą. Podobno celem miał być półfinał młodzieżowych ME (mówi o tym Tomasz Hajto TUTAJ), a jeśli tak, to Polacy muszą wygrać – tak: WYGRAĆ – ze Szwecją i z Anglią. Żadne tam remisy, żadne piękne porażki – choćby po strzeleniu wyżej notowanym rywalom trzech goli. Polacy, tylko zwycięstwo – takie hasło obowiązuje na dziś.

Z powodów różnych nie wydaje się prawdopodobne, by Marcin Dorna zdecydował się wystawić na Szwecję taki skład jak na Słowację. Byłby trenerskim samobójcą – tak chciałoby się rzec. Ze Słowacją zagrało siedmiu piłkarzy, którzy – z różnych powodów – nie mieli w ostatnich dwóch, trzech miesiącach regularnej gry w klubach, albo nie mieli jej w ogóle: Jakub Wrąbel (kontuzja i ława), Jarosław Jach (kontuzja, powrót na ostatnie mecze ekstraklasy), Paweł Jaroszyński (kontuzja, w ogóle mało meczów w sezonie), Paweł Dawidowicz (kontuzja, dwa miesiące bez gry), Bartosz Kapustka (wiadomo – Leicester; a poza tym zagrał na środkach przeciwbólowych), Mariusz Stępiński (wiadomo – ostatnio miał kłopoty z przedarciem się do kadry meczowej Nantes, a jak już to siedział na ławie), Patryk Lipski (ogólnie – brak klubu).

Nie siedzę w głowie Dorny, ale ta drużyna musi zostać przemodelowana. Jeden kandydat jest oczywisty: Dawid Kownacki. On ze Słowacją nie mógł grać pauzując za kartki (dawne, nieodpokutowane „grzechy”). Wszyscy obserwujący na co dzień kadrę podkreślają, że Kownacki jest „w gazie”. To piłkarz, który może dać wartość. Powinien. Może na szpicy, gdzie bardzo lubi grać, może na skrzydle, gdzie grał na przykład w zwycięskim meczu z Niemcami.

Kownacki to pewniak. Poza nim najbliżej składu zdaje się być Bartłomiej Drągowski. Też wiosną leczył kontuzję, też nie grał. Ale końcówkę ligowego sezonu miał udaną. Mieścił się w kadrze Fiorentiny, na koniec wreszcie zadebiutował w Serie A. To musiało podbudować. Jakub Wrąbel wydawał się wyborem oczywistym, ale dziś już nie. Ze Słowacją nie pomógł. Pierwszego gola puścił pod ręką. Był niepewny na przedpolu. Niestety, też płaci za wiosenne kłopoty zdrowotne.

Kto dalej? Karol Linetty na pewno, ale jego powinni asekurować Radosław Murawski i Jarosław Kubicki. To piłkarze niezniszczalni. Ile im nie załadować na plecy, chcą jeszcze więcej. Zabezpieczają tyły, ale obaj potrafią być przydatni w ofensywie – podaniem i kończącym uderzeniem. Ten układ (Murawski – Kubicki) zadziałał jesienią z Niemcami, czemu ma nie zadziałać ze Szwecją? Selekcjonerze – daj im szansę, chciałoby się krzyknąć!
Plus Frankowski i Kownacki na skrzydłach, plus głodny gry Krzysztof Piątek lub Jarosław Niezgoda na szpicy. Układ z Piątkiem stwarza możliwości sporego manewru, z Niezgodą jest szansą na nieszablonowe rozwiązania.

Ta drużyna naprawdę ma kim grać i w kim wybierać! Potrzeba otwartej głowy i odwagi selekcjonera. I niepatrzenia na nazwiska, tylko na to, co chcemy i wciąż możemy ugrać.

Inne artykuły o: Reprezentacja

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli