Wisła Płock broni lidera. Bełchatów nieskuteczny

Autor wpisu: 28 marca 2016 22:57

Fajny mecz w Bełchatowie na zakończenie 23. kolejki w wielkanocny, poniedziałkowy wieczór. Zagrały dwa zespoły z najbardziej szczelnymi defensywami w pierwszej lidze. I goli niby wiele nie było, ale sytuacji co niemiara. Wisła Płock wygrała 2:0, co oznacza, że jest liderem.

Wisła Płock otworzyła ten mecz i go zamknęła. Gospodarzy ukąsił już w 2. minucie Arkadiusz Reca po akcji z Mikołajem Lebedyńskim i serii potknięć zarówno atakujących, jak i broniących. Tylko te potknięcia obrońców okazały się bardziej znaczące. Kropkę nad i postawił w 82. minucie Bułgar Dimityr Ilijew, ponoć fan Lazio. I akurat wykazał się sprytem tego, kto dla Lazio wbił tych goli mnóstwo – Miroslava Klose, wciskając piłkę przy słupku po rzucie rożnym.
Przy takim wyniku zdawałoby się, że lider pierwszej ligi wygrał bez problemów. A skąd! Bełchatów, mimo tej bomby, jaką przyjął na początku, tylko przez pierwszych 30 minut był zamroczony. Paradoksalnie pomogła wymuszona roszada po urazie Łukasza Wrońskiego. Na skrzydłach rozsadzili się Aghwan Papikjan i Petr Zapalač, a w ataku obok Cezarego Demianiuka pojawił się Alen Ploj. I bełchatowianie… uratowali widowisko. Właśnie ta czwórka głównie zdecydowała, że gospodarze sytuacji podbramkowych stworzyli sobie mnóstwo w przeciwieństwie do grającej z wielkim wyrachowaniem Wisły. Tyle, że wyrachowanie Wisły przyniosło spodziewany efekt, a nakręceni gospodarze zostali z niczym, bo to, co sobie stworzyli, marnowali raz za razem.
Wisła Płock zagrała siódmy mecz na „zero” z tyłu z rzędu (licząc sparingi), z ostatnich 9 meczów w lidze wygrała siedem. A Bełchatowa trochę szkoda. Tę żelazną defensywą lidera potrafił rozmontować, by skończyć prestiżowy mecz też na „zero”, ale na zero goli i zero punktów. Bełchatowianie udowadniają, że potrafią fajnie grać w piłkę i piłką, tyle że od tego punktów im nie przybywa. Wiosną na boisku zdobyli tylko jeden (plus 3 za walkower z Dolcanem). „Pracowaliśmy dużo nad kreatywnością i sami jesteśmy zaskoczeni, że stwarzamy tyle sytuacji. Teraz dużo pracujemy nad koncentracją i nad tym, jak te sytuacje wykorzystywać” – mówił przed meczem Rafał Ulatowski, trener Bełchatowa. Po meczu nic się chyba w tym planie nie zmieni. Po meczu Damian Szymański słusznie zauważył: „Brakuje nam dojrzałości w wykańczaniu akcji.”

Liderzy pierwszej ligi uciekają
Mecz w Bełchatowie dopełnił obraz 23. kolejki, rozciągniętej – z uwagi na święta – od czwartku do poniedziałku. Kolejki zaskakującej, bo porażki poniosły dwie drużyny ze ścisłej czołówki: Zawisza Bydgoszcz, rozjechany aż 0:4 w Nowym Sączu, i Zagłębie Sosnowiec, które po wpadce z Kluczborkiem teraz musiało uznać wyższość Pogoni Siedlce. Wygląda to na pucharową czkawkę, co w przypadku sosnowiczan zaskakujące po całkiem przyzwoitym meczu w Poznaniu. „Byliśmy wściekli, ale kac pomału mija” – mówił u nas trener Zagłębia po meczu z Kluczborkiem (TUTAJ). Teraz sosnowiczanie mają nie tyle kaca, ile potężną migrenę. A w piątek czeka trudny mecz z Miedzią, a potem rewanż z Lechem.
Na skutek porażek Zawiszy i Zagłębia uciekły reszcie Arka i Wisła Płock i to bardzo wyraźnie, co dobrze nie wróży emocjom na finiszu. Wolelibyśmy, by jednak wyścig o ekstraklasę zbyt szybko się nie skończył.
Odnotujmy pierwsze wiosenne gole (Bartłomiej Kalinkowski, Kamil Adamek) Wigier Suwałki na trudnym terenie w Olsztynie, ale zwycięstwa one nie dały. Remis 2:2 to dopiero drugi punkt wiosną. W najbliższej kolejce mecz, który trzeba wygrać, bo z rywalem z dołu tabeli – Kluczborkiem. Niebezpieczne dla Wigier jest to, że nieźle radzą sobie drużyny, które też bronią się przed spadkiem: przede wszystkim Olimpia i Rozwój, ale także Sandecja czy Pogoń.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli