Druga szansa Zielińskiego u Nawałki. Fabiański zostaje numerem 1

Autor wpisu: 2 września 2016 01:07

Reprezentacja Polski wylatuje dziś na mecz eliminacyjny z Kazachstanem (niedziela, godz. 18). Trener Adam Nawałka w samolocie do Astany będzie miał już w głowie cały wyjściowy skład. Podczas zgrupowania musiał rozwiązać cztery dylematy, w tym tylko jeden wyglądający na istotny.

Selekcjoner, gdy przyjeżdżał na zgrupowanie, miał wątpliwościami co do trzech pozycji:

– kim zastąpić Krzysztofa Mączyńskiego w środku boiska (największy dylemat)
– kogo postawić w bramce (musiał się upewnić)
– w jakiej formie jest Maciej Rybus, który przed EURO 2016 był pewniakiem na lewej obronie, ale na EURO nie pojechał przez kontuzję (raczej kwestia ciekawości).
Zamieszanie transferowe z Kamilem Grosickim sprawiło, że już na miejscu w Warszawie musiał postawić znak zapytania również przy obsadzie jednego ze skrzydeł. I to duży znak zapytania.

Jeśli chodzi o środkowego pomocnika, według naszych informacji, kolejną szansę w roli reżysera gry dostanie Piotr Zieliński. Na zgrupowaniu zabrakło Mączyńskiego, bo nie dostał od selekcjonera powołania. Zawodnik Wisły Kraków był pierwszym wyborem podczas francuskiego turnieju, ale Nawałka wahał się, czy nie dać szansy Zielińskiemu. Postawił na doświadczenie Mączyńskiego i nie zawiódł się. Zieliński zagrał zaś w trzecim grupowym meczu (z Ukrainą) i zawalił to spotkanie, mówiąc wprost. Rozmawialiśmy z zawodnikiem Napoli kilka dni temu i zapytaliśmy o to, co wówczas powiedział mu selekcjoner. – Trener tłumaczył mi, że są zawodnicy, którzy wchodzą do drużyny i od razu błyszczą, a są też tacy, którzy potrzebują trochę więcej czasu. Widocznie w reprezentacji jestem tym, który musi poczekać na swój czas – mówił (tutaj cała rozmowa z Zielińskim).
Od mistrzostw Europy minęły tylko dwa miesiące, ale Zieliński najprawdopodobniej dostanie kolejną szansę. Jego głównym rywalem jest dobry kolega Karol Linetty, który miał wejście smoka w Serie A w barwach Sampdorii. W kadrze jest jeszcze Tomasz Jodłowiec, ale na Kazachów Nawałka zastosuje bardziej ofensywne ustawienie. Defensywnym pomocnikiem będzie Grzegorz Krychowiak, mimo że po przenosinach do Paris Saint-Germain nie zagrał ani minuty w żadnym z trzech ligowych meczów w tym sezonie. Nawałka nie ma jednak wątpliwości, że „Krycha” da sobie radę.

Bramka? To dylemat, który wymaga od Nawałki największej dyplomacji. Podobnie jak na początku EURO selekcjoner ma do dyspozycji trzech kandydatów (Artur Boruc, Łukasz Fabiański i Wojciech Szczęsny), którzy grają w klubach i spisują się bardzo dobrze. W pierwszym meczu francuskiego turnieju wystąpił Szczęsny, chociaż przez większość eliminacji bronił Łukasz Fabiański. To była jedna z najbardziej kontrowersyjnych decyzji Nawałki. W meczu z Irlandią Północną Szczęsny nabawił się kontuzji i w spotkaniu z Niemcami do bramki wrócił Fabian. W kolejnych czterech meczach bronił świetnie, pretensje miał do siebie za to, że nie obronił żadnego z dziesięciu rzutów karnych w spotkaniach ze Szwajcarią i Portugalią (w meczu ze Szwajcarami jeden z rywali spudłował). Jak wynika z naszych informacji, to on wyjdzie na boisko w Astanie.

Może się wydawać, że mały ból głowy selekcjoner ma przy obsadzie lewej obrony. Ale tylko dlatego, że do kadry wrócił Maciej Rybus. To piłkarz Olympique Lyon przed mistrzostwami był pewniakiem do gry we Francji, ale nie pojechał tam z powodu kontuzji. Na EURO Artur Jędrzejczyk spisał się na tej stronie świetnie. W tym sezonie w Krasnodarze grał od początku do końca we wszystkich pięciu ligowych meczach i jeśli nie zdarzy się nic niespodziewanego (np. uraz – odpukać), to właśnie on zagra z Kazachstanem. Rybus sam przyznał, że jeszcze trochę brakuje mu do optymalnej formy. Niewykluczone, że przyda się Nawałce w roli rezerwowego skrzydłowego.

RYBUS: Wiem, że nikt mi łatwo miejsca w składzie nie odda

Tutaj Nawałce przybył jeden poważny problem – Kamil Grosicki. Przez zamieszanie z niedoszłym transferem do Burnley „Grosik” (tutaj szczegóły) stracił prawie całe zgrupowanie. Mało tego – przyjechał z urazem. Jak się okazało – który wykluczył go z udziału w spotkaniu. Na 90 procent w Astanie zastąpi go Bartosz Kapustka. Co prawda po przenosinach do Leicester nie zagrał w pierwszej drużynie w żadnym meczu o stawkę, ale ma za sobą dwa występy w polskiej ekstraklasie, sparing przeciwko Barcelonie, a ostatnio gra w drugiej drużynie Lisów. Jest więc w rytmie meczowym, a także mocno podbudowany mentalnie.
Żadnych wątpliwości nie ma na pozostałych pozycjach: na prawej obronie Łukasz Piszczek, dwójka stoperów to Kamil Glik i Michał Pazdan, na prawym skrzydle Jakub Błaszczykowski, z przodu Arkadiusz Milik i Robert Lewandowski.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli