Tomasz HAJTO: Jest luty i zajmuje mnie przede wszystkim to, żeby jutro wstać zdrowym i wyspanym

Autor wpisu: 26 lutego 2017 09:05

Kiedy okazało się, że Bundesliga od nowego sezonu przechodzi z Eurosportu do Eleven, nad jego głową przetoczyła się burza. Jedni przyjęli tę informację z radością, inni chcieliby dalej słuchać komentarza byłego piłkarza między innymi Schalke 04. – Ja się w takie rozgrywki nie mieszam, mam 45 lat i to nie jest mój poziom dyskusji i problemów – mówi Hajto. Porozmawialiśmy też ogólnie o jego pracy w roli komentatora.

FUTBOLFEJS.PL: Jak odebrałeś zamieszanie wokół twojej osoby po tym, gdy okazało się, że od przyszłego sezonu Bundesliga będzie pokazywana w stacji Eleven a nie Eurosporcie?
TOMASZ HAJTO: Nie widzę żadnego zamieszania. Pracuję w Eurosporcie, do czerwca mamy Bundesligę, mamy ekstraklasę, Ligę Europy. Ja do nikogo nie dzwoniłem, nikogo o nic nie prosiłem. Mam swoją markę, komentowałem z Polsatem EURO 2016 i całe eliminacje, komentuję kolejne kwalifikacje.

Ale zapewne widziałeś komentarze na swój temat? Byłeś podłączany do dyskusji na Twitterze. Jedni pisali, że wreszcie odpoczną od twoich komentarzy, inni opowiadali się za tym, że powinieneś przenieść się z Bundesligą do innej stacji.
To są małe rzeczy i mali ludzie. Ja się w takie dyskusje i rozgrywki nie mieszam, mam 45 lat i to nie jest mój poziom dyskusji i problemów. Nawet nie chce mi się tym zajmować. To są typowo polskie zachowania. Moja babcia często mi powtarzała, że u nas w kraju jest tak, że jeśli jeden sąsiad ma dwie krowy, a drugi trzy, to ten, który ma dwie nie weźmie się do pracy, żeby zarobić na kolejne dwie i mieć cztery, tylko będzie się modlił, żeby sąsiadowi zdechły dwie, wtedy będzie miał więcej.

W jaki sposób fakt, że Eurosport traci Bundesligę wpłynie na twoją pracę w roli komentatora?
Mój kontrakt wygasa w czerwcu i myślę, że wtedy usiądziemy do rozmów. W Eurosporcie pracuję wiele lat i jest to telewizja, która ma pierwszeństwo w rozmowach ze mną, bo jestem lojalny, zawsze wszystko było profesjonalnie załatwiane. Jestem też po rozmowach na temat komentowania kolejnych meczów eliminacyjnych z udziałem reprezentacji Polski (w Polsacie – red.). Mam też pewną inną propozycję.

Czyżby z Eleven?
Nie, nie… Nie mogę o wszystkim mówić, w każdym razie nie narzekam na brak pracy i nie martwię się tym czy będę miał co robić. Mam pomysł na siebie. Jest luty i zajmuje mnie to, żeby jutro wstać zdrowym i wyspanym, a nie to, co będzie od sierpnia.

Mówisz, że masz swoją markę, ale pewnie jednak opinie na swój temat czytasz, oglądasz memy. Jak czujesz, że jesteś odbierany?
Każda osoba publiczna budzi jakieś emocje, są ludzie, którzy cię lubią, są tacy, którzy nie lubią. To normalna rzecz. Tak samo jest z piłkarzami – jeden lubi tego, inny tamtego. Nie mogą być wszyscy tacy sami, świat byłby nudny, monotonny. Nie stresuję się tym czy mnie ktoś polubi, czy nie.

Jak określiłbyś swój styl komentowania?
Myślę że jest inny od wszystkich. Ale nie jest tak, że sobie wymyśliłem: będę taki i taki. To idzie, jak to się mówi po piłkarsku, z wątroby. Staram się to robić na luzie, z dystansem, nie obrażać, być obiektywnym, ale nie boję się skrytykować, jeśli uważam, że ktoś na krytykę zasłuży. Nie kalkuluję, że dla dobrych kontaktów, to będę kogoś chwalił. Jeśli Robert Lewandowski zagra słabiej, to powiem, że zagrał słabo. Przecież on też wie jak wypadł.

Myślisz, że piłkarze liczą się z tym co mówisz? Kiedy mówisz, że rzuty wolne są słabą stroną Roberta, a on za chwilę strzela z wolnego pięknego gola, to co sobie myślisz?
Wydaje mi się, że większość piłkarzy liczy się z opiniami innych obecnych lub byłych piłkarzy. Z mojej strony nie była to złośliwość. A z Robertem rozmawiam nieraz na kadrze, mamy wspólnych znajomych.

Lubisz to komentowanie?
Komentowanie to jest moja pasja. Robię to od kilku dobrych lat, ludzie chcą żebym to robił, więc chyba nie jest tak źle. Myślę, że produkt pod tytułem Bundesliga wypromowaliśmy i obudowaliśmy w Eurosporcie świetnie.

Rozmawiał: Piotr Wierzbicki

Inne artykuły o: Inne | Polecane

  • kibic

    Bardzo lubię komentarz Hajty bo jest prawdziwy. Bez owijania w bawełne i bawienie w piękne słowa. Przed tym wolnym Lewego tez pomyślałem: „po co strzela jak mu to nie wychodzi” a on jednak strzelił gola. Hajto po prostu powiedział to co wiekszość sobie wtedy pomyslała i łatwo się teraz śmiać z tych słów po meczu gdy się wie, że bramka padła. Bardzo tez lubię jak Hajto z Borkiem komentuje reprezentacje i jest to dla mnie jeden z lepszych duetów komentatorskich jeśli nei najlepszy i pisze to jako abonent canal+sport i eleven.

    • inny kibic

      a ja dokładnie na odwrót, nie cenię Hajty jako komentatora i wyłączam dźwięk jak go słyszę

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli