Zmarnowana szansa Zagłębia. Czy ten zespół wiosną stać będzie na walkę o awans?

Autor wpisu: 25 listopada 2017 10:06

Niby strata do czołówki nie jest jakaś wyjątkowo duża, jednak nie da się ukryć, że w Sosnowcu liczyli, iż na koniec jesieni będzie mniejsza. Trudno nie odnieść wrażenia, że choć Zagłębie zaliczyło właśnie dziewiąte spotkanie bez porażki, to jednak szansy nie wykorzystało i zostawia kibiców na zimę ze sporym niedosytem.

Czeka nas teraz dużo ciężkiej pracy. Musimy w klubie podsumować ostatnie pół sezonu i przygotować się do wojny. Mam nadzieję, że do wiosny będziemy bardzo dobrze przygotowani, że trafimy z transferami, a nasza gra w drugiej rundzie będzie zupełnie inna – mówił po meczu z Górnikiem Dariusz Dudek. Meczu w którym Zagłębie zdołało „tylko” zremisować 2:2. I w którym gra była daleka od spodziewanej. To stąd pewnie te słowa o tym, iż wiosną ma być już zupełnie inna. Znaczy się dużo lepsza.

Jak będzie, to się dopiero okaże. Na razie Zagłębie kończy rok i zostawia swoich kibiców z mieszanymi uczuciami. Z jednej strony zaczęło się przecież fatalnie, po czwartej kolejce został zwolniony Dariusz Banasik, zespół jakiś czas pałętał się w strefie spadkowej, a mimo to udało się podnieść i puścić całej pierwszej lidze sygnał, że ten sezon w Sosnowcu wcale nie musi być spisany na straty. Z drugiej, nawet ta dziewięciomeczowa seria bez porażki, którą zespół Dudka zakończył rok, nie pozwala z jakimś takim wielkim optymizmem spojrzeć w przyszłość. Bo niby na papierze sosnowiczanie zespół mają bardzo mocny – naszym zdaniem TOP 3 tej ligi – ale nie do końca ten potencjał sztab Zagłębia potrafi wykorzystać. Na atak Szymon Lewicki – Vamara Sanogo nie marudziłoby pewnie kilku trenerów w ekstraklasie, nie mówiąc o tych z pierwszej ligi. I jeśli chodzi o tego pierwszego – absolutnie nie do zastąpienia. Bez jego 10 goli Zagłębie o „wiosennej wojnie” już dziś mogłoby zapomnieć. Ale już Sanogo to wciąż cień tego piłkarza sprzed roku. Dużo mniej okazale wygląda też druga linia, którą nadal próbuje ciągnąć Tomasz Nowak, ale numeru PESEL nie da się oszukać. No wciąż temu Zagłębiu czegoś brakuje.

Dudek mówi, że liczy na trafione transfery zimą. Ale z tymi transferami to ostatnio w tym klubie nie do końca potrafią się wstrzelić. Latem zespół przeszedł rewolucję, której nie spodziewał się nawet ówczesny trener Banasik. Teraz Dudek w niedawnej rozmowie z nami zastrzega, że tylu zmian na pewno nie będzie. – Nie myślimy o rewolucji, której nie jestem zwolennikiem, ale o ewolucji. Chcemy, by nasz zespół był coraz lepszy, to jasne. I by tworzyli go coraz lepsi piłkarze. Lepsi przez podnoszenie swoich umiejętności, ale także przez korekty na pozycjach, na których czegoś nam brakuje – przyznaje.
I dodaje: – Przyszłość Zagłębia jest w ekstraklasie, wiem to, bo wszyscy tę ekstraklasę mają w głowach. Widziałem to już, przychodząc do klubu. I oczywiście dobrze byłoby być częścią tej przyszłości.

Szansa oczywiście jest. Górnik w ubiegłym sezonie po 19. kolejce miał dokładnie tyle samo punktów, ile dziś ma Zagłębie. Ale ta wiosna, jeśli chodzi o walkę o awans, będzie jeszcze bardziej zacięta niż poprzednia. Chętnych znów będzie tylu samo, czyli pół ligi, ale większość z nich bogatsza o doświadczenia z ubiegłego sezonu. Jak na tym tle wypadnie Zagłębie? Zobaczymy. Gdybyśmy mieli prognozować po tym, co widzieliśmy jesienią, to… tabela jednak nie kłamie – na dziś pięć zespołów jest od sosnowiczan po prostu mocniejszych.

Inne artykuły o: I Liga | Zagłębie Sosnowiec

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli