Wolsztyński z „bombą” na dobry początek: Cudowna, piękna bramka

Autor wpisu: 4 marca 2017 10:19

Marcin Brosz po meczu Górnika z Tychami odetchnął z wyraźną ulgą, bo jego zespół zdobył ważne trzy punkty, a co nie mniej ważne bardzo pozytywnie zaskoczył grą. Bohaterem spotkania został Łukasz Wolsztyński, który, jak to się mawia, „strzałem życia” przesądził o losach spotkania.

– Cudowna, piękna bramka. Piłka idealnie mi „siadła”. Zawsze marzyłem, żeby przy tak licznej publiczności cieszyć się z gola. Najważniejsze jest jednak to, że wygraliśmy. Nieważne, kto strzela, liczy się końcowy efekt – cieszył się po meczu Wolsztyński.

Gdyby skutecznością wykazał się w piątkowy wieczór Igor Angulo, to on mógłby z podniesioną głową schodzić z boiska jako najlepszy zawodnik spotkania. Hiszpan miał przynajmniej trzy dogodne sytuacje do zdobycia bramki, ale został z pustym kontem. – GKS Tychy nie był łatwym przeciwnikiem, postawił się nam. W pierwszej połowie gra była bardzo szarpana z naszej strony. Z kolei później wyprowadzaliśmy bardzo groźne kontrataki i były okazje ku temu, by znacznie spokojniej czekać na końcowy gwizdek – podkreślił Wolsztyński.

Pojawienie się w pierwszym składzie Łukasza Wolsztyńskiego mogło być sporym zaskoczeniem, bowiem to Dawid Plizga wskazywany był przez wielu ekspertów jako zawodnik do podstawowego składu. Zwłaszcza, że w próbie generalnej przed wznowieniem rozgrywek w meczu z Fotbal Trinec Wolsztyński rozpoczął mecz na ławce rezerwowej. – Dla mnie samego nie było zaskoczenia w tym, że to ja dziś grałem od pierwszej minuty. Trener rozmawiał ze mną o tym w tygodniu i byłem przygotowany na to, że to ja wyjdę w pierwszej jedenastce – zdradził Wolsztyński.

Teraz przed piłkarzami Górnika Zabrze kolejne ciężkie spotkania. W przyszłym tygodniu pojadą do Siedlec walczyć o trzy punkty z tamtejszą Pogonią, a później na zabrzańskiej Arenie zmierzą się z Sandecją Nowy Sącz. – Morale rosną, ale nie możemy się teraz tym zachłysnąć. Wygraliśmy i należałoby tę passę podtrzymać jak najdłużej. Jesienią tego nie potrafiliśmy, bo graliśmy w kratkę. Teraz trzeba wygrać drugi, trzeci i czwarty mecz, żeby naprawdę było wreszcie dobrze – mówi Wolsztyński.

sklep vitasport.pl
forBET

Inne artykuły o: Górnik Zabrze | I Liga

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli