Wigry z nowymi siłami na Katowice, czyli pozytywny ból głowy

Autor wpisu: 8 września 2017 12:36

Wigry Suwałki jadą do Katowic po… pierwsze zwycięstwo. Optymizmu dodaje fakt, że w zespole Artura Skowronka może zagrać cała trójka pozyskanych w ostatnich dniach okienka piłkarzy: Serhij Pyłypczuk, Laurentiu Iorga i Łukasz Budziłek.

Do tego, że Wigry potrzebowały wzmocnień jak tlenu, nikogo w Suwałkach nie trzeba było przekonywać. Diametralnie przebudowana, młoda drużyna Artura Skowronka nie grała źle, ba – miała nawet momenty i mecze całkiem dobre, ale punktów ani widu, ani słychu. Uzbierały się raptem dwa, no i raptem dwa gole wszystkiego. To właśnie była ta główna bolączka. Bo przecież tak mało bramek nie ma nikt w pierwszej lidze i to właśnie jest przyczyna tego, że drużyna, mimo niezłej defensywy (w dole tabeli mniej goli straciły tylko… 12. Katowice), dołuje.

Personalnym lekarstwem, jak wiemy, ma być rumuński napastnik 29-letni Laurentiu Iorga, mistrz Rumunii z Otelul Galati i uczestnik Ligi Mistrzów. A do tego ten, który grę ofensywną zespołu potrafi napędzić, czyli doświadczony Serhij Pyłypczuk – przez lata jeden z ważnych graczy Korony Kielce. Jeszcze u Maciaja Bartoszka Pyłypczuk grywał w podstawowym składzie Korony, no ale nowa miotła w postaci Gino Lettieriego Pyłypczuka w drużynie nie widziała. O nowych piłkarzach Wigier więcej TUTAJ.
O tym, że Iorga i Pyłypczuk mają piłkarską jakość, nie musimy się przekonywać. Pytaniem natomiast było, w jakiej dyspozycji dołączają do Wigier. Iorga w poprzednim sezonie był w zespole Voluntari odesłany do rezerw, tam trenował, ale nie zagrał w ani jednym meczu pierwszej drużyny. Pyłypczuk od rozstania z Koroną też trenował tylko indywidualnie. Obaj dostali na razie tylko szansę gry w towarzyskim meczu z Górnikiem Zabrze (0:1) z okazji jubileuszu 70-lecia Wigier.
Dziś jednak trener Artur Skowronek przekonuje, że jak najbardziej są do gry w Katowicach: – Obaj są w treningu, tych kilka dni przerwy (Wigry miały przełożony mecz ligowy – red.) to była okazja, by te treningi były jeszcze bardziej intensywne i obaj sobie z tą intensywnością radzą. To doświadczeni piłkarze, oni wiedzą, jak utrzymać dyspozycję meczową. Dziś, po tym czasie spędzonym już z nimi, mogę spokojnie powiedzieć, że to dla nas duże wzmocnienie. Zresztą po to właśnie do Wigier przyszli, by dodać drużynie jakości, ale też wspomóc ją swoim doświadczeniem, no i dodać element mocnej rywalizacji o miejsce w jedenastce. Jak najbardziej obaj będą brani pod uwagę przy ustalaniu składu na mecz w Katowicach.

Najmniej wątpliwości było wokół dyspozycji Budziłka – 26-letniego bramkarza, w poprzednim sezonie podstawowego golkipera Chojniczanki, a teraz wypożyczonego do Wigier z Lechii Gdańsk. On normalnie przygotowywał się z Lechią do sezonu, toteż powinien być w optymalnej dyspozycji fizycznej. Skoro taki bramkarz jak Budziłek trafia do Wigier, to raczej dlatego, by być numerem jeden, co o tyle zaskakujące, że akurat w bramce Wigry zdawały się nie mieć większego kłopotu. Jest Przemysław Wróbel, jest i Hieronim Zoch, który przecież w poprzednim sezonie skutecznie i błyskawicznie na ławkę posadził młodzieżowego reprezentanta Polski – Damiana Podleśnego.
Ale trener Skowronek zauważa: – Nasi bramkarz oczywiście nie są winni sytuacji w tabeli naszego zespołu, to jasne, bo za to odpowiadamy my wszyscy. Ale faktem jest, ze kilka błędów indywidualnych w defensywie nam się przytrafiło. Rywalizacja w składzie nikomu nie zaszkodziła, a dla mnie pozyskanie Budziłka oznacza tylko ten pozytywny ból głowy. Chcę dojść do sytuacji, gdy będziemy mieli tę powtarzalną solidność w bramce. Każdy z tych trzech golkiperów może wynieść coś dobrego dla siebie z takiej rywalizacji.

Wigry do Katowic jadą więc w istotny sposób wzmocnione. Jeśli dzięki temu drużyna wejdzie o stopień wyżej w tym, co prezentuje na boisku, Katowice nie są z pewnością twierdzą nie do zdobycia. O czym niedawno przekonała choćby Odra Opole, a wcześniej Pogoń Siedlce i Puszcza Niepołomice.

Inne artykuły o: I Liga | Wigry Suwałki

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli