Szczęsny z trzema lufami przytkniętymi do skroni

Autor wpisu: 24 listopada 2015 13:02

Wojciech Szczęsny dziś wieczorem powinien dostać taką dawkę adrenaliny, o jakiej marzy – stanie naprzeciwko najbardziej niebezpiecznego ataku świata. Roma zagra na Camp Nou z Barceloną w Lidze Mistrzów.

Wojtek lubi wielkie mecze. Czuje się w nich jak ryba w wodzie. Wie, że patrzy na niego cały świat i to go nakręca. Wie, że musi być czujny i nie może pozwolić sobie na chwilę drzemki. To lepsze, niż stanie i ziewanie w meczu z Sunderlandem, Carpi czy Frosinone. Ale spotkanie z Barceloną w takiej formie, jak w meczu z Realem Madryt (wygrana 4:0 na Santiago Bernabeu), można porównać dziś do zabawy z bronią. Z trzema naładowanymi i odbezpieczonymi strzelbami (Leo Messi, Neymar i Luis Suarez) przyłożonymi do skroni. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę filozofię gry trenera Romy Rudiego Garcii.

Taki przyjęliśmy styl. Widowiskowy, ofensywny, z bardzo wysokim pressingiem, ale też ryzykowny. Może jako bramkarz chciałbym czasem skończyć mecz z czystym kontem i wygrać po nudnym 1:0, ale ja też lubię ten styl. Dobrze się to ogląda, choć kibice Romy mogą być narażeni na ataki serca – powiedział w rozmowie z Futbolfejs.pl (tutaj) Szczęsny.

Trener rzymian na pewno oglądał sobotni klasyk i widział, jak jego dzisiejszy rywal zmiótł Królewskich. Być może więc nie zdecyduje się na szaloną wymianę ciosów. Podpowiada to logika, ale też sytuacja kadrowa. Z powodu kontuzji nie wystąpią najbardziej szaleni we włoskiej drużynie zawodnicy – Gervinho i Mohamed Salah. Roma asekuracyjnie zagrała już u siebie i udało jej się zremisować 1:1.

Futbolfejs z wizytą u Wojciecha Szczęsnego w Rzymie. Trzeba to zobaczyć!

Z drugiej strony, do podjęcia ryzyka kusi sytuacja w grupie – wygrana dałaby Włochom awans do 1/8 finału. Remis i porażka mogą sprawić, że spadną z drugiego miejsca. Podpuszcza też Luis Enrique, trener Barcelony. – Mam nadzieję, że to będzie bardziej otwarty mecz niż ten w pierwszej kolejce. Roma potrzebuje przecież punktów – mówił na konferencji prasowej. Niejako potwierdził też, że od początku zagra Messi. – Leo miał długą przerwę, ale jest już zdrowy i potrzebuje rozegranych minut.



Garcia nie jest szaleńcem i wie, że tym momencie otwarta gra byłaby podłożeniem głowy po gilotynę. Chociaż stara się robić dobrą minę. – Kiedy grasz z Barceloną, wiesz, że to ona będzie częściej przy piłce. Jeśli chcesz się tylko bronić, to przegrasz. Dlatego chcemy atakować i bardzo ważne będzie wykorzystanie wszystkich okazji, jakie nam się przytrafią – powiedział. – Podchodzimy do meczu z pokorą, ale też z przekonaniem, że nie ma w futbolu niepokonanych drużyn. Barcelona często wygrywa, ale też przegrała kilka spotkań w lidze. Jeśli chcemy pokonać ją, musimy zbliżyć się do perfekcji, mimo że perfekcja w futbolu nie istnieje.

Dla Wojciecha Szczęsnego będzie to piąty występ przeciwko Barcelonie. Trzy razy mierzył się z nią w Lidze Mistrzów – dwukrotnie w barwach Arsenalu  i raz w Romie. W pierwszym spotkaniu, który był debiutem Szczęsnego w LM, Kanonierzy wygrali 2:1, w rewanżu przegrali 1:3. Ostatni raz – już w Romie – zremisował 1:1. Dwóch z tych trzech spotkań Wojtek nie dokończył, bo łapał kontuzję (w meczu w Rzymie zszedł w 49. minucie). Tuż po przenosinach do Włoch zagrał także 45 minut w towarzyskim meczu, który zakończył się  porażką 0:3. Chociaż bronił jak natchniony, to puścił dwa gole. Już wtedy poczuł siłę zabójczego, katalońskiego trio. Była porażka, był remis, no to teraz pora na zwycięstwo. Tylko… jak to zrobić?

Inne artykuły o: Polecane | Zagranica

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli