Adam NAWAŁKA: „Artur do mnie dzwonił, podziękowałem mu”. I tylko tyle?!

Autor wpisu: 19 marca 2017 15:55

Selekcjoner reprezentacji Polski Adam Nawałka skomentował decyzję Artura Boruca o zakończeniu kariery. Szczerze mówiąc – wiele nowego w tej kwestii nie zdradził. A wręcz powiedział zaskakująco mało. Zaskoczył za to komentarzem na temat powołania dla Sławomira Peszki. Jutro biało-czerwoni rozpoczynają zgrupowanie przed eliminacyjnym meczem z Czarnogórą (26 marca).

Już tradycyjnie Adam Nawałka spotyka się z dziennikarzami dzień przed tym, gdy na zgrupowaniu pojawią się piłkarze (mają czas do poniedziałku do 19.30, żeby zameldować się w hotelu Double Tree by Hilton). Od ostatniego meczu minęły cztery miesiące, przez ten czas sporo się z kadrowiczami działo.

O Borucu krótko i bez sentymentów
Na przykład karierę zakończył Artur Boruc i wciąż nie do końca jasne są okoliczności, dlaczego zrobił to akurat teraz. A Nawałka niewiele wyjaśnił w tej kwestii. Na pytanie, czy miał jakiś wpływ na tę decyzję, odpowiedział:
– Artur do mnie zadzwonił (przed ogłoszeniem), poinformował o zamiarach, ja mu podziękowałem. Szanuję umiejętność podejmowania trudnych decyzji, to też jest część piłki nożnej. Artur zostaje w naszej pamięci i niech tak pozostanie – powiedział selekcjoner. Z jego słów można jedynie wywnioskować, że raczej nie namawiał golkipera Bournemouth, żeby jeszcze nie odchodził. Raczej to była rozmowa z gatunku:
– Trenerze, rezygnuję z gry w kadrze.
– Dobrze, Artur. Pozdrawiam.
Krótko, na temat, bez zaskoczenia, bez żadnych sentymentów. Tak jakby decyzja była oczekiwaną. Ale może tylko nam się tak wydaje.
Przy okazji bramkarzy, Nawałka nie dał się namówić na to, aby zdradzić hierarchię zawodników na tej pozycji. Przypomnijmy, że powołania dostali Łukasz Fabiański (Swansea), Wojciech Szczęsny (AS Roma) i Łukasz Skorupski (Empoli). – Kwestia numeru 1 jest otwarta, decyzja zostanie podjęta w trakcie zgrupowania – to najważniejsze zdanie selekcjonera.

Dwa światy Krychowiaka
W sposób bardziej zdecydowany, wręcz stanowczy selekcjoner skomentował z kolei sytuację Grzegorza Krychowiaka (Krychowiak i Rybus nie zagrają w hicie Ligue 1 – TUTAJ), który rzadko grywa w Paris Saint-Germain. Dla Nawałki wciąż jest to kluczowy zawodnik i wydaje się, że tylko jakaś katastrofa mogłaby pozbawić „Krychę” miejsca w pierwszej jedenastce. Według selekcjonera rzeczywistość reprezentacyjna, w której funkcjonuje Krychowiak, a ta w Paryżu, to dwa inne światy
– Grzegorza darzę bardzo dużym zaufaniem. Nie martwią mnie rzeczy, na które nie mam wpływu, na przykład to, że nie zawsze gra w meczach PSG. Cieszę się z atutów, które mamy. Grzegorz był ważnym zawodnikiem w naszej drużynie i wierzę, ze będzie tak dalej. W meczach reprezentacji zawsze potrafił się maksymalnie zmobilizować i skoncentrować, w stu procentach wykonywał założenia taktyczne – stwierdził. Oczywiście dodał tradycyjną formułkę: – Zobaczymy jak to będzie wyglądało na treningach.

Peszko przykładem
Sporo kontrowersji wzbudziło powołanie dla Sławomira Peszki. Skrzydłowy Lechii Gdańsk wyleciał z boiska za niesportowe zachowanie w meczu z Lechem i musi pauzować w sumie w czterech ligowych meczach. Ale Nawałka powołał Peszkę, można powiedzieć, że dla przykładu. Jego zachowanie ma być przestrogą dla pozostałych zawodników przed meczem w Podgoricy, gdzie biało-czerwoni mogą się spodziewać niezbyt przyjaznej atmosfery na trybunach, czeka ich też sporo pracy łokciami na boisku. Utrzymanie nerwów na wodzy może być jednym z kluczowych elementów sukcesu.
– Rozmawiałem ze Sławkiem, czuł się winny, ale ten zawodnik ma moje zaufanie. Może dobrze – nie dla Lechii, ale dla reprezentacji – że stało się to, co się stało, w meczu ligowym. Dla niego, ale też pozostałych zawodników to świetna nauczka. Mamy przygotowane analizy różnych zachowań piłkarzy i chcemy przed meczem w Czarnogórze pokazać im to, co wykonują dobrze, ale także to, czego na boisku nie powinni robić. Chcemy, by każdy wyciągnął wnioski, bo to będzie bardzo ważne, żeby trzymać ciśnienie – powiedział selekcjoner.

Jest plan A i plan B. Jak zwykle
Tradycyjnie nie dał się naciągnąć na spekulacje odnośnie taktyki i wyjściowej jedenastki. Nie zdradził, czy w Podgoricy reprezentacja zagra w podobnym ustawieniu taktycznym, jak w niemal perfekcyjnym występie z Rumunią w Bukareszcie (3:0). Sytuacja jest o tyle inna, że w kadrze znalazł się Arkadiusz Milik.
– Mamy w głowie strategię, mamy plan A i B, musimy być w pełnej gotowości. W ostatnim czasie na zgrupowaniach doskonaliliśmy oba ustawienia – zarówno to, z jednym napastnikiem, jak i to z dwoma. Ostateczne decyzje zostaną podjęte w czasie zgrupowania.
Niechętnie też dzielił się obserwacjami na temat przeciwnika.
– To bardzo groźny rywal, szczególnie u siebie. Jest to drużyna, która ciągle się rozwija. Są skuteczni z przodu, ale lepiej wyglądają także w defensywie. A my podchodzimy do każdego tak samo. Musimy grać konsekwentnie, musimy grać na odpowiednim poziomie emocjonalnym, musimy wypełniać zadania taktyczne.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli