Co za nudziarstwo z tą kadrą, czyli Polska w innej rzeczywistości

Autor wpisu: 27 marca 2017 14:31

Czytam, słyszę, widzę wymianę komentarzy po Czarnogóra – Polska. Zagrali słabo, rety, co to będzie. Zagrali słabo, ale pokazali siłę. Zagrali świetnie, bo liczy się wynik. Tona argumentów, że jest tak dobrze, mimo że było źle. I tona za tym, że jest tak źle, że aż dziwne, że było dobrze. Ludzie, te eliminacje są do odbębnienia i zapomnienia. Liczy się tylko mundial w Rosji!

Mnie mecz Polski z Czarnogórą zanudził. Eliminacyjna pańszczyzna, w której i 12. drużyna świata (w rankingu FIFA) wie, że coś tam dla siebie ugra, i ci drudzy wiedzą, że raczej dla siebie nic nie ugrają. Ale jedni i drudzy udają, że nie wiedzą (o meczu TUTAJ).
To, jak nastawiona jest ekipa Nawałki, jaką ma samoświadomość (jakkolwiek brzydkie nie byłoby to słowo) najlepiej świadczy moment, gdy Czarnogórcy wyrównali i chwilowo przycisnęli. Polacy nie zareagowali zatrzaśnięciem bram i postawieniem muru z fosą. Ten mecz im się rozłaził, ale nie byli tym przestraszeni, tylko zdrowo wkurzeni i podrażnieni. Grali o zwycięstwo, a nie o skromy punkcik na boisku najgroźniejszego (ponoć – tym sami się karmiliśmy do niedzieli) rywala w grupie.

W dupach nam się poprzewracało z tego dobrobytu – TUTAJ

Mateusz Borek komentując mecz w Polsacie rzucił słowa (nie pomnę dokładnie), że przyjeżdżając do Podgoricy był dziwnie spokojny, że Polacy tu coś ugrają. No właśnie – Mateusz nazwał to spokojem, ja nudziarstwem. Takim nudziarstwem, jak dla Niemców jest jakiś tam wyjazd w eliminacjach na Łotwę, do Finlandii, czy na Maltę. Albo jak dla Hiszpanii czy innych Włochów jest konieczność zagrania z Litwą, Norwegią czy innym Azerbejdżanem.
Sorry, takie mamy eliminacje… Trzeba, to trzeba. Kulki wyciągnęli, mecz trzeba odfajkować. Nie chodzi o lekceważenie. To zupełnie coś innego. Raczej o mocarstwowe podejście do sprawy. Dobra, gdzieś nas tam rzucili, ale nieważne kto gra i w co gra, na końcu i tak to my awansujemy. Nawet, jak po drodze raz czy drugi się potkniemy.

Polska dawno w takiej sytuacji nie była. A może była w niej w eliminacjach jeden, jedyny raz – przed 1978 rokiem, gdy nikt sobie nie wyobrażał, by nie przeszła grupy z dołującymi wtedy Portugalią i Danią. Ale to prehistoria, wykopaliska.
Potem to pasmo większych lub mniejszych nerwów. Nieustanne gryzienie paznokci, czoła zroszone potem, modlitwy o powodzenie i – najczęściej jednak – zaklinanie arytmetyki, by choć ta dawała nadzieję. A gdy nadzieję dawali sami piłkarze – odruchem było niedowierzanie.

KALINOWSKI: Łyżka dziegciu w Podgoricy – TUTAJ

Jeszcze niedawno wkurzaliśmy się, gdy europejskie potęgi chciały tak przerobić eliminacje wielkich imprez, by maluczcy tłukli się najpierw między sobą, a jak ktoś przez przypadek przeżyje, to ewentualnie dostąpi zaszczytu bycia dobitym przez mocarza. Dziś, ni z tego, ni z owego, jesteśmy po ich stronie. Nudziarstwo w Podgoricy – mecz, który trzeba było odbębnić – pokazało, że eliminacje przestały być dla tej akurat reprezentacji Polski celem samym w sobie. Stały się tym, czym w istocie być powinny dla dojrzałej drużyny – tylko środkiem prowadzącym do celu, czyli do finałów MŚ. Dopiero tam się odkrywa wszystkie atuty, gania z wywieszonym ozorem, dociera do nieodkrytych pokładów motywacji, walczy o każdy centymetr kwadratowy i bez sekundy wytchnienia.

Eliminacje są obowiązkiem do spełnienia i tyle. Nieprzewidywalnych emocji w tym tyle, co w syropie na kaszel. Po emocje? A to prosimy do ekstraklasy. Tam są emocje. Lech? Legia? Czy jednak Lechia mistrzem? Ruch urwie punkty na Łazienkowskiej? Kogo dziś zwolnią? Cracovia jednak w pierwszej lidze? Łęczna dziś będzie bita czy kogoś zbije?
A eliminacje? Jedno jasne – awansuje Polska, a reszta? A kto by się resztą przejmował…

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli