Gdzie jest Kapustka? No właśnie – gdzie?

Autor wpisu: 20 sierpnia 2017 17:26

No aż by się chciało powiedzieć wprost i po żołniersku – w ciemnej d… Że nie mieścił się w kadrze Leicester naprawdę można było przeboleć. Ale żeby nie mieścił się w kadrze Freiburga? Jeśli szybko nie przekona Christiana Stericha, że się już odbudował fizycznie i warto na niego stawiać, to chyba zostanie mu powrót do Cracovii. O ile zechce go Michał Probierz.

Wszyscy liczyliśmy na debiut Bartka Kapustki w Bundeslidze. W niedzielę Freiburg, do którego Kapustka jest wypożyczony na rok, zagrał z Eintrachtem Frankfurt pierwszy mecz nowego sezonu (0:0), ale dla Kapustki koniec końców zabrakło nawet miejsca na ławce rezerwowych. Powędrował na trybuny, gdzie co najwyżej może sprawdzić nie tyle poziom Bundesligi, ile wygodę siedzisk w porównaniu do tych w Leicester. Niemcy to chyba powinni robić trochę solidniejsze, ale może mniej wygodne. Zresztą, nieważne.

Kapustka we Freiburgu de facto zadebiutował. Zagrał 8 minut w Pucharze Niemiec i można było mieć taką lekką nadzieję, że na inaugurację Bundesligi Christian Streich potraktuje go cokolwiek bardziej poważnie. Ale była to nadzieja tylko podyktowana sympatią dla Bartka, a nie poparta żadnymi realnymi przesłankami. Mecz z Eintrachtem był pierwszym ligowym Freiburga, ale czwartym w sumie tego lata. W rywalizacji z NK Domżale w eliminacjach Ligi Europy (Niemcy niespodziewanie odpadli) Kapustka nie pojawił się wcale. W pierwszym z nich – podobnie jak teraz z Eintrachtem – nie znalazł się nawet w kadrze meczowej.

To, że Kapustka nie grał w Leicester naprawdę można było przeboleć. Wiadomo – mistrz Anglii, wiadomo – Premier League. To głęboka woda. Ale zyskiem miało być zdobywanie doświadczenia, intensywne treningi, nabieranie… ciała, czyli poprawa masy mięśniowej, siły, kondycji. Po roku treningów w Leicester zdawało się, że obiecujący, ale jednak tylko średniak niemiecki będzie wymarzonym miejscem wreszcie do odbudowania gry. Tyle, że we Fraiburgu podkreślają, że by mieć siły na Bundesligę, Kapustka musi się najpierw… odbudować. Bo z powodu urazów, które przyplątały się wiosną, nie trenował na pełnych obrotach przez ostatnie trzy czy cztery miesiące. Tyle że Bundesliga to nie ochronka.
Dla nas ten Kapustka, który w Anglii ginął, w Bundeslidze miał błyszczeć. Tyle, że wciąż w poszukiwaniu ostatniego „błysku” musimy cofać się do… listopada 2015 i meczu towarzyskiego z Islandią (gol i asysta). Bo potem Bartek ten swój błysk gdzieś stracił i nie przywrócił go nawet na finały EURO U-21. Teraz znów został przez Czesława Michniewicza powołany do kadry młodzieżowej, tylko co z tego? Polska młodzieżówka na Streichu raczej wrażenia nie robi.

Inne artykuły o: Reprezentacja | Zagranica

  • zgubek

    Kapustka-był gwiazdą,teraz została po nim pustka.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli