Arkadiusz MILIK: Kwota mojego transferu mnie nie przytłacza, bo nie myślę o niej

Autor wpisu: 30 sierpnia 2016 00:01

Arkadiusz Milik przyjechał na zgrupowanie reprezentacji Polski po dwóch golach strzelonych Milanowi. – Teraz chcę utrzymać miejsce w składzie, grać od początku w kolejnych meczach – mówi napastnik Napoli.

Jak się czujesz wracając po dwóch miesiącach na zgrupowanie kadry?
Zawsze miło się wraca do domu na kadrę. Cieszę się, że zaczyna się nowy rozdział dla reprezentacji: eliminacje mistrzostw świata. Zależy nam na tym, żeby dobrze zacząć, tak jak to było w kwalifikacjach mistrzostw Europy. Pomogłoby to nam się napędzić.

Sporo się zmieniło w twoim życiu ostatnio?
Zmieniłem klub, z czego się cieszę. Teraz chcę utrzymać miejsce w składzie, grać od początku w meczach.

Jak się żyje ze świadomością, że jesteś piłkarzem, za którego zapłacono 30 milionów euro?
Szczerze mówię, że nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, ile klub za mnie dał. Wiem, że każdego dnia muszę pokazywać, że jestem dobrym zawodnikiem. Ta kwota mnie nie przytłacza za bardzo, bo o niej nie myślę.

Jakie są twoje pierwsze wrażenia z Napoli? Rzeczywiście kibice są tak fanatyczni?
Tak, nie spotkałem się z czymś takim w żadnym klubie. Jest to coś wyjątkowego. Ten fanatyzm czuć na trybunach, ale to cieszy.

Podoba ci się Neapol jako miasto?
Na pewno jest to miejsce, które ma swój klimat. W niektórych częściach jest biednie i brudno, ale są też piękne miejsca. Dla mnie najważniejsze, że jest dobra pogoda, świetne warunki do gry i świetna drużyna.

W pierwszym meczu na własnym stadionie w Serie A strzeliłeś dwa gole Milanowi. Radość pewnie olbrzymia?
Tak, ale teraz zależy mi przede wszystkim na tym, żeby utrzymać dobrą dyspozycję i strzelać kolejne gole.

Szybko wchodzi ci język włoski?
Akurat przez miesiąc mój nauczyciel był na wakacjach, więc solidnie wezmę się za naukę dopiero po kadrze.

Przed reprezentacją eliminacje po udanym turnieju, nie musicie nikogo przepraszać za swoje występy i jesteście faworytem grupy.
Nie musimy nikogo przepraszać, ale medalu na szyi też nie ma. EURO było w pewnym stopniu udane, ale bez większego sukcesu. A powinniśmy jak najwyżej wieszać sobie poprzeczkę. Na EURO zrobiliśmy pierwsze kroki.

I startujecie z wyższego pułapu.
Każdy startuje z tego samego. Na pewno jesteśmy inną drużyną niż przed eliminacjami EURO, bogatszą o wiele doświadczeń. W tym sensie ten pułap rzeczywiście jest inny, ale nie w porównaniu z innymi.

Na pewno selekcjoner ma też więcej dobrych i skutecznych napastników.
Z tego należy się tylko cieszyć. Selekcjoner będzie miał pozytywny ból głowy.

Jak oceniasz grupę eliminacyjną?
Nie jest najłatwiejsza, ale nie ma zdecydowanego faworyta. Na pewno trudne będą wyjazdowe mecze.

Wiesz coś o Kazachstanie?
Nie, ale na zgrupowaniu będzie czas, żeby przeanalizować rywala.

Zagracie na sztucznej murawie. To duże utrudnienie?
Grałem na takiej nawierzchni w Holandii, więc dla mnie nie jest to żadna nowość. Poza tym będziemy mieli kilka treningów na takim boisku, więc każdy zdąży się przygotować.

Dwa paski wygolone na głowie to jakiś symbol?
Nie, tak wyszło. Zwykły spontan.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli