Żyro trafi do Wigier. Ma zastąpić Kościelnego, którego właśnie wykupił Raków

Autor wpisu: 13 lutego 2018 21:39

Raków nie zwalnia tempa – pierwszoligowy beniaminek z Częstochowy wciąż szaleje na rynku transferowym. Tym razem do zespołu Marka Papszuna dołączył były już obrońca Wigier Kamil Kościelny. Ale w Wigrach nie zostanie po nim dziura, bo do Suwałk w to miejsce przenieść ma się młody legionista Mateusz Żyro.

Jeszcze niedawno rozmachem, z jakim za zimowe zakupy zabrali się w Rakowie, wszyscy byli zdumieni. Na transfery Rakowa patrzono z pewnym podziwem i gdzieniegdzie pewnie z zazdrością. Dziś zaczynają dominować komentarze w stylu „co za dużo, to niezdrowo”. I trudno się temu dziwić. Nie licząc Macieja Domańskiego, który podpisał z Rakowem kontrakt obowiązujący od 1 lipca, w tym oknie transferowym beniaminek pozyskał już siedmiu piłkarzy. I to takich, których nazwiska (przynajmniej w większości) na zapleczu ekstraklasy muszą robić wrażenie (Zachara, Formella, Szumski, Rachmanow, Szczepański, Radwański i Kościelny). Jak na drużynę, która i tak jesienią miała bardzo mocną i dość wyrównaną kadrę, te zbrojenia zaczynają wydawać się lekko przesadzone. No, ale to oczywiście tylko opinia kogoś, kto na to wszystko patrzy z zewnątrz. Skoro w Częstochowie uznali, że te transfery to konieczność, nie będziemy polemizować. Niech wyjdzie im na zdrowie… A czy wyjdzie, to oczywiście dopiero się okaże.

Najnowszy nabytek beniaminka to Kamil Kościelny. 26-letni piłkarz latem sprowadzony został do Wigier z drugoligowego Radomiaka, a jesienią był podstawowym obrońcą w ekipie Artura Skowronka (14 spotkań, 1 strzelony gol). – Raków skorzystał  z klauzuli wykupu wpisanej w kontrakt Kamila, więc niewiele tu mieliśmy do gadania – mówi nam Skowronek. – Kamil to świetny piłkarz, fajnie się u nas odnalazł i wypada życzyć mu sukcesów w kolejnym klubie. Ale jego odejście wcale nie oznacza, że zostajemy z dziurą w obronie. Prowadzimy rozmowy i jesteśmy blisko pozyskania w to miejsce bardzo dobrego, młodego piłkarza – dodaje trener Wigier.

Tym piłkarzem ma być 19-letni Mateusz Żyro, obrońca warszawskiej Legii i młodszy brat Michała (niegdyś Legia, dziś Charlton Athletic). Mateusz to jeden z najzdolniejszych obrońców młodego pokolenia w zespole mistrzów Polski. Jesienią znalazł się już kilka razy w pierwszym zespole, choć w ekstraklasie akurat nie zdążył zadebiutować. Zagrał za to w meczu o Superpuchar z Arką oraz w 1/8 finału Pucharu Polski z Ruchem Zdzieszowice (poza tym 13 występów w trzecioligowych rezerwach Legii i 3 mecze w Młodzieżowej Lidze Mistrzów). Zimą trener Romeo Jozak zabrał go na oba zgrupowania pierwszej drużyny – do USA i Hiszpanii. Żyro wystąpił tam w kilku sparingach, jednak wiosną szanse na grę w ekstraklasie miałby niewielkie. Stąd dużo lepszym rozwiązaniem od gry w trzeciej lidze będzie dla niego wypożyczenie do klubu pierwszej ligi. Przykłady Radka Majeckiego, który przecież świetnie spisuje się w Stali Mielec, czy choćby wypożyczonych w ubiegłym sezonie Mateusza Wieteski do Chrobrego Głogów i Konrada Michalaka do Zagłębia Sosnowiec pokazują, że czasem wystarczy jedna runda na zapleczu ekstraklasy, by utorować sobie drogę do klubu w najwyższej klasie rozgrywkowej. A i Wigry z pewnością wiosną mieć będą z tego zawodnika sporą pociechę.

Inne artykuły o: I Liga | Raków Częstochowa | Wigry Suwałki

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli