Borek z Hajto reprezentację jeszcze skomentują. To pewne

Autor wpisu: 14 października 2017 13:15

Nie milknie narodowa dyskusja o transmisjach narodowej reprezentacji. Jeśli komuś żal, że z reprezentacją pożegnali się Mateusz Borek i Tomasz Hajto, to uspokajamy. Na dłuższą lub krótszą, ale jednak tylko na chwilę. Bo że usłyszymy ich w 2018 roku przy okazji meczów biało-czerwonych to pewne.

Od meczu Polski z Czarnogórą trwa medialna zawierucha wokół Mateusza Borka i Tomasza Hajty, którzy (niby) właśnie tym meczem pożegnali się z reprezentacją Polski.
Nie do końca to prawda. Reprezentacja Polski wcale nie znika z anten Polsatu Sport. Stacja Zbigniewa Solorza ma wykupione prawa m.in. do całego cyklu Ligi Narodów, które to rozgrywki zostaną zainaugurowane jesienią przyszłego roku, a w których Polacy zagrają w elitarnej grupie A – 12 najsilniejszych zespołów Starego Kontynentu.
Co prawda jeśli chodzi o mecze Polaków live w czasie Ligi Narodów to Telewizja Polska ma wyłączne prawo do ich pokazywania (to dość istotny szczegół – prawa do meczów Polaków na polski rynek były sprzedawane osobno), ale Polsat Sport (na podstawie licencji do całego cyklu rozgrywek) te mecze może pokazać już… minutę po północy.
– Hiszpania, Francja, Anglia, Holandia, Niemcy i cała reszta są tylko u nas. I minutę po północy możemy retransmitować mecz Polaków. Co oznacza, że jeśli mecz jest rozgrywany o 20.45, skończy się gdzieś koło 23, to za godzinę będzie już można posłuchać… Mateusza Borka – mówił nam swego czasu szef sportu w Polsacie Marian Kmita (cała rozmowa TUTAJ).
I hasło to wciąż obowiązuje. Polsat ma prawo do swojego stanowiska komentatorskiego i pewnie z niego skorzysta. Jeśli ktoś będzie zatem chciał skonfrontować jakość komentarza w TVP i w Polsacie Sport, gdzie znów usłyszymy Borka i Hajtę – będzie miał okazję. Także wszyscy ci, którzy live meczów Polaków z jakiegoś powodu oglądać nie będą mogli.
Co więcej, zapisy licencyjne mówią o tym, że w przypadku awansu Polaków do Final Four Ligi Narodów – Polsat będzie miał prawo na tym etapie rozgrywek pokazać je na żywo!

Czyli spokojnie – najpóźniej jesienią 2018 Mateusz Borek i Tomasz Hajto znów skomentują mecze biało-czerwonych. Czy jest szansa, że wcześniej też – bo przecież wszyscy pytają na razie głównie o finały mistrzostw świata w Rosji.
Z naszych informacji wynika, że na dziś całkiem spora.
Bo i Polsat, i Telewizja Publiczna na tym etapie spoglądają na siebie przyjaźnie. Dla TVP Jacka Kurskiego istotne jest, że ma produkt pod hasłem „reprezentacja narodowa” i że może pokazać go w kanale otwartym – przede wszystkim TVP 1 i TVP 2. To najważniejsze.
Polsat wziąłby zaś reprezentację i jakiś pakiet finałów MŚ do swojego kanału płatnego – Polsatu Sport, co niekoniecznie włodarzom na Woronicza przeszkadza.

Tym bardziej, że Polsat ma produkt z kolei bardzo nęcący dla Telewizji Polskiej. Ligę Mistrzów i Ligę Europy już od najbliższego sezonu. Warto zauważyć, że w tym wypadku TVP nie ratuje awans mistrza Polski do fazy grupowej rozgrywek (jak to np. był z Legią rok temu) – nie zyska wtedy bowiem praw do meczów polskiej drużyny „z automatu”.
Tak się stało na przykład przed rokiem, gdy prawa miał nc+, ale dlatego, że nc+ nie ma platformy otwartej do pokazywania meczów, a do tego obliguje ustawa w podobnym przypadku. Z Polsatem oczywiście takiego kłopotu nie ma, bo po prostu mecze mistrza Polski czy to w LM, czy w LE może pokazać w swoim kanale głównym.
Czyli – jeśli TVP chce pokazywać polskie zespoły w europejskich pucharach (pomińmy na razie kwestię, czy któryś będzie w stanie zakwalifikować się do fazy grupowej), musi się dogadać z Polsatem. A TVP chce.

Każdy z podmiotów ma więc w ręku łakomy kąsek. I na dziś sprawy zmierzają w kierunku wspólnej biesiady. A że na zdrowej konkurencji jeszcze nikt nie stracił – dla widzów to tylko dobre wieści.

Inne artykuły o: Reprezentacja

  • vittorio

    Już myślałem,że się uwolnię od „złotych” myśli obu panów.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli