Nawałka: Jest entuzjazm, ale bez euforii

Autor wpisu: 11 czerwca 2017 00:12

Jak się wraca po roku do bramki reprezentacji? Bardzo łatwo. Dziś to nawet ty mógłbyś zagrać za mnie i skończyłoby się 3:1 – powiedział Marcinowi Feddkowi Wojciech Szczęsny. Nasi bohaterowie na gorąco komentowali mecz z Rumunią. Adam Nawałka tonował euforię.

Robert Lewandowski:
Pierwszą połowę zagraliśmy bardzo dobrze, stwarzaliśmy sytuacje. W drugiej udało nam się dobić rywala, ale po 3:0 zaczęliśmy grać słabo. Biegaliśmy za piłką, a ja bardzo tego nie lubię. Wiadomo – końcówka sezonu, mogło już brakować sił. W pierwszej połowie jednak Rumuni nie mogli nic zdziałać. Przy pierwszym golu był klarowny faul, ale też fajna sytuacja, bo było nas minimum dwóch w szesnastce, a to bardzo ważne. Cała drużyna zapracowała na to zwycięstwo i chwała im za to, szczególnie Piotrek (Zieliński) czuje grę, widać, że wie co i gdzie chce grać. Wyprzedziłem w rankingu Grzegorza Latę? O, nie widziałem. To dla mnie dodatkowa motywacja.

Adam Nawałka:
Na pewno jest entuzjazm, ale bez euforii. Oddychamy już pełną piersią, ale przed nami jeszcze cztery mecze i one zadecydują, kto pojedzie do Rosji. Wierzymy, że będziemy kontynuować serię zwycięstw. Chcemy po prostu spokojnie pracować i nie używać wielkich słów. W końcówce spotkania było widać, że wymuszone zmiany tak wpłynęły na drużynę, że pokazały, iż nie możemy tak grać. Piotrek Zieliński ma fantastyczne możliwości i to wiedzieliśmy od dawna. Liczyliśmy na niego i czekaliśmy na eksplozję jego talentu. Mam nadzieję, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Już jest to piłkarz dużego formatu, który potrafi grać na pozycji nr 10 i 8.

Wojciech Szczęsny:
Jak się wraca po roku do bramki reprezentacji? Bardzo łatwo. Dziś to nawet ty (Marcin Feddek – red.) mógłbyś zagrać za mnie i skończyłoby się 3:1. Super się gra z chłopakami, robota bramkarza staje się dużo łatwiejsza. Myślę, że przyzwyczajamy kibiców do zwycięstw. Nikt z Warszawy nie wyjeżdża z punktami i jest to fajny nawyk, bez względu na to z kim będziemy grać. Przy straconej bramce było ciężko, ale dobrze, że straciliśmy ją już przy stanie 3:0, a nie 0:0.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli