Legia z Realem jednak przy pełnych trybunach?

Autor wpisu: 5 października 2016 14:55

Legia z Realem jednak przy pełnych trybunach? Coraz więcej przesłanek przemawia za tym, że ten mecz można jeszcze uratować. 

Legia wniosła dobrze udokumentowane odwołanie. W klubie są przekonani, że będzie ono skuteczne, bo prawnicy Legii powołali się na wiele przypadków, gdy w podobnej sytuacji UEFA nie była tak surowa. Tym bardziej że zarzuty o rasizm i antysemityzm zostały oddalone. Legia odpowiada jedynie za burdę na trybunach. Pierwsze przewidywania są takie, że odwołanie Legii ma duże szanse powodzenia. Potwierdza to również nagłe (po tygodniu od kary!) zaangażowanie Zbigniewa Bońka. „Zibi” nie kładłby na szalę „swego autorytetu”, gdyby sprawa była z góry przegrana.

Boniek dla polsatsport.pl: Rzucę na szalę mój autorytet w UEFA – wystosuję pismo, w którym jako prezes PZPN zaapeluję o łagodniejsze potraktowanie Legii…

To oczywiście bardzo elegancko z jego strony i nie ma powodu, by twierdzić inaczej. Natomiast warto też tej sprawie przyjrzeć się pod trochę innym kątem. Optymistycznym dla Legii. Otóż Boniek pomoc dla mistrzów Polski deklaruje tydzień po tym, jak zapadł wyrok. Nie od razu, jeszcze w ten sam dzień (ubiegły czwartek), ale tydzień później, kiedy w UEFA już zna się rokowania co do szans na skuteczne odwołanie.
Nie zaskoczyłoby nas, gdyby Boniek te rokowania znał. Bo gdyby ze strony UEFA było twarde „nie”, pewnie nie stawiałby na szali  – jak mówi – „swojego autorytetu”. A już na pewno nie stawiałby go podczas kampanii wyborczej na prezesa PZPN.
Jakoś trudno nam sobie przypomnieć tak spektakularne, bezpośrednie i otwarte  zaangażowanie prezesa po stronie Legii po pamiętnym dwumeczu z Celtikiem. No, ale wtedy nie było ani kampanii wyborczej, a i sprawa była pewnie z góry przegrana…

Optymistyczne nastroje, co do pozytywnego rozpatrzenia odwołania, panują też przy Łazienkowskiej. Coraz więcej osób jest tam przekonanych, że sprawę da się odkręcić i że z Realem Legia zagra jednak przy pełnych trybunach. I chodzi nie tylko o sygnał, jaki wysyła Boniek, ale też o to, że przy tego typu „przewinieniach”  tak restrykcyjne wyroki wcześniej nie zapadały.

A wracając do kampanii – trudno przy wypowiedzi Bońka i jego nagłym zaangażowaniu się po stronie Legii, abstrahować od zbliżających się wyborów na prezesa PZPN. W kampanii, jak to w kampanii – różne chwyty dozwolone. Te medialne, pod publiczkę, eleganckie, jak i te mniej eleganckie. Józef Wojciechowski, jedyny kontrkandydat Bońka, wysłał do klubów, które udzieliły mu rekomendacji, list z podziękowaniem, w którym zaakcentował brudną grę, jaka się zaczęła od początku kampanii. Czytamy w tym liście:

Z wielką przykrością stwierdzam, iż moja osoba stała się obiektem agresji ze strony części dziennikarzy, a część z Prezesów klubów, która udzieliła mi poparcia, była przedmiotem rozlicznych nacisków. Mam powody przypuszczać, iż rozważano podważenie zgłoszenia mojej kandydatury za pomocą kruczków prawnych. Źle by się stało, gdyby takie działania stały się symbolem kampanii wyborczej w PZPN (…) 

Inne artykuły o: Legia Warszawa | PZPN

  • Yano Sik

    A co na szalę mógłby rzucić pan Wojciechowski ? Swoje żale ?

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli