„Jedziemy po 3 punkty”, czyli Nawałka znów jest sobą

Autor wpisu: 10 listopada 2016 16:02

Selekcjoner biało-czerwonych Adam Nawałka zabrał głos przed jutrzejszym meczem eliminacji mistrzostw świata z Rumunią. Czym zaskoczył na konferencji w Bukareszcie?

Niczym szczególnym. Główne przesłanie trenera kadry jest takie, że drużyna jest dobrze przygotowana pod względem mentalnym. Opanowanie kryzysu po aferze alkoholowej – takie było jego główne zadanie przed piątkowym meczem. I jak twierdzi Nawałka, cel został osiągnięty. Podczas niedzielnej konferencji (tutaj więcej na ten temat) widać było, że jest lekko zdenerwowany i zawiedziony zachowaniem piłkarzy, którzy sprawili mu psikusa. Dziś można było odnieść wrażenie, że znowu był sobą.
– Maksymalnie wykorzystaliśmy swój czas, drużyna jest odpowiednio przygotowana, wracamy na właściwe tory. Co najważniejsze, zawodnicy prezentują się świetnie pod względem mentalnym – powiedział Nawałka.
Aha. Oczywiście biało-czerwoni pojechali do Rumunii po trzy punkty.  – Zawodnicy do ostatniego gwizdka zrobią wszystko, by tak się faktycznie stało. Jestem przekonany, że rozegrają jeden z najlepszych meczów, jeśli tylko zrealizują nasz plan. Niczego jednak nie będę obiecywał, boisko wszystko zweryfikuje – przekonywał selekcjoner.

Co oznacza ta świetna prezentacja mentalna? Czy za słowami selekcjonera kryje się coś więcej, oprócz zwykłych frazesów? Z naszych obserwacji i informacji wynika, że po mocnym i szorstkich przywitaniu w poniedziałkowy wieczór, które zgotował piłkarzom trener, życie w kadrze wróciło do normy. Piłkarze tak do końca nie zbojkotowali mediów, jak zrobili to kiedyś kadrowicze Jerzego Engela podczas MŚ w Korei i Japonii (krzyczeli pod adresem dziennikarzy „kapusie”, „pedały”), ale bardzo ograniczyli dostęp do siebie. W sprawie afery przybrali wspólną taktykę: „co stało się w Vegas, zostaje w Vegas”. Ich wypowiedzi na temat wydarzeń sprzed miesiąca można streścić w kilku słowach: popełniliśmy błąd, sprawę rozwiązaliśmy we własnym gronie i zamykamy temat.
W Bukareszcie jednego można być pewnym – nikt nie wyjdzie na boisko „na bani”.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli