Bartosz Kapustka o grze na prawej obronie: pierwsze koty za płoty

Autor wpisu: 7 czerwca 2016 09:34

Ta decyzja personalna Adama Nawałki była komentowana najszerzej, bo trzeba przyznać, że Bartosz Kapustka ustawiony na prawej stronie obrony to było olbrzymie zaskoczenie. Kapustka znany jest przede wszystkim z walorów ofensywnych, a tym razem musiał trochę popracować także w defensywie. Na dodatek na nowej pozycji zagrał pierwszy raz w życiu.

Eksperyment – inna sprawa czy w ogóle potrzebny – chyba nie do końca się udał. Przyznał to na konferencji pomeczowej także selekcjoner, który chwalił Kapustkę za uniwersalność, ale jednocześnie podkreślił, że nie zamierza go ponownie wystawiać na tej pozycji. Około 70. minuty meczu z Litwą Bartosz Kapustka został przesunięty do drugiej linii.

Dla dziennikarzy i kibiców wystawienie pana na prawej obronie było sporą niespodzianką. Pana również zaskoczyła ta decyzja Adama Nawałki?
BARTOSZ KAPUSTKA: Już na zgrupowaniu w Arłamowie ćwiczyliśmy takie rozwiązanie, co nie zmienia kwestii, że to było dla mnie coś nowego. Zresztą treningi to co innego niż mecz międzypaństwowy. Ale wiedziałem, że trener może czegoś takiego ode mnie oczekiwać. W drugiej połowie spotkania z Litwą przesunąłem się już bardziej do przodu, mogłem w ofensywie zmieniać pozycje, nie byłem tak „przywiązany” wyłącznie do prawej strony.

A jak się pan czuł na tej prawej obronie?
Można powiedzieć, że pierwsze koty za płoty. Miałem pewne problemy z prawidłowym ustawianiem się do rywala. Nie było tak, jak bym to sobie wymarzył. Na pewno wymagam od siebie więcej.

Dało się nie zauważyć, że ciągnie pana – jak wilka do lasu – do przodu, na połowę rywali.
To prawda. No, pewnych nawyków nie oszukam. Mam inklinację do gry ofensywnej i gdy nadarza się okazja ruszam do przodu. Niestety, czasem nie udawało się tego pogodzić z grą w obronie, mam tego świadomość.

Rzadko się zdarza taka sytuacja, że piłkarz zmienia pozycję z prawej obrony aż na lewą pomoc, jak to było w pana przypadku w meczu z Litwą.
To była zarówno prawa, jak i lewa strona pomocy. To fakt, że „pospacerowałem” sobie w tym meczu po różnych pozycjach. Ale takie były decyzje selekcjonera. Ja mogę ze swojej strony powiedzieć tylko tyle, że będę się starał grać dobrze niezależnie od tego, czy trener Nawałka postawi mnie na prawej obronie, na skrzydle czy w środku boiska.

Po meczu z Litwą kibice czują niedosyt. Może nawet są lekko rozczarowani tym bezbramkowym remisem.
Mają prawo. Na pewno trochę zawiedliśmy, bo nie udało się strzelić żadnej bramki, a przecież jako drużyna preferujemy ofensywny styl gry. Tym bardziej, że w ostatnim meczu przed EURO chcieliśmy trochę tych goli nastrzelać. To nam nie wyszło, nie ma co ukrywać. Ale nie ma co teraz płakać nad rozlanym mlekiem. Nic się jeszcze nie stało. Musimy z tego meczu z Litwą wyciągnąć wnioski i w niedzielę zagrać z Irlandią Północną tak, by wróciła skuteczność pod bramką rywali.

Notował DT

Inne artykuły o: Euro 2016 | Reprezentacja

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli