Kłopotów Grosickiego ciąg dalszy. Nie leci do Astany

Autor wpisu: 2 września 2016 14:14

Reprezentacja Polski rozpoczyna właśnie podróż do Kazachstanu na mecz eliminacyjny mistrzostw świata 2018 (niedziela, godzina 18). Do samolotu nie wsiądzie Kamil Grosicki. Oficjalna wersja – jest kontuzjowany.

O urazie Grosicki poinformował media już wczoraj. Mówił, że po dzisiejszym treningu podjęta zostanie ostateczna decyzja czy nadaje się do gry. Okazało się, że się nie nadaje. Tak przynajmniej wynika z komunikatu, który rozesłał rzecznik prasowy reprezentacji, Jakub Kwiatkowski.

Decyzji i absencji Grosika nie można nie skojarzyć z zamieszaniem wokół jego niedoszłego transferu. Zawodnik miał przenieść się do Burnley, ale kilka minut przed północą w ostatnim dniu okna transferowego Anglicy wycofali ofertę. Dlaczego? Piłkarz pokłócił się z przedstawicielami Stade Rennais, czyli jego obecnego klubu. Nie wyjaśnił o co dokładnie poszło, ale tajemnicą poliszynela jest fakt, że kością niezgody były jakieś finansowe rozliczenia między nim a klubem z Rennes. Jak sam przyznał, „podczas negocjacji padły mocne słowa z jednej i drugiej strony”. Dodawał, że najchętniej nie wracałby już w ogóle do Francji.

Grosicki ma żal do Rennes. O co? O kasę

No i prawdopodobnie zaczyna się walka na noże, bo władze Stade Rennais przysłały do PZPN pismo, że w związku z jego stanem zdrowia nie zgadzają się na występ w niedzielnym spotkaniu. A że cała sytuacja wykończyła go psychicznie, to Nawałka stwierdził, że dla dobra wszystkich najlepiej będzie, jeśli nie poleci do Kazachstanu. Próba negocjacji skazana była na niepowodzenie i mogłaby jeszcze bardziej zaognić bardzo złą sytuację „Grosika”. Kto go zastąpi w pierwszym składzie? – Za to mi płacą, żeby rozwiązywać takie sytuacje – mówi Nawałka. Najpoważniejszym kandydatem jest Bartosz Kapustka (tutaj więcej o składzie).
Wygląda na to, że jeśli Grosicki nie ochłonie i szybko nie przeprosi swoich szefów, to jest to początek jego kłopotów. Może się skończyć tym, że piłkarz straci jesienną rundę, bo w walce z klubem jest na straconej pozycji.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli