Wrócił syn marnotrawny. Teraz Wigry postraszą piekielnie mocną drugą linią

Autor wpisu: 15 lutego 2017 10:25

Ten marnotrawny syn to Omar Santana. Hiszpan, który grał już w Wigrach w ubiegłym sezonie. Latem coś mu się odwidziało i rozwiązał kontrakt. Ale teraz wrócił i dostał w Suwałkach drugą szansę. A Wigry mogą na tym tylko i wyłącznie zyskać. Kądzior, Kozak, Santana, Ryczkowski… – tak silnej pomocy w tym klubie jeszcze nie było.

Santanę „wynalazł” rok temu w rezerwach Celty Vigo ówczesny dyrektor sportowy Wigier Jacek Zieliński. – Omar to była prawdziwa perełka. Zresztą Jacek ma niesamowitą łatwość wynajdywania takich perełek. Jak na naszą pierwszą ligę to był piłkarz o umiejętnościach wyjątkowych. Kapitalna technika, przegląd pola. Szkoda, że nie udało mu się tu zadomowić, bo pod względem piłkarskim byłby absolutnie na szczycie w całej pierwszej lidze – mówił nam niedawno drugi trener Wigier Grzegorz Mokry.
Santana zagrał w 12 spotkaniach w rundzie wiosennej, ale cały czas sprawiał wrażenie, jakby coś mu nie pasowało. Latem stwierdził, że tęskni za rodzinnym domem, rozwiązano więc z nim kontrakt, uznając – skądinąd słusznie – że z niewolnika nie ma pracownika. Piłkarz wrócił do Hiszpanii.
Jednak pół roku bez klubu i najwyraźniej znów się Omarowi odwidziało. Z powrotem jest w Wigrach. W Suwałkach zachowali się z klasą – nikt się na piłkarza nie obrażał, postanowiono dać mu drugą szansę. Podpisano kolejny kontrakt – na razie do końca tego sezonu. Piłkarz jest już na zgrupowaniu z drużyną, która trenuje na Cyprze, brał również udział w sparingach.
– W tym drugim, z Pjunikiem Erewań (2:0) nabawił się niestety drobnego urazu. Mam nadzieję, że to nic poważnego, ale na wszelki wypadek dziś przejdzie szczegółowe badania – mówi nam szkoleniowiec Wigier Dominik Nowak.
– Ma pan teraz taki tłok w tej drugiej linii: Kądzior, Kozak, Ryczkowski, Gąska, Radecki, Wroński. Gdzie pan tego Santanę wciśnie? – pytamy.
– Pomysłów jest dużo. To taki pozytywny ból głowy, oczywiście lepszy, niż by miało być w drugą stronę. Omar to świetny piłkarz, miałem go przecież okazję poznać, gdy przyszedłem tu w trakcie rundy wiosennej w poprzednim sezonie. Kolejny kreatywny zawodnik, który bardzo się nam przyda. Wpisuje się w styl, jakim chcę, by Wigry grały: ofensywnie, kombinacyjnie i widowiskowo. Ale nikt nie powiedział, że dostanie miejsce w wyjściowym składzie z urzędu. Tym bardziej że nie przepracował z nami całego okresu przygotowawczego. Grać będą ci, którzy będą w najwyższej formie. On już o tym wie. Wie też, że te dzisiejsze Wigry to dużo mocniejszy zespół od tego, który był tu osiem miesięcy temu – odpowiada Nowak.
I dodaje, że choć Santana przez pół roku nie miał klubu, na zgrupowanie nie przyjechał zapuszczony. – Nie ma nadwagi, jest w bardzo dobrej formie fizycznej. Z tym nie ma żadnych problemów. Widać, że się nie obijał, tylko normalnie u siebie trenował – podkreśla Nowak.

Jeśli tym razem Omarowi w grze nie będzie przeszkadzała głowa, obstawiamy, że będzie kolejną pierwszoligową gwiazdą pokroju Forsella czy Kądziora. Ale to „jeśli” jest warunkiem absolutnie kluczowym. Na razie przed nim i zespołem Wigier jeszcze dwa sparingi na Cyprze, a potem – zanim zacznie się liga – pierwsze półfinałowe spotkanie Pucharu Polski u siebie z Arką – we wtorek 28 lutego o godz. 18.00.

sklep vitasport.pl
forBET

Inne artykuły o: I Liga | Wigry Suwałki

  • GerardBukowski

    Panie trener to zawodnik na ekstraklasę tylko mu brakuje jednej rzeczy siłowni

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli