Powinien grać, czy nie powinien? Problem z głowy, bo Krychowiak opuszcza zgrupowanie reprezentacji

Autor wpisu: 22 marca 2017 13:41

Jeśli ktoś jeszcze zastanawia się nad tym, czy Adam Nawałka wciąż powinien stawiać na Grzegorza Krychowiaka i posłać go do boju w meczu z Czarnogórą od pierwszej minuty, to już może przestać. Krychowiak w Podgoricy na pewno nie zagra.

Pomocnik PSG przyjechał na zgrupowanie reprezentacji z urazem żeber, ale podobno sądził, że to nic poważnego i do niedzieli zdoła się wykurować. Już wiadomo, że nie zdoła, bo to pęknięcie, które wyklucza go z gry na ok. trzy tygodnie. Krychowiak wróci więc do Francji, gdzie w spokoju ma się wyleczyć.
– Wczoraj Grzegorz podjął wyzwanie i przeprowadził trening. Nie miało to jednak sensu, nie czuł się najlepiej. Wraca zatem do klubu – przyznał na dzisiejszej konferencji lekarz kadry doktor Jacek Jaroszewski.
Mecz z Czarnogórą będzie pierwszym spotkaniem biało-czerwonych o punkty od blisko pięciu lat, w którym zabraknie tego piłkarza. To najlepiej pokazuje, jak ważnym ogniwem był i pewnie nadal jest – mimo poważnych kłopotów z regularną grą w Paryżu – Krychowiak w kadrze Nawałki. Można było zakładać niemal w ciemno, że gdyby tylko był zdrowy, selekcjoner z pewnością wystawiłby go w niedzielę w pierwszym składzie. Oczywiście zewsząd pojawiały się głosy, czy to aby dobry pomysł, skoro Grzesiek pod grą nie jest od pół roku, a to zawodnik, który jeśli ma dawać drużynie to, co dawać powinien – pod grą musi być absolutnie regularnie. W dodatku przyjechał na kadrę po „traumie”, jaką PSG zafundował sobie niedawno na Camp Nou, więc tym bardziej można było mieć obawy o to, w jakim stanie mentalnym jest Krychowiak. Tyle że akurat Nawałka te głosy skutecznie ignorował, bo jego pomysł na drużynę, w tym na ten konkretny mecz, z całą pewnością był pomysłem z Krychowiakiem w jednej z głównych ról. Tym bardziej że to piłkarz, który akurat na takie spotkanie, jakie czeka Polaków w Podgoricy, nadaje się idealnie (pod warunkiem, że jest w formie). Zresztą wystarczyło wsłuchać się w te słowa, które padły z ust Nawałki zaraz na początku zgrupowania: – Grzegorz ma u mnie bardzo duże zaufanie. Nie martwią mnie rzeczy, na które nie mam wpływu. Cieszymy się z atutów, które mamy. Wierzę, że Grzegorz dalej będzie spełniał ważną rolę w reprezentacji. Zobaczymy, jak będzie wyglądał w treningu. Zawsze potrafił się jednak świetnie zmobilizować, spełniał perfekcyjnie założenia taktyczne. Fakt, że nie gra, nie zmienia mojej opinii na jego temat.

Jeden problem więc z głowy – dla tych, którzy zastanawiali się, czy „Krycha” nadaje się do gry od pierwszej minuty. Tyle że pojawia się w to miejsce inny problem – co teraz? A w zasadzie kto teraz? Damian Dąbrowski i Jacek Góralski to w tej kadrze gołowąsy, których atmosfera w Czarnogórze szybko może „pochłonąć”. Piotrek Zieliński ma zupełnie inne atuty, choć to też środkowy pomocnik. Zostają Krzysztof Mączyński, którego Nawałka doskonale zna, i Karol Linetty, który coraz głośniej dobija się do pierwszego składu kadry. No bo trudno przypuszczać, by trener do środka pola przesunął Michała Pazdana, który przecież na początku kadencji Nawałki grał na pozycji defensywnego pomocnika. Tak czy inaczej Nawałka musi wdrożyć plan B i czasu na to ma niewiele, ale znając go, można być pewnym, że ze dwa warianty ma już przygotowane. Przynajmniej w głowie.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli