Grosicki uwięziony we Francji. Nici z transferu do Premier League

Autor wpisu: 1 września 2016 00:49

Tak to jest, jak się robi transfery za pięć dwunasta. Szkoda, naprawdę szkoda. Kamil Grosicki był bardzo blisko przenosin do Premier League. Jego transfer do Burnley wydawał się niemal pewny. I co? Nic z tego nie wyszło…

W ciągu dnia pisano (informację szczegółowo podał Mateusz Borek), że Burnley zaoferowało Rennes za Grosika 6 milionów euro, Rennes chciało o dwa więcej. Negocjacje trwały, ale były na tyle zaawansowane, że późnym popołudniem Kamil wybiegł z hotelu, gdzie reprezentacja przebywa na zgrupowaniu i pojechał taksówką na lotnisko, by prywatnym samolotem polecieć do Anglii. Wrzucił nawet post na Twittera ze zdjęciem siebie przy samolocie (powyżej): „Mam nadzieję, że zdążymy?”
Nie zdążył (po fakcie był tak rozczarowany, że post ze swojego Twittera usunął).
Tomasz Włodarczyk z „Przeglądu Sportowego” napisał, że Grosicki
miał już ustalone warunki 3-letniego kontraktu, ale wszystko wywaliło się na ostatniej prostej.
– Nici z transferu. Wracam do Polski – powiedział „PS” załamany Grosik.
O co dokładnie poszło? Wygląda na to, że Burnley wycofało się po tym, jak problemy zaczął robić francuski klub. Trzeba to zrozumieć, że Stade Rennes nie stoi pod ścianą. Klubem zarządza jeden z najbogatszych ludzi we Francji. Nie pakuje całego majątku w Rennes, więc klub ustępuje tym największym potentatom, ale z drugiej strony nie stoi przed finansowym murem. Może dyktować warunki. Prawdopodobnie w przypadku Grosickiego Rennes zagrało w pokera. Zaryzykowało wysoką stawkę mając świadomość, że nawet jak przegra, krzywda wielka to nie będzie.

Czy jedynym przegranym będzie Grosicki? Tego nie wiemy. Przegranym o tyle, że chciał wyrwać się z Rennes, chciał wyższego kontraktu, gry w Premier League i miejsca w pierwszej jedenastce. W Burnley może by je wywalczył. U Christiana Gourcuffa w Rennes na razie jest rezerwowym. Ale ważnym rezerwowym. Szkoleniowiec ze zrozumieniem odniósł się do poszukiwań przez Grosika nowego klubu. Dał mu nawet wolne podczas ostatniego meczu ligowego. Jak zareaguje mając świadomość, że piłkarz chciał odejść z jego drużyny? Bez przesady – jeśli Grosicki udowodni, że jest potrzebny, będzie z niego korzystał. Gourcuff to profesjonalista i bardzo doświadczony trener, nie odeśle w niebyt piłkarza, który może dać jakość.

  • Yano Sik

    To ci france z tych Francuzow… Nie ma co ukrywac ze Grosik jest wart z 10 mil. Jednak Burnley raczej robi transfery na poziomie kwot z Championship. Szkoda bo Grosicki mógłby tu fajnie sie wkomponowac. No i wzroslaby przyjemnosx ogladania PL.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli