WOJCIECHOWSKI: Przyszedłem tu, by uczestniczyć w grze fair play, ale mi tego nie umożliwiono

Autor wpisu: 28 października 2016 12:09

Dla Józefa Wojciechowskiego zjazd skończył się już po godzinie. Gdy tylko okazało się, że wniosek o głosowanie tradycyjną metodą za pomocą kartek upadł, kontrkandydat Bońka oddał mandat i wyszedł z sali. Co miał na gorąco do powiedzenia?

Dlaczego pan opuścił salę obrad?
JÓZEF WOJCIECHOWSKI: Jeżeli głosowanie ma nie być tajne, jak mówi statut PZPN, to nie mam zamiaru uczestniczyć w takiej farsie.

Czy to oznacza, że już nie chce pan kandydować?
Nie powiedziałbym, że nie chcę, ale na pewno nie chcę w tej formie. Decyzję o tym, co dalej, podejmę wspólnie z moimi prawnikami. Być może zaskarżymy tę decyzję, taki sposób głosowania, do sądu. Mandat swój złożyłem i dziś nie zamierzam wrócić na salę. Nie mogę się zgodzić na taki sposób głosowania, w którym każdy widzi, jak kto głosuje. To nie ma nic wspólnego z tajnością. Mówiłem o tym już przez zjazdem, również prezesowi Bońkowi, że dla mnie maszynki są nie do przyjęcia.

Ale za sposobem głosowania na kartkach opowiedziało się zaledwie 18 delegatów. Może pan pomyślał, że sala i tak jest przeciwko panu?
Gdyby głosowanie było tajne co do wniosku pana Hańderka (o głosowanie na kartkach – przyp. red.), myślę, że wynik byłby inny. Ale delegaci są zastraszeni, przecież to głosowanie było jawne, każdy widział, kto za czym podnosi rękę, do tego wszystko jest nagrywane, więc nikt nie chce się narazić obecnej władzy. Delegaci są uzależnieni od PZPN i boją się stanąć przeciwko obecnemu prezesowi.

Domaga się pan kolejnego zjazdu?
Na razie na gorąco się na ten temat nie wypowiem.

To pan dziś w końcu startuje czy nie?
Zostawiłem mandat i zostawiam tę decyzję komisji skrutacyjnej i przewodniczącemu obrad. W takiej formule głosowania nie będę uczestniczył ani dzisiaj, ani nigdy.

Inne artykuły o: PZPN

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli