Wigry wciąż nie do zatrzymania. Tym razem rady ekipie z Suwałk nie dali ani Litwini, ani uczestnicy mundialu…

Autor wpisu: 16 grudnia 2017 21:01

Miały być fajerwerki – i były. Miała być świetna zabawa – też była. Miały być gwiazdy – i one również dopisały. O emocjach nie wspominając… 18. Turniej Mikołajkowy im. Tomka Godlewskiego w Suwałkach wygrała ekipa pierwszoligowych Wigier, „wcielona” tym razem do zespołu Drużyny Prezydenta Miasta Suwałk. Ale ci, którzy na tej podstawie wyciągnęliby wniosek, że gospodarze okazali się niegościnny, bardzo by się pomylili. Wręcz przeciwnie – Suwałki, to „pogodne miasto”, znów pokazało klasę i moc gościnności.

Przedświąteczny turniej na polskim biegunie zimna (już od kilku dni całym pokrytym śniegiem – jak na biegun przystało), na który zjeżdżają gwiazdy sportu i estrady, to już tradycja. Tradycja, która z roku na rok pięknie rozkwita. Ale nie może być inaczej, bo przecież w tym wszystkich nie tyle chodzi o dobrą zabawę – której przy okazji oczywiście nie brakuje – ile o coś dużo ważniejszego. Pomoc potrzebującym. To szczytny cel, dla którego organizatorzy już od 18 lat organizują ten turniej.
– Kiedyś obiecałem, że doprowadzę go do pełnoletności i słowa dotrzymuję – mówi organizator imprezy, prezes Wigier Suwałki Dariusz Mazur. – Nie byłbym szczery, gdybym powiedział, że zawsze było łatwo. Nie było. Ale za każdym razem mogłem liczyć na pomoc wspaniałych ludzi. Dlatego za każdym razem mogliśmy się tu spotkać. No i dlatego możemy spotkać się również dziś.

Organizatorzy w tym roku wspierają Stowarzyszenie „Aktywni Tak Samo”, zajmujące się młodzieżą niepełnosprawną intelektualnie. Wybrano także kilka rodziny z Suwałk i okolic, które dotknęła tragedia, i które wobec tego potrzebują pomocy. To dla nich przede wszystkim odbył się ten turniej.

Jak już wspomnieliśmy, wygrali gospodarze, których tak jak w lidze na ławce prowadził Artur Skowronek. Forma znakomita, taka jak w drugiej części rundy jesiennej, kiedy na Wigry nikt nie mógł znaleźć sposobu. Podczas Mikołajkowego Turnieju również. No, ale jeśli w znakomitej formie jest Damian Gąska, a gole strzela wspierający swoich byłych kolegów Kamil Zapolnik (w tym sezonie w GKS Tychy) – nie może być inaczej. W zespole Skowronka zobaczyliśmy kilku młodych graczy, wyróżniających się w drużynie rezerw, a najmłodsi z tych, którzy wystąpili w turnieju, to zawodnicy z roczników 2002 i 2003. Mają w tych Suwałkach piłkarską przyszłość – to pewne.

Tej młodzieży rady nie dała nawet ekipa Jerzego Engela, która od pewnego czasu niezmiennie pod szyldem Reprezentacji Polski na Mundial 2002, bierze udział w suwalskiej imprezie. To, co w bramce wyprawiał Maciej Szczęsny, przechodziło ludzkie pojęcie. Pan Maciej ma już trochę lat na karku i kilka siwych włosów na głowie, ale absolutnie w niczym nie ustępował bramkarzom o połowę (albo i więcej) młodszym od siebie. A kilka interwencji to była naprawdę klasa światowa. I tak się człowiek tylko zastanawiał, że jak już będzie w tym wieku jak Szczęsny senior i spróbuje się tak rzucić, to zapewne już nie wstanie. A pan Maciek za każdym razem wstawał i bronił.
Szczęsny to nie jedyna gwiazda ekipy trenera Engela. W ataku – jak za starych, dobrych czasów – szalał Maciej Żurawski, do końca godnie walcząc o koronę króla strzelców turnieju. U „Żurawia” skończyło się na 12 golach. Ogromne wsparcie miał w Marcinie Żewłakowie, Tomaszach Sokołowskich (pierwszym i drugim, bo grali obaj) i Piotrze Włodarczyku, który też kilka razy „ukłuł”. No a w obronie z reguły nie do przejścia byli drugi „Żewłak”, czyli Michał, i szczególnie Tomasz Kłos. Od niego rywale odbijali się jak od ściany. Każdy, kto tylko spróbował Kłosa przepchnąć, kończył na murawie. Niezależnie od tego ile… ważył. Zespół Jerzego Engela skończył turniej na trzecim miejscu, tylko bilansem bramkowym ustępując Reprezentacji Litwy.

Bardzo mocną ekipę przywiózł z kraju naszego północnego sąsiada były trener Wigier Donatas Vencevicius. Jako piłkarz Vencevicius był mistrzem Litwy, Polski i Danii, no i przy okazji doskonale zna Jerzego Engela z czasów występów w Polonii Warszawa. Dawne to dzieje, ale Vencevicius piłkarsko wciąż wiele umie. Nie da się jednak ukryć, że większym atutem Reprezentacji Litwy byli jego młodsi koledzy. A mecz z Reprezentacją Polski na Mundial 2002 zakończony remisem 5:5 to była rewelacja. Pod względem emocji na pewno spotkanie turnieju!

Bardzo ciekawą ekipę wystawił RAP, czyli Reprezentacja Artystów Polskich. Tutaj tajną bronią miał być Bilguun Ariunbaatar, ale stawił się w… Relaksach. Kto pamięta te buty, ten wie, że różne rzeczy można w nich robić, ale z pewnością nie grać w piłkę. Bilguun więc tym razem robił za tajną broń na trybunach. Ale artyści i tak mieli w swoich szeregach kilka innych gwiazd. Niezmordowanego Piotra Zelta, błyskotliwego Rafała Mroczka czy wszechstronnego kapitana Jarosława Jakimowicza. Dzielnie stawiali opór, choć rady nie dali jednak nikomu i ostatecznie zajęli ostatnie, piąte miejsce. Nie sprawiali jednak wrażenia rozczarowanych. I słusznie, bo przecież nie wynik był tu najważniejszy.

Tuż przed artystami uplasowała się ekipa Piłkarskiej Reprezentacji Dziennikarze, którą – tym razem z ławki w roli trenera – dowodził nasz redakcyjny kolega Darek Tuzimek. Dziennikarze pokazali kilka mocnych punktów, ze Sławomirem Chałaśkiewiczem, byłym znakomitym piłkarzem m.in. Widzewa Łódź i Śląska Wrocław, na czele oraz sporo akcji naprawdę na bardzo wysokim poziomie. Tak więc nowy selekcjoner tej drużyny Piotr Czachowski może być z suwalskiego występu swoich podopiecznych dumny.

Na trybunach dostrzegliśmy m.in. Marię Andrejczyk. Nasza lekkoatletyczna gwiazda, najlepsza polska oszczepniczka, gorąco wspierała gospodarzy, ale to nic niezwykłego, przecież Andrejczyk to dziewczyna spod Suwałk.

Zmagania w hali sportowej były jedynie częścią imprezy. Dogrywka nastąpiła na balu charytatywnym, na którym licytowano m.in. pamiątki sportowe (w tym koszulki reprezentantów Polski z autografami – Roberta Lewandowskiego, Grzegorza Krychowiaka, Damiana Kądziora, Macieja Makuszewskiego). Wszystko dla potrzebujących pomocy. I to oni tak naprawdę są największymi wygranymi tego turnieju.

Inne artykuły o: I Liga | Inne | Wigry Suwałki

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli