Mundial monstrum, czyli 48 drużyn w finałach MŚ. To będzie piłkarski potwór, który połknie własny ogon?

Autor wpisu: 9 stycznia 2017 09:21

Decyzja ma zapaść we wtorek w Zurychu, ale już dziś kilka zagranicznych agencji prasowych podaje, że sprawa jest w zasadzie przesądzona – od 2026 roku w finałach MŚ zagra 48 reprezentacji. Piłkarski świat jest oczywiście co do tego podzielony, ale Gianni Infantino musi jakoś spłacić „dług”, który zaciągnął podczas wyborów na prezydenta FIFA.

Infantino co prawda myślał, że wszyscy przyklasną temu pomysłowi (- Rozmawialiśmy z różnymi związkami piłki nożnej. Te w przeważającej mierze były na tak – mówił na grudniowym kongresie w Dubaju), jednak trochę się zdziwił. Wielu przedstawicieli, szczególnie europejskich federacji, uważa, że to będzie potwór, który połknie własny ogon.
Ostre weto postawili chociażby Niemcy. Reinhard Grindel, prezes DFB (Niemieckiej Federacji Piłkarskiej), pomysł Infantino nazwał dyplomatycznie „nierozsądną decyzją”. Mocniej wypowiedział się prezes Bayernu i Europejskiego Stowarzyszenie Klubów Karl-Heinz Rummenigge. Tak napisał w oświadczeniu, które przesłał do Infantino: Liczba meczów, jakie mają do rozegrania piłkarze w ciągu roku, już teraz osiągnęła niedopuszczalny poziom. W związku z tym zarząd ECA odrzuca inicjatywę i wzywa FIFA, by nie zwiększać liczby uczestników w kolejnych Pucharach Świata. Musimy znów skupić się na sporcie, polityka i biznes nie powinny być wyłącznym priorytetem w piłce nożnej. W trosce o fanów i graczy zachęcamy FIFA, by nie zwiększała liczby uczestników mistrzostw świata.

Co ciekawe, w bardzo podobnym duchu wypowiadał się Franz Beckenbauer po mistrzostwach świata w… 2002 roku. – Meczów jest za dużo. Trzeba ich liczbę zredukować, bo nikt nie będzie chciał oglądać mistrzostw świata z kalekimi gwiazdami – mówił.
To było 15 lat temu! Od tego czasu piłkarski świat wcale niczego nie zredukował i wcale nie zwolnił, wręcz przeciwnie – narzucił sobie takie tempo, że tylko czekać, aż nie wyrobi. Teraz Infantino chce jeszcze dorzucić do pieca, a przecież chwilę wcześniej zmieniły się zasady rozgrywania cyklu mistrzostw Europy. Za moment będziemy mieli Ligę Narodów i eliminacje, które tak naprawdę trudno będzie ogarnąć, bo wszystko się w nich dosłownie pogmatwa. Pisaliśmy niedawno o tym TUTAJ.

Stanowisko Niemców nie jest przykładem odosobnionym. Wielu przedstawicieli europejskich federacji jest przeciwnych pomysłowi Infantino, w tym również prezes PZPN Zbigniew Boniek.

Ale już na przykład Anglicy i inne wyspiarskie federacje wspierają Infantino. Warunkiem: dodatkowe miejsca dla Europy w turnieju. Tego akurat podobno nie było w planach FIFA, jednak bez tego nie ma szans, by choć część europejskich federacji opowiedziała się za powiększeniem mundialu. Na najbliższym turnieju, za 16 miesięcy w Rosji Europa będzie miała 13 spośród 32 uczestników (plus oczywiście gospodarzy). W turnieju 48-zespołowym domaga się jeszcze trzech miejsc.

Jeśli jednak wierzyć zapowiedziom kilku zagranicznych agencji, m.in. AFP, sprawa jest już przesądzona. Pomysł Infantino zyskał poparcie tam, gdzie należało się tego spodziewać, czyli na kontynentach mniej rozwiniętych piłkarsko, które oczywiście liczą na możliwość dołączenia do grona „wybrańców”. Co zostanie zatem ustalone, jak taki 48-zespołowy mundial będzie wyglądał? Wszystkie reprezentacje zostałyby podzielone na 16 grup po trzy zespoły. Dwie najlepsze awansowałyby do 1/16 finału. A później rozgrywki toczyłyby się już klasycznym systemem pucharowym. No i jest pomysł, by finały w 2026 roku rozgrywano w trzech krajach.

Z innych ciekawostek – FIFA zamierza też wprowadzić zasadę, że spotkania nie kończą się remisami. W tym przypadku o wygranej decydować by miały rzuty karne. Miałoby to uniemożliwić kalkulację między drużynami, których interesuje ten sam wynik.

Inne artykuły o: Inne

  • Staszek Anioł

    Oni tym ostatnim pomysłem z brakiem remisów chcą ratować bezsens grup trzyzespołowych, bo innego ratunku nie ma. Ręce opadają. Niech Łysy idzie na plac i sam kopie!

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli