Wigry Suwałki, czyli skuteczna metamorfoza jesieni

Autor wpisu: 23 listopada 2017 11:07

Piętnaście goli w ostatnich sześciu meczach, 12 punktów, bez porażki – Wigry od października stały się nie tylko najbardziej efektywną, ale i najbardziej efektowną drużyną pierwszej ligi. – Naszym celem na koniec jesieni jest „piątka” – bez zmrużenia oka deklaruje ten, który ostatnio strzela gola za golem, czyli Patryk Klimala.

Wigry w środę zagrały w Chorzowie zaległy mecz z Ruchem. I znów się działo! Remis 2:2, który w okolicach sierpnia czy września byłby przyjęty zapewne z zadowoleniem, teraz zostawia cień… niezaspokojenia. – Szanujemy ten punkt, ale jesteśmy mocno zawiedzeni, że nie udało się sięgnąć po pełną pulę. Mieliśmy więcej klarownych sytuacji, szkoda zwłaszcza tej ostatniej. Pozostaje niedosyt – komentował na gorąco po meczu trener Artur Skowronek.
– To był bardzo dobry pierwszoligowy mecz – zauważał ten „bardziej szczęśliwy” trener, czyli Juan Ramon Rocha.

Wigry w Chorzowie dwa razy obejmowały prowadzenie: po strzałach Klimali w 36. i 44. minucie. Ruch za pierwszym razem wyrównał błyskawicznie (37. Michał Walski), a punkt uratował w 80. minucie Mateusz Hołownia. Suwalczanie do końca grali o trzy punkty, a sytuację, o której wspominał trener Skowronek, miał w doliczonym czasie Robert Dadok. Skiksował jednak przed bramką rywali.

Wigry w ostatnich sześciu meczach strzelały kolejno: dwa, trzy, dwa, trzy, trzy i dwa gole. Dwa remisy po 2:2 i jeden 3:3 z jednej strony zabierały możliwe do zdobycia punkty, ale przecież dodawały kolorytu i emocjonalnego smaku.
Z tych 15 goli aż pięć zdobył wypożyczony z Jagiellonii 19-letni Patryk Klimala. Następnych pięć dołożyli ci, którzy sprowadzani na koniec okienka transferowego grę ofensywną Wigier mieli rozruszać – Rumun Laurentiu Iorga i Ukrainiec Serhij Pyłypczuk. W sierpniu długo Artur Skowronek wyczekiwał wzmocnień w ofensywie, dziś okazuje się, że wszystkie „strzały” były trafione. Iorga i Pyłypczuk spełnili swoje role, a między innymi dzięki nim wystrzelił skutecznością Klimala.
Zresztą na marginesie – ważnym punktem jest też bramkarz Łukasz Budziłek, również ściągnięty na koniec sierpnia.

– Z meczu na mecz widzę wciąż postęp. I z tego jestem bardzo zadowolony. By sobie ułożyć lepiej grę ofensywną potrzebujemy jeszcze więcej czasu, jeszcze więcej pracy. Ale musimy też mieć wykonawców – i tu jest nasza wspólna rola z prezesem i zarządem, by tych wykonawców zapewnić – mówił nam jakże proroczo Artur Skowronek w sierpniu po bezbramkowym meczu w Siedlcach. I dodawał kategorycznie: – Jestem spokojny o to, że i na bramki, i na zwycięstwa przyjdzie czas.

W tym pierwszym okresie sezonu Wigry nie wygrały żadnego z siedmiu pierwszych meczów sezonu (sześć ligowych i Puchar Polski), w czterech nie strzeliły gola. A jednak od szkoleniowca biła pewność i wiara w skuteczność pracy, jaką drużyna wykonuje. Po obecnych wynikach widać, że w pełni uzasadniona.
Dziś Wigry wizerunkowo są w zupełnie innym miejscu, choć w tabeli wciąż w dolnej połówce. Do rozegrania w weekend mecz ze słabującą Olimpią Grudziądz, a potem zaległy ze Stomilem Olsztyn. Nastroje – bojowe. Po meczu w Chorzowie Patryk Klimala rzucił bardzo kategorycznie: – Interesuje nas tylko zwycięstwo. Stać nas na to, by skończyć rundę w pierwszej piątce!
Dziś do piątej w tabeli Stali brakuje Wigrom pięć punktów.

Inne artykuły o: I Liga | Ruch Chorzów | Wigry Suwałki

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli