Dwa lata temu nocne rozmowy po meczu z Litwą były przełomem. Teraz chodzi o to, by „zapakować” parę bramek

Autor wpisu: 5 czerwca 2016 19:54

Litwa jest drużyną, na tle której reprezentacja Polski ma błyszczeć, wyglądać efektownie, silnie. Biało-czerwoni mają w poniedziałkowy wieczór na stadionie Wisły Kraków zapakować gościom kilka bramek i rano we wtorek odlecieć do Francji z poczuciem, że jesteśmy piekielnie mocni, Europa leży nam u stóp, a sukces jest na wyciągnięcie ręki.

Tego, że równo dwa lata temu (6 czerwca 2014) jeszcze przed początkiem zwycięskich eliminacji do EURO 2016 niesamowicie mordowaliśmy się z tą samą Litwą (tyle że w Gdańsku), nikt pamiętać nie chce. Wtedy uratowały nas bramki Arkadiusza Milika i Roberta Lewandowskiego (z karnego w 79. minucie gry). Wygraliśmy, ale skromnie 2:1.
Tamto spotkanie, było ostatnim tak złym meczem kadry Nawałki. Szło nam wówczas naprawdę kiepsko, szczególnie, gdy przegrywaliśmy 0:1. Ostatecznie Polacy przebudzili się w drugiej połowie. Wygraliśmy, a to zwycięstwo było dla reprezentacji jak odbicie się od dna. Po tamtym meczu, który kończył sezon, piłkarze spotkali się w swoim gronie w jednym z klubów w Sopocie i trochę – w luźniejszej atmosferze – sobie porozmawiali, co nieco wyjaśnili, poukładali na nowo drużynową hierarchę. To był punkt zwrotny dla kadry Adama Nawałki. Od tego momentu reprezentacja odpaliła. Niecałe trzy miesiące później Polacy rozbili Niemców w Warszawie, a całe eliminacje skończyliśmy awansem na francuski turniej.
Teraz Litwa też ma być taką trampoliną.
Jak zmieniła się moja reprezentacja od tamtego meczu z Litwą? Jak się rozwinęła przez te dwa lata? No właśnie eliminacje do mistrzostw Europy pokazały, że nasza drużyna zrobiła spory progres. Zarówno, jeśli chodzi o organizację gry, jak i skuteczność – mówił Adam Nawałka w niedzielę w Krakowie na przedmeczowej konferencji.
Na tę konferencję zaproszono z reprezentacji samych Krakusów: Krzysztofa Mączyńskiego, Bartosza Kapustkę i Michała Pazdana. Wszyscy oni podkreślali, że to dla nich bardzo ważne, iż zagrają w barwach reprezentacji właśnie w swoim mieście. A gdy Adam Nawałka zapytany o to samo, zaczął w swoim stylu, czyli od okrągłego zdania: – Każdy mecz reprezentacji… – na sali gruchnął śmiech dziennikarzy, bo selekcjoner nawet w tak prostej sprawie, stara się na konferencji powiedzieć jak najmniej.
Selekcjoner pytany o dyspozycję Grzegorza Krychowiaka, poinformował, że nie chce uprzedzać faktów i dlatego nie potwierdzi, czy pomocnik Sevilli zagra z Litwą, ale jednak przyznał, że nasz defensywny pomocnik fizycznie jest już zdolny do gry. Także Łukasz Piszczek i Kuba Wawrzyniak – którzy mieli kłopoty zdrowotne – są w pełnej gotowości.
Piłkarze w sobotę obejrzeli analizę meczu z Holandią.
Wyciągnęliśmy już wnioski i błędy takie jak w Gdańsku już się nie powtórzą – zapewniał Krzysztof Mączyński.
Ten entuzjazm, jaki wywołuje kadra, jest bardzo przyjemny. Te tłumy pod hotelem, autrografy… – Dla mnie to coś nowego, to nas napędza i dodaje wiary w siebie – mówił Bartosz Kapustka.
Jest moda na reprezentację, to nas naprawdę cieszy – dodawał Mączyński, a Pazdan podkreślał: – Najważniejsze to w tym wszystkim nie zgubić koncentracji przed turniejem.
O 18.00 Polacy trenowali na stadionie Wisły. W zajęciach wziął udział także Krychowiak.

Inne artykuły o: Euro 2016 | Reprezentacja

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli