Kolejny cios w EURO U-21 w Polsce. Tym razem uderza… szef PZPN

Autor wpisu: 28 marca 2017 13:46

Coraz ciekawiej dzieje się wokół młodzieżowej reprezentacji Polski, która w czerwcu zagra na polskich boiskach w mistrzostwach Europy. Najpierw wystrzelił do niej Robert Lewandowski, teraz uderzył prezes PZPN Zbigniew Boniek.

Nie dość, że ekipa Marcina Dorny przegrała ostatnie dwa sprawdziany przed turniejem (z Włochami 1:2 i Czechami 1:2), to jeszcze niezbyt dobrą reklamę robią jej najważniejsze postacie naszego futbolu. Zaczęło się na zgrupowaniu pierwszej reprezentacji od wywiadu Roberta Lewandowskiego z Cezarym Kowalskim dla Polsat Sport. Kapitan biało-czerwonych wypalił, trochę ni z gruchy, ni z pietruchy:
W ogóle dziwię się, że piłkarz, który znajduje się w reprezentacji A jest brany pod uwagę w kontekście tych mistrzostw. To byłoby trochę mydlenie oczu, bo nawet jeśli jakiś sukces osiągnęłaby ta kadra z zawodnikami z drużyny A, to nic nam to nie da. Bo zrobisz sukces i co dalej? Nie sprawdzisz czy mamy kolejne pokolenie piłkarzy, którzy nadają się do pierwszej reprezentacji.

Kadra U-21, czyli mydlenie oczu. Mocne słowa Lewandowskiego

Narobił tą wypowiedzią sporo zamieszania. No bo jak to? Miało obowiązywać hasło „wszystkie ręce na pokład”, a tu nagle „Lewy” wyjeżdża z takim tekstem?! Nie wiemy dokładnie dlaczego Robert powiedział to, co powiedział, ale wiemy, że nie była to tylko jego opinia. – To moje zdanie, ale też rozmawiałem z chłopakami. Ja sam nie chciałbym zagrać w takim turnieju. Mistrzostwa Europy U-21 to miejsce dla kolejnych zawodników, tych mniej znanych. Oni będą mogli się tam pokazać i być może wkrótce pojawią się w pierwszej reprezentacji – wyjaśnił.

Zbigniew Boniek poproszony o komentarz w tej sprawie jeszcze w trakcie zgrupowania pierwszej reprezentacji, wymigał się od odpowiedzi, bo nie chciał zajmować się niczym innym niż niedzielnym spotkaniem w Podgoricy. Wczoraj po meczu młodzieżówki z Czechami w Kielcach był bardziej rozmowny. I w rozmowie w TVP Sport zszokował równie mocno, jak Lewandowski, chociaż próbował sprawę zbagatelizować.
Na razie nie ma żadnego problemu, każdy może wypowiedzieć swoje zdanie. Musimy tę sprawę przedyskutować wspólnie z piłkarzami. Zobaczymy jak się czują fizycznie, jak się czują psychicznie. To są zawodnicy, którzy mogą chodzić do ósmej klasy, a już są w liceum. I teraz musimy się zastanowić czy powrót do ósmej klasy jest dla nich dobry, czy dobry jest dla tych, którzy dwa lata się przygotowywali w tej drużynie. Trzeba to przeanalizować.
Dziwię się, że wszyscy o tym dyskutują, bo Robert coś powiedział. Jutro Robert powie coś o 500+ i cały parlament będzie o tym dyskutował? Nie rozumiem tematu – stwierdził.

A to jego wypowiedź z grudnia (po losowaniu grup finałowych): Ja wiem, że oni bardzo by chcieli, zawsze deklarują, że nie mogą się doczekać, aż ten turniej się rozpocznie. To dla nich bardzo ważne, bo nie zapominajmy, gdzie się rozwijali – pod okiem trenera Dorny. Taki Arek Milik był królem strzelców poprzednich eliminacji właśnie w kadrze Marcina Dorny (tutaj całość)

Wygląda na to, że problemu w drużynie rzeczywiście raczej nie ma. Zieliński, Milik czy Linetty wyraźnie dostali wolną rękę. Jeśli zechcą zagrać, jeśli pozwoli im na to klub, to zagrają. Nie będą mieli ochoty, to mogą się zasłonić sytuacją klubową. Do tej pory jasną i twardą deklarację złożył Bartosz Kapustka: Chcę grać w finałach EURO U-21!  Chęć gry wyraża też podobno Linetty.

A wiadomo nie od dziś, że kluby niechętnie puszczają swoich piłkarzy nawet na mecze pierwszej reprezentacji (puszczają, bo zgodnie z przepisami, muszą puszczać), a co dopiero mówić o drużynie młodzieżowej? Jeśli szef federacji w ten sposób stawia sprawę, jeśli zostawia uchylone drzwi, to oczywiste jest, że kluby natychmiast włożą nogę w tę szparę. W tym wypadku nie dziwimy się, bo dla niego czerwcowy turniej będzie okazją, żeby zagrać kilka meczów z rzędu. W Leicester do tej pory nie miał takiej okazji i raczej w tym sezonie jej nie dostanie.

Waldemar PRUSIK: Taka impreza trafia się raz w życiu

Miękkie stanowisko PZPN w tej sprawie jest zaskakujące o tyle, że dzieje się to wszystko w momencie, kiedy zostały sprzedane bilety na mecze naszej drużyny. Pytanie: czy równie szybko by się rozeszły, gdyby kibice wiedzieli, że na Zielińskiego czy Milika nie mają co liczyć.

Inne artykuły o: PZPN | Reprezentacja

  • gryf01

    Wiedziałem. Jak tylko przeczytałem jego poprzednią wypowiedź to powiedziałem, że Boniek nie jest głupi i na pewno po cichu zgadza się z Lewym tylko nie może tego otwarcie powiedzieć. Milik i Zieliński na każdym treningu grają o większą stawkę niż cały ten turniej.
    Rozumiem zawód kibiców którzy kupili bilety, trochę głupio wyszło, ale trzeba sobie otwarcie powiedzieć – U21 to drużyna młodzieżowa a w drużynach młodzieżowych nie chodzi o wynik ale o to, żeby rozwinąć grających w nich piłkarzy.
    Brawo Lewy i brawo Boniek.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli