Finlandia

Autor wpisu: 26 marca 2016 15:10

Bo choć w teledysku Maciej Szczęsny twierdzi, że już nigdy reprezentacja naszego kraju nie będzie miała takich wyników, to ja cały czas wierzę, że nie jest to prawda.

Już nigdy nie będzie takiego lata. Już nigdy. Nigdy nie będzie takich wędlin. Takiej coca-coli. Takiej musztardy. I takiego mleka. Ano, ja także bywam sentymentalny. Młode lata pamiętam jako pasmo sukcesów polskiej reprezentacji.
Poza mistrzostwami i medalami to także czasy, kiedy mecze wiązały się z emocjami doprowadzającymi do aktów wandalizmu na telewizorach, które były wtedy dobrem luksusowym, jak i zawałów serca zaangażowanych totalnie w grę reprezentacji kibiców. Porażki bywały pamiętne, jak mecz na wodzie we Frankfurcie i powstało pojęcie zwycięskiego remisu. Jednak miłość do wspomnień z czasów młodości, która podpowiada, że nigdy nie będzie już tak ślicznych dziewczyn mam w sobie sporą dozę optymizmu. Dziewczyny pozostały śliczne, jeno nie okazują zainteresowania starym facetem. Co też o nich dobrze świadczy, bo głupie nie są. Podchodząc krytycznie do młodzieńczych wspomnień, to przyznaję z perspektywy lat, że wódka wcale nie była ani zimna ani pożywna, a papierosy śmierdziały jakby były wypchane sianem i końskim włosiem. Mityczne napitki PRL-u nie były doskonałe. Wódka Bałtyk zwana była denaturatem pod żaglami, a Vistuli towarzyszyło hasło reklamowe ukute przez konsumentów: kosi, młóci i chłopa przewróci, gdyż pod tą samą nazwą produkowane były kombajny żniwne. Nie wiem w jakim procesie technologicznym ten alkohol powstawał, ale trzepał gorzej niż napad padaczki grand mal. Polskie kiełbasy słynne na całym świecie z upływem czasu stawały się dobrem coraz bardziej luksusowym, choć równocześnie coraz bardziej ryzykownym, bo zjedzenie cztery razy w tygodniu kiełbasy zwyczajnej w latach 80. mogło się skończyć zgonem w ciężkich boleściach. I to, że już nigdy nie będzie takiej telewizji napawa mnie raczej radością niż smutkiem. Może jedynie z taką różnicą, że wtedy programy były propagandowe i fałszywe, a teraz bywają zwyczajnie durne. Jakoś w tych trudnych czasach było miejsce na kabaret Starszych Panów, ale nikt jeszcze nie wpadł na pomysł reality show pod hasłem „zrób z siebie debila, a my to pokażemy”.

Optymizm przekłada się również na poczynania naszej kadry. Bo choć w teledysku Maciej Szczęsny twierdzi, że już nigdy reprezentacja naszego kraju nie będzie miała takich wyników, to ja cały czas wierzę, że nie jest to prawda. I że po latach chudych przychodzą lata tłuste. I choćby to, że w końcu pokonaliśmy reprezentację Niemiec, co nigdy wcześniej się nie udało. Nie udało się, bo wygranych z dedeerem nikt nie zalicza do kategorii wydarzeń znamiennych. Wolę radość z bieżących sukcesów niż rozpamiętywanie dni minionej chwały. Lata strawione na podróże po krainie wiecznych łowów z duchami przodków nie przełożyły się na sukcesy. Kombatanckie zebrania pod hasłem jacy to byliśmy kiedyś wielcy nie bardzo pomagają postępowi. Wolę współczesne podejście polegające na analizowaniu błędów, by ustrzec się ich w przyszłości. Kibice zaś myślę, są tacy jak byli kiedyś. Z takim samym zapałem dopingują biało-czerwonych i z takim samym entuzjazmem przychodzą na stadion gdy reprezentacja ma dni chwały i gdy jest źle. A nagrodą za wytrwałość jest sukces.

P.S. Tytuł piosenki Świetlików, w której śpiewa Bogusław Linda to oczywiście Filandia, a nie Finlandia, ale i tak większość ludzi się myli. I ja też, choć tym razem umyślnie.

Inne artykuły o: Blogi | Reprezentacja

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli