Zbigniew SMÓŁKA: Jeszcze dużo potu i łez zanim dobrniemy do czerwca!

Autor wpisu: 4 kwietnia 2017 09:58

Zbigniew Smółka ze Stalą Mielec jak na razie jest największym beneficjentem roku w pierwszej lidze. 4 zwycięstwa i remis – to dorobek mielczan w pierwszych pięciu meczach. Ale gdy się z nim rozmawia dziwi brak nuty satysfakcji. – Bo mnie nie interesują tabele szczątkowe. Mnie interesuje, w jakim miejscu będziemy w czerwcu, w tabeli sezonu – tłumaczy.

FUTBOLFEJS.PL: Gratulacje. Stal Mielec wystartowała najlepiej z pierwszoligowców.
ZBIGNIEW SMÓŁKA: Mogę zauważyć tylko tyle, że wciąż czekają nas trudne mecze. Tu nie ma drużyn, o których można powiedzieć, że są łatwiejszymi rywalami. Każdy chce urwać punkty dla siebie… A my między innymi musimy jechać na wyjazdy do tych, którzy walczą o życie: Tychów, Pruszkowa, Puław.

To jasne. Ale chyba można sobie pozwolić na moment zadowolenia, jak w pięciu meczach zdobywa się 13 punktów?
Będziemy się cieszyć, jak osiągniemy założony cel. W czerwcu. Według mnie potrzeba nam jeszcze minimum 9 punktów, by myśleć o utrzymaniu, a tu nikt nie chce tych punktów oddawać i nikt nie chce spaść. Zostały nam niesamowicie trudne mecze. Z Chojniczanką najbliższy, potem czekają nas Stomil, Katowice, zaległy mecz w Nowym Sączu. Nie mogę zakładać, że tam zdobędziemy punkty, bo niech mi pan powie – kto teraz zdobywa punkty w Nowym Sączu? Nikt (ostatnio Katowice w… połowie października – red.). Dobrze się stało, że pojedziemy tam mając już za sobą lepszą serię. Zresztą a propos punktów – dla pierwszej ligi to charakterystyczne, że tu się je zdobywa seriami, ale i traci seriami. Dlatego będę zadowolony dopiero wtedy, gdy będę mógł powiedzieć: utrzymaliśmy się.

Pan ciągle o utrzymaniu, a na dziś bliżej wam do miejsc premiowanych awansem.
Nie przywiązywałbym do tego wagi, bo nie liczą się tabele cząstkowe, tylko to, co jest na koniec sezonu. Tabela pierwszej ligi jest niesamowicie spłaszczona, jak wiemy. Może się zdarzyć tak, że stosunkowo mało punktów, w porównaniu do innych sezonów, da awans. A równocześnie może być tak, że zaskakująco dużo punktów nie pozwoli na utrzymanie.

Zdobycz punktowa w 2017 roku (po weekendzie 31.3.-1.4.): Stal – 13 punktów, Olimpia – 12, Miedź – 10, Wigry, Sandecja, Stomil – 9, Podbeskidzie – 8, Pogoń, Wisła – 7, Górnik, Tychy – 6, Chojniczanka, Znicz – 5, Zagłębie, Kluczbork – 4, Katowice – 2, Drutex-Bytovia, Chrobry – 1.

Wracamy do tego, co wciąż przeplata się przez pierwszoligowe rozmowy: tu nie ma kto spaść?
No właśnie. Wisła Puławy zbiera punkty, Znicz zbiera punkty (TUTAJ), Chrobry się wreszcie obudzi, Bytovia się obudzi, Tychy się obudzą. Kluczbork? Cieszę się, że odbudował się dopiero po meczu z nami, bo wiem, że to bardzo solidna drużyna, solidny klub, stabilny. Kluczbork może spaść, ale to go nie załamie. Będzie dalej normalnie funkcjonował. Widać było po meczu z Górnikiem, jaką satysfakcję im dają takie nawet ich „małe” sukcesy. Zresztą, nawet jeśli przyjmiemy, że faktycznie jest tym – bardzo umownie – pierwszym, który ucierpi, to wytypujmy jeszcze następnych trzech… Kto? Tu nikt spaść nie zamierza. Walka będzie do samego końca, do ostatniego meczu. Dlatego mówię, że każdy mecz będzie ciężki, że będzie trzeba jeszcze wylać sporo potu i łez, by dotrzeć do czerwca.

A ktoś spaść musi…
Właśnie. Na dodatek miejsce barażowe będzie w tym sezonie także miejscem wyjątkowo kiepskim i niebezpiecznym. Proszę spojrzeć, z kim przyjdzie rywalizować: Odra Opole, Puszcza Niepołomice, Radomiak. Same wyjątkowo zdeterminowane drużyny. Poza tym ten, kto w barażu zagra z drugiej ligi będzie w euforii, a ten z pierwszej – w stresie.

Sebastian DUDEK: Zwalniał, teraz sam został zwolniony – TUTAJ

Zapewne cieszą pana zimowe transfery. Piłkarze sprowadzeni do Mielca okazują się dużo dawać.
Zawsze będę to powtarzał: oceniajmy zimowe transfery latem, a letnie – zimą. Bo to określa, czy sprowadzeni piłkarze dali zespołowi to, czego po nich się spodziewano. Natomiast – oczywiście, tak jak to mówiłem już wcześniej, ta grupa korzystnie zwiększyła rywalizację w zespole. Jest dobra atmosfera, jest praca, są chęci. Ja nie toleruję marudzenia. Każdy dostaje szansę pokazania się – jak nie w grze, to na treningach. Staram się tłumaczyć piłkarzom, co decyduje o moich wyborach. Niektórych – jak Wasiła (Panajotowa – red.) – znałem i wiedziałem, co mogą dać drużynie. Inni – jak Kolew – grają zgodnie z tym, czego się spodziewaliśmy, aczkolwiek uważam, że akurat on mógłby mieć dwie, trzy bramki więcej.

W ostatnim meczu z Chrobrym kartki wymusiły zmiany.
Tak, i to jest jakaś bolączka, teraz mam 9 piłkarzy, którzy są zagrożeni absencjami. Natomiast staram się grać stabilnym składem. Od początku roku tych roszad nie było za wiele. Przede wszystkim zmieniła się prawa strona. Ale tylko jedna zmiana była „niekartkowa”. Dominik Sadzawicki wszedł za Roberta Sulewskiego. Drugą – wymusiła właśnie kartka: stąd pojawił się Drzazga w pierwszym składzie. Ale w tym ustawieniu prawa strona zaczęła lepiej funkcjonować. Czyli – ci, którzy weszli, sprawdzili się.

Drzazga strzelił trzy gole z „pająkiem” włącznie. (trener Smółka o pająku w bramce w naszym najnowszym magazynie Pierwszoligowiec – zobaczcie TUTAJ)
No właśnie. Oni wykorzystali swoją szansę. Zagrali na tyle dobrze, że nie miałem powodu, by wracać do poprzedniego wariantu. Teraz znów mam wielki ból głowy, bo z powodu kartek na Chrobrego musiałem zmienić środek defensywy, a drużyna w tym ustawieniu zagrała dobrze i wygrała w Głogowie. Cieszy mnie to, że jest rywalizacja, że jest praca na treningach. Aby coś osiągnąć, zespół musi być jednością. I nie mówię tu tylko o piłkarzach. Musi być jednością od pani na portierni aż po prezesa. Tylko wtedy ma to wszystko szansę dobrze funkcjonować. Powtarzam to wielokrotnie – gra 11 piłkarzy plus rezerwowi, ale dla mnie ważni są wszyscy. Ci, którzy grają, i ci, którzy zwiększają rywalizację, wywierają presję na pozostałych. Jeśli i piłkarze będą tak myśleć, jesteśmy w stanie osiągnąć założony cel.

Inne artykuły o: I Liga | Stal Mielec

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli