WOJCIECHOWSKI: Kwestię prezesury mogę rozstrzygnąć ze Zbyszkiem na korcie. Wtedy maszynki do głosowania nie będą nam potrzebne

Autor wpisu: 24 października 2016 16:15

W piątek z medialną ofensywą ruszył Zbigniew Boniek, dziś – niejako w odpowiedzi –  swój program przedstawił Józef Wojciechowski. Jego główny punkt? Pieniądze, jakie kisi PZPN, powinny trafić do klubów i wojewódzkich związków, by wspomóc rozwój polskiego futbolu. Środki te miałyby być wykorzystane również na szkolenie trenerów, których często nie stać na zbyt drogie kursy. Ale najlepsza i tak jest propozycja… meczu, który miałby rozstrzygnąć kwestię prezesury…

Na co Józef Wojciechowski liczy w tych wyborach?
Oczywiście na wygraną. Nawet nie wiecie, ilu ludzi związanych z piłką zgłosiło się do mnie z poparciem. Ale nie chcę ujawniać ich nazwisk, gdyż to w większości osoby, które cały czas działają w polskiej piłce i, gdyby mi się nie powiodło, mogą mieć potem naprawdę duże problemy. Zwyczajnie się boją. To nie jest normalne, ale nic na to nie poradzę.

Programy wyborczy:
Nie mam zamiaru wyważać otwartych drzwi. Nie będę zmieniał tego, co funkcjonuje dobrze. Ale w wielu obszarach polska piłka jest zapuszczona. I nawet Zbyszkowi nie udało się niczego tu zdziałać. Chodzi głównie o to, że nasz futbol klubowy jest niedofinansowany. Najbardziej I liga, ale również kluby z niższych klas grający w regionach. Ale i w Ekstraklasie są takie, które funkcjonują na krawędzi. Wiem, bo z ludźmi z tych klubów niedawno rozmawiałem. I jeśli te kluby znalazły się w takich kłopotach, to znaczy, że coś nie zadziałało, coś funkcjonuje nie tak. Bez pomocy finansowej i merytorycznej w kwestii odpowiedniego zarządzania ze strony związku te kluby na dłuższą metę sobie nie poradzą. Pomóc im to obowiązek prezesa PZPN. Nie wolno skazać ich na zagładę. A dziś PZPN zamiast pomagać i rozwijać polski futbol, jest funduszem inwestycyjnym.

W swoim programie, który Wojciechowski przedstawił dziennikarzom, proponuje m.in.:
– dofinansowanie działalności klubów I ligi w kwocie 500 000 zł na każdy klub na cele statutowe;
– zniesienie opłat transferowych do PZPN, czyli zniesienie podwójnego opodatkowania. Zostanie opłata do wojewódzkich związków, natomiast zniesiona ta do piłkarskiej centrali;
– wprowadzenie systemu niskoprocentowych pożyczek dla klubów.

O słynnych maszynkach do głosowania:
To jest bardzo duży problem. Rozmawiam z wieloma delegatami i oni się autentycznie boją i nazywają ten sposób głosowania chachmęceniem. Zrobimy wszystko, by nie dopuścić do tego najważniejszego głosowania – na prezesa PZPN za pomocą tych maszynek. Jesteśmy nawet gotowi opuścić salę obrad. Ale żeby nie było, że nie będziemy przygotowani – zamówiliśmy już przeźroczystą urnę i kabiny do głosowania, zaprosiliśmy też notariusza, w obecności którego chcemy, by to głosowanie się odbyło.
Zresztą w sprawie tych maszynek wysłaliśmy pismo do Ministerstwa Sportu z prośbą o interwencję.

„Nie podnosiłbym tej kwestii i nie zwracał się do Pana w tej sprawie, gdyby nie fakt, że jest to temat rozmów każdego mojego spotkania z delegatami. Największa ich obawa dotyczy systemu elektronicznego głosowania, który w ich opinii jest największym atutem wyborczym obecnego Prezesa PZPN. Ich zdaniem to właśnie system tzw. maszynek, które są numerycznie oznaczone i każda z nich przypisana jest do określonego delegata sprawia, że istnieje duże prawdopodobieństwo złamania zasady tajności. Daje to możliwość odczytania danych dotyczących sposobu głosowania z oznaczonego numerycznie urządzenia, które z kolei przypisane jest do konkretnej osoby (…)
Mój list do Pana Ministra proszę potraktować jako troskę o komfort delegatów, którzy deklarują poparcie dla mnie, a także formę zabezpieczenia ich przed ewentualnymi reperkusjami.”

Na zjeździe szykuje się wielka awantura o maszynki – czytaj TUTAJ

O kontrkandydacie:
Zbyszek zrobił to, co zrobił. Ale mieszkając w Rzymie, nie mógł zrobić więcej. Nie da się zarządzać taką korporacją, jaką jest PZPN, na pół gwizdka. Wiem, że on i jego zwolennicy chwalą się wieloma sukcesami tej ekipy, ale gdy rozmawiam z przedstawicielami klubów i wojewódzkich związków, ci są bardzo zdziwieni tymi przechwałkami. Oni twierdzą, że Boniek dla piłki klubowej i regionalnej zrobił naprawdę niewiele.
A teraz spróbujcie sobie wyobrazić, że z jakiegoś powodu w reprezentacji nie ma Roberta Lewandowskiego. Że wypada jeden człowiek. I co wtedy? Jaki sukces na koncie miałby Zbyszek jako prezes PZPN? Odpowiedzcie sobie sami.

O słynnym meczu tenisowym:
Czytałem, że ostatnio Zbyszek wspominał, że wygrał ze mną w tenisa 6:0, 6:1. Otóż chyba mu się rywale pomylili. Zapewniam was, że to ja ten mecz wygrałem. Nie pamiętam ile, ale to nie on był zwycięzcą. Zresztą doskonale przypominam sobie, że grał wówczas w nowych butach Gucciego i obtarł sobie piętę. Ale jak jest taki pewny, to możemy kwestię prezesury rozstrzygnąć na korcie. Wtedy maszynki do głosowania nie będą nam potrzebne.

O tym, czy Adam Nawałka nadal powinien być selekcjonerem:
Na razie nie ma powodów, by nim nie był. Ale w kwestii selekcjonera nie będę podejmował decyzji jednoosobowo, a zarząd wspólnie z moimi doradcami, którzy na piłce i trenerach znają się lepiej ode mnie.

O wniosku złożonym do ministra sportu dotyczącym wątpliwości formalnych związanych ze startem Bońka w wyborach:
Wiem, że Zbyszek na te zarzuty odpowiada cały czas tak samo, że ma meldunek w Bydgoszczy i to załatwia całą sprawę. Ale statut mówi, że kandydować na prezesa może osoba „zamieszkała”, a nie „zameldowana”, w Polsce. Zbyszek podatki płaci we Włoszech, a żeby móc tam płacić podatki, musi mieszkać więcej niż sześć miesięcy w roku. Tak mówi tamtejsza ordynacja podatkowa. Chcę, by minister sportu to sprawdził i się do tego odniósł.

O trenerach:
Szkolenie trenerów w Polsce jest za drogie. Co do tego zgadzają się wszyscy trenerzy, z którymi rozmawiam. I ci starsi, i ci młodsi. Ja proponuję przerzucić koszty kształcenia młodych szkoleniowców na PZPN. Nie ulega wątpliwości, że im trzeba pomóc i od tego też jest związek. Mamy w Polsce za mało licencjonowanych szkoleniowców, a bez dobrze wykształconych trenerów nie będzie dobrze wyszkolonych piłkarzy. Proste. Dlatego jeśli wygram, program szkoleniowy dla nich napiszemy razem z najbardziej doświadczonymi trenerami.

O chuligaństwie stadionowym:
W tym temacie też nie wolno zostawiać kluby samych sobie. One nie poradzą sobie ze zorganizowaną przestępczością. Od tego są wyspecjalizowane komórki aparatu państwowego. Jako prezes PZPN będę prowadził aktywny lobbing na rzecz aktywności państwa w tym zakresie. Będziemy walczyć o zmianę ustaw, egzekwowanie prawa i zaostrzenie przepisów tam, gdzie to konieczne. 

Inne artykuły o: PZPN

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli