Awans Polski? W meczu z Danią jeszcze nie

Autor wpisu: 29 sierpnia 2017 17:13

Nawet jeśli w piątek w Kopenhadze z Danią Polska wygra, nie ma takiej możliwości, by formalnie zapewniła sobie awans do finałów MŚ 2018! Niezależnie od wyników rywali.

Zresztą „zapewnić” może nie jest najlepszym słowem, bo oczywiście przewaga 9 punktów (a tyle możemy teoretycznie mieć) tę pewność w praktyce da. Natomiast pieczątki finalisty nie będzie. Tę można przyłożyć ewentualnie dopiero trzy dni później na Stadionie Narodowym z Kazachstanem, ale zależy to także od… wyników Czarnogóry.

Dlaczego tak się dzieje, że nawet łojąc skórę najgroźniejszym rywalom (Polska wygrała z Czarnogórą, Danią i dwukrotnie z Rumunią) i mając przeświadczenie o swojej sile, ten awans nie jest oczywisty? Dlatego, że w przypadku finałów MŚ z każdej grupy zapewniony ma awans tylko zwycięzca (8 zespołów z drugich miejsc zagra w barażach). A po drugie – bo paradoksalnie wciąż różnice w grupie E nie są tak duże, by rywale czysto teoretycznie nie mogli ich zniwelować.

Na razie sytuacja w naszej grupie wygląda tak:

Polsce do rozegrania zostały cztery mecze: 1 września z Danią (wyjazd), 4 września z Kazachstanem (Stadion Narodowy), 5 października z Armenią (wyjazd) i 8 października z Czarnogórą (Stadion Narodowy).
W walce o pierwsze miejsce biało-czerwonych mają szansę wciąż jeszcze podgryźć Duńczycy i Czarnogórcy. I – uwaga – paradoksalnie szansę tę zachowają nawet, jeśli Polska wygra w Kopenhadze z Danią, a Czarnogóra równocześnie… przegra z Kazachstanem!
Z bardzo prostego powodu – do rozegrania zostaną jeszcze trzy kolejki, a przewaga Polski przy takim układzie wyniesie 9 punktów. Siłą rzeczy możliwe do zdobycia w trzech meczach, więc formalnie Polska finalistą MŚ 2018 wciąż jeszcze nie będzie.

Wszystko przez kluczową zasadę regulaminu eliminacji, która mówi, że w przypadku równej liczby punktów o miejscu w tabeli decyduje bilans bramek, a nie (jak np. w EURO) bilans meczów bezpośrednich. A póki co Polska mimo seryjnie zdobywanych goli przez Roberta Lewandowskiego, nie ma pod tym względem wyraźnej przewagi nad rywalami (zwłaszcza nad Czarnogórą).

Co więcej, powyższa zasada regulaminu powoduje, że – nawet jeśli Polska wygra oba wrześniowe mecze – to tylko od wyników Czarnogóry będzie zależeć, czy z potwierdzeniem awansu nie trzeba będzie się wstrzymać aż do października. Jeśli bowiem Czarnogórcy także wygraliby oba swoje wrześniowe spotkania (z Kazachstanem i potem z Rumunią u siebie), bez względu na wyniki Polków wciąż pozostaną w grze o pierwszą lokatę aż do października.

Na szczęście, to tylko teoretyczne rozważania. Grając tak jak dotąd awans Polski jest niezagrożony. Wystarczy, jak po prostu Polacy zrobią swoje.

Inne artykuły o: Reprezentacja

  • ursynów

    Tu nie ma co dywagować i kalkulować .Trzeba wygrać.Piłka nożna to jedyna Polska Reprezentacja w grach zespołowych,która daje kibicom radość i zadowolenie.Siatkówka ,Koszykówka,Piłka Ręczna- co jedna to gorsza.Mam nadzieję,że biało-czerwoni nie zawiodą.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli