„Jędrzejczyk jest pod formą. Największy problem? Linetty”

Autor wpisu: 28 marca 2017 08:50

Po prawej strony boiska w naszej reprezentacji wszystko gra, jak należy. Gorzej jest z lewą, od jakiegoś czasu obserwuję Artura Jędrzejczyka i widzę, że nie jest w formie, którą prezentował latem na EURO 2016 – mówi Bogusław Kaczmarek.

Byłego trenera w sztabie reprezentacji prowadzonej przez Leo Beenhakkera poprosiliśmy o opinię w kilku kwestiach, które trochę nas zmartwiły w meczu biało-czerwonych z Czarnogórą. Po pierwsze, chodziło nam o ocenę występu zawodników drugiej linii. Zaczęliśmy od prośby o recenzję gry trzech środkowych pomocników. „Bobo” najbardziej pochwalił Piotra Zielińskiego. – Zgadzam się z opinią wiceprezesa PZPN Marka Koźmińskiego, że to będzie nasza „dziesiątka” na lata – stwierdził. Krzysztof Mączyński? – To piłkarz, który w reprezentacji może grać jako drugi z defensywnych pomocników. Jego występ w Czarnogórze w roli tego, który rządzi w środku boiska, traktuję jako opcję tymczasową.
Były trener Lechii Gdańsk najbardziej przejechał się po Karolu Linettym. – To był nasz największy problem. Na boisku nie było go ani słychać, ani widać. Potrafił odzyskać piłkę, ale co z tego, skoro za chwilę ją tracił.

Zapytaliśmy też o postawę Jakuba Błaszczykowskiego. Oceny występu tego zawodnika są bardzo różne. W relacji meczowej (tutaj) napisałem, że częściej od niego pod bramką rywali gościł prawy obrońca Łukasz Piszczek.
Nic w tym dziwnego. Kuba grał mądrze, bardzo uważnie, często skupiał się na defensywie, bo ostatnio w Wolfsburgu grywa w roli obrońcy. Taka postawa Kuby pozwalała z kolei częściej atakować Łukaszowi. Balans po prawej stronie boiska jest bardzo dobry, nie mam żadnych zastrzeżeń – ocenił. I dodał: – Gorzej jest z lewą stroną, gdzie Kamil Grosicki, a zwłaszcza Artur Jędrzejczyk notowali puste przeloty. Obserwuję Artura w meczach Legii, oglądałem go z trybun w meczu Legii z Lechią w Gdańsku i widzę, że to zupełnie inny zawodnik niż ten, którego oglądaliśmy podczas EURO 2016. Wyraźnie jest pod formą – stwierdził „Bobo”.
Pytany o szansę awansu naszej reprezentacji do mundialu w Rosji, odpowiada w swoim stylu: – Cieszę się z naszej sytuacji, bo z domu w Suszu do Kaliningradu, gdzie powstaje jeden ze stadionów na mundial, mam trochę ponad sto kilometrów. I tyle mniej więcej dzieli biało-czerwonych od zakwalifikowania się do finałów mistrzostw świata.

Inne artykuły o: Reprezentacja

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli