Wigry niezłomne – to Klimala zabawił się w wielkanocnego „zajączka”!

Autor wpisu: 31 marca 2018 17:18

Wigry Suwałki znów zwycięskie! I to w jak prestiżowym meczu, w jak niezwykłych okolicznościach! Nie po raz pierwszy drużyna Artura Skowronka udowodniła w Częstochowie, że ostatnie minuty meczu traktuje tak samo poważnie, jak i te pierwsze. W doliczonym czasie gola na wagę 1:0 z Rakowem zdobył Patryk Klimala! Ot, taki prezent od wielkanocnego „zajączka”.

Nie raz i nie dwa zwracaliśmy uwagę na to, że Artur Skowronek słów na wiatr nie rzuca. Nauka z porażki w piekielnie ciężkich, śnieżnych warunkach z Miedzią miała nie iść na darmo, a następny rywal miał zostać bardzo solidnie rozpracowany. I tak też się stało. Sztab szkoleniowy Wigier rozczytał Raków jak w otwartej księdze, co trener Skowronek tłumaczył już po meczu w Częstochowie:
– Gratuluję mim trenerom-asystentom, bo mocno przeanalizowaliśmy Raków. To dobrze zorganizowany zespół stosujący specyficzną taktykę, która daje sporo efektów. Poprzez analizę jednego z naszych trenerów Dawida Szulczka, mieliśmy fajny pomysł z naszymi bocznymi obrońcami, ze skrzydłowymi, aby zaskoczyć przeciwnika. Bardzo fajnie funkcjonowała nasza lewa strona, gdzie mieliśmy dużo posiadania piłki. Nie mieliśmy klarownych sytuacji, ale byliśmy konsekwentni w grze defensywnej. Odebraliśmy przeciwnikowi jego atut – podania prostopadłe, które lubi Raków. W przekroju całego spotkania ta taktyka plus pasja, zaangażowanie zdecydowały, że możemy się cieszyć z trzech punktów – wyczerpująco i dokładnie tłumaczył zadowolony szkoleniowiec Wigier. I podkreślał: – Gratuluję moim piłkarzom serca, jakie włożyli w ten mecz.

A trzeba go było włożyć naprawdę wiele, bo w Częstochowie Raków walczył przecież o pierwsze w 2018 roku punkty. Absurd wiosennego terminarza spowodował, że dla podopiecznych Marka Papszuna był to dopiero drugi mecz w tym roku, poprzedni zagrali… 10 marca, 21 dni temu. Na dodatek oba zespoły przed wielkanocną kolejką spotkań miały taka samą liczbę punktów – więc był to mecz o możliwość utrzymania się „na kole” liderów.
Gospodarze próbowali, próbowali, mieli słupek, mieli sytuację podbramkową, gdy świetnie interweniował Hieronim Zoch, ale – na co zwrócił uwagę trener Skowronek – decydującą okazała się dobra gra w obronie i konsekwencja Wigier. No i  kluczowa akcja w doliczonym już czasie gry, gdy Patryk Klimala wyszedł sam na sam z Jakubem Szumskim i pokonał byłego bramkarza Legii.
Brawa dla sprytu i zimnej krwi 19-latka, który właśnie wrócił z meczów reprezentacji U-21, z meczów turnieju Elite League z Niemcami i Anglią (młodzi Polacy przegrali te mecze, a Klimala wystąpił w obu).
Klimala powołanie do kadry narodowej zawdzięcza właśnie tym swoim świetnym przebłyskom w barwach Wigier. Chłopak kapitalnie pokazał się na koniec jesieni, gdy strzelał ważne gole Druteksowi-Bytovii, Tychom (dwa), Ruchowi (dwa). Już w tym roku jego bramki dały trzy punkty w wyjazdowym meczu w Łęcznej, no i teraz w Częstochowie. Brawo!

Warto zwrócić uwagę, że Wigry z ostatnich ośmiu meczów wygrały aż sześć – i we wszystkich sześciu zwycięskich meczach nie straciły gola! Dzięki temu mają w tabeli już 35 punktów (w 22 meczach) i wciąż wywierają presję na grupie liderów.
Było za co dziękować po meczu w Częstochowie… osamotnionemu kibicowi Wigier w „klatce” gości:

A Raków? Cóż… Dwaj silni rywale, to fakt, ale też dwie porażki. – Jesteśmy smutni w tę Wielką Sobotę. Zdawaliśmy sobie sprawę, że Wigry są dobrym zespołem i posiadają indywidualności. Niezły mecz, ale bez wielu sytuacji. Jeden nasz błąd w defensywie skończył się źle. Jeszcze w czasie świąt wracamy do pracy, by z tego się podnieść – podsumował Marek Papszun.
Już w środę Raków zagra zaległe spotkanie z Odrą Opole.

Inne artykuły o: I Liga | Raków Częstochowa | Wigry Suwałki

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli