Wietrzenie szatni w Chojniczance. Odchodzą m.in. Golański, Chvedukas, Meschia, Niedziela…

Autor wpisu: 14 czerwca 2017 19:08

Chojniczanka to kolejny pierwszoligowiec, który przejdzie tego lata gruntowny remont. Na razie klub ogłosił, że rozstaje się z siedmioma piłkarzami. Ale na tym wcale nie musi być koniec.

Nie ma już w Chojnicach trenera Artura Derbina („Żałuję, że podpisałem tak krótki kontrak”), jest za to nowy szkoleniowiec (Krzysztof Brede) i nowe porządki. Skoro nie udał się skok na ekstraklasę, w Chojnicach doszli do wniosku, że klub potrzebuje nowego otwarcia.
– Ten zespół latem mocno się zmieni – mówił nam jakiś czas temu dyrektor sportowy Chojniczanki Maciej Chrzanowski. I teraz słowa przechodzą w czyn.

Wśród pięciu piłkarzy, z którymi nie zdecydowano się przedłużać kontraktu, są ci, na których w rundzie wiosennej bardzo liczono. To Paweł Golański i Karolis Chvedukas.
Golański miał podnieść rywalizację w obronie, do tego dołożyć niebagatelne doświadczenie i być jedną z tzw. twarzy klubu, którego długo nikt na serio nie traktował jako poważnego kandydata do awansu. Zatrudnienie zawodnika, który ma za sobą występy w ekstraklasie polskiej i rumuńskiej oraz grę w finałach mistrzostw Europy, ze sportowego punktu widzenia Chojniczance niewiele jednak dało. Golański jesienią nigdzie nie grał (po spadku z ekstraklasy Górnika nie miał klubu), wiosną w barwach pierwszoligowca z Chojnic wystąpił raptem w… trzech meczach (ani razu pełne 90 minut), kompletnie przegrywając rywalizację na prawej obronie. Wciąż dopadały go problemy zdrowotne, nic więc dziwnego, że w Chojniczance nie wiążą już z nim planów na przyszłość.
Kompletnym niewypałem okazał się też Chvedukas. Reprezentant Litwy miał być jednym z najlepszych pomocników pierwszej ligi. Zimą w Chojnicach długo pracowano nad tym transferem, okazało się jednak, że niepotrzebnie. Chvedukas był zupełnie nieprzygotowany do tego, by wygrać w drugiej linii rywalizację z Zawistowskim, Grzelakiem, czy Rybskim. Sześć meczów, tylko dwa od pierwszej do ostatniej minuty, w pozostałych przypadkach tylko minutowe ogony, do tego zero goli i asyst – to dorobek faceta, który ewidentnie nie potrafił odnaleźć się w naszych realiach.
Chojniczanka rozstaje się też z Iraklim Meschią (Ukrainiec miewał przebłyski, ale najwyraźniej za mało, by przekonać władze klubu do przedłużenia z nim kontraktu), Bartłomiejem Niedzielą i Mariuszem Kryszakiem. Natomiast z wypożyczeń wracają młodzieżowcy: Michał Suchanek (do Legii) i Hieronim Gierszewski (do Lechii).

Na tym nie musi być koniec. Nie zapadły jeszcze decyzje w sprawie Patryka Mikity i Michała Jakóbowskiego. Z kolei Marcin Biernat ma podobno propozycje z ekstraklasy i nie wiadomo, czy podpisze nową umowę. Podobnie jak Łukasz Kosakiewicz, który już zimą przebierał nogami za transferem, szczególnie że był na testach w niemieckim Paderborn.

No i nie wiadomo, co z bramkarzami. Działacze z Chojnic prowadzą rozmowy z Lechią i Koroną w sprawie Łukasza Budziłka i Macieja Gostomskiego. Obaj są do Chojniczanki tylko wypożyczeni.

Wszystko wskazuje więc na to, że – mimo iż dotychczasowi liderzy zostają (m.in. Andrzej Rybski, Rafał Grzelak, Tomasz Mikołajczak czy Paweł Zawistowski) – w rundzie jesiennej zobaczymy zupełnie inny zespół niż ten, który do końca minionego sezonu bił się o awans.

sklep vitasport.pl
forBET

Inne artykuły o: Chojniczanka Chojnice | I Liga

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli