Artur Boruc wkrótce może być w opałach

Autor wpisu: 25 stycznia 2017 15:10

To wciąż tylko medialne plotki, ale wydaje się coraz bardziej prawdopodobne, że Artur Boruc straci bluzę z numerem 1 w Bournemouth. Jego klub mocno stara się o rezerwowego Chelsea, Asmira Begovicia. Londyńczycy odrzucili pierwszą ofertę, ale…

…od jakiegoś czasu prowadzą negocjacje z ewentualnymi następcami Bośniaka. Jak informuje „Daily Telegraph” na liście są trzej bramkarze: Diego Lopez (obecnie na wypożyczeniu z Milanu do Espanyolu), Fernando Muslera (Galatasaray) oraz Craig Gordon (Celtic).
To jeszcze o niczym nie świadczy, bo wiadomo, że w każdym poważnym klubie skauci przygotowują listę kilku kandydatów na każdą z pozycji. Poza tym od jakiegoś czasu plotkuje się o tym, że z Chelsea do Realu Madryt może trafić obecny numer 1 The Blues, Thibault Courtois. Może więc szukają następcy reprezentanta Belgii.
Najbardziej niepokojąca jest kwota, jaką Bournemouth – czyli jeden z tych raczej biedniejszych klubów w Premier League – zaoferował Chelsea za Begovicia: aż 10 mln funtów.  Londyńczycy podobno chcą 2 mln więcej. Rozbieżność nie jest więc duża.
Jeśli kwota jest prawdziwa, to świadczy ona o dość dużej desperacji „Wisienek” w poszukiwaniu zawodnika na pozycję bramkarza. Wiadomo, że jeśli Begović wyprowadziłby się z Londynu do Bournemouth, to nie po to, żeby przesiąść się z jednej ławki na drugą. Bo w Chelsea na tej ławce puścił już korzenie (numerem 1 jest Thibault Courtois) i jeśli gdzieś miałby dalej siedzieć, to mało w którym klubie byłoby mu lepiej, niż na Stamford Bridge. Poza tym władze Bournemouth nie wydawałyby 10 mln na rezerwowego.

Trener Eddie Howe pytany kilka dni temu o sytuację polskiego bramkarza odpowiedział, że usiądzie z nim do rozmów po zakończeniu sezonu, czyli po wygaśnięciu obecnej umowy Boruca. – Pewnie będzie tak, jak po poprzednim sezonie – zakończymy rozgrywki i porozmawiamy.
Ostatnim razem Artur dostał ofertę, chwilę się namyślał i zdecydował zostać na południu Anglii. Gdyby tym razem okazało się, że nie jest już pewniakiem do gry – tak jak mógł się czuć przez cały czas, odkąd przyszedł do Bournemouth – to pewnie nie zdecydowałby się na oglądanie meczów drużyny z ławki rezerwowych.
Nawet jeśli do transferu Begovicia nie dojdzie zimą, to już sama próba świadczy o tym, że zaczęły się poszukiwania nowego bramkarza. I to takiego, który zastąpiłby Boruca, a nie był jego zmiennikiem. Artur z kolei ma świadomość, że jest jeszcze kilka miejsc, w których czekają na niego z otwartymi ramionami. Jednym z nich jest warszawska Legia. O możliwości ściągnięcia reprezentanta Polski opowiadał nam niedawno prezes Bogusław Leśnodorski (tutaj).

Inne artykuły o: Reprezentacja | Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli