Większa kasa w Pro Junior System. Pierwsza liga zbroi się w młodzież

Autor wpisu: 31 sierpnia 2017 15:19

Kluby Lotto Ekstraklasy mało to obchodzi, ale już pierwszą czy drugą ligę jak najbardziej. Pro Junior System okazał się dobrym sposobem na wzbogacenie klubowej kasy. A w tym sezonie premie są jeszcze bardziej smakowite.

Pro Junior System z założenia miał promować kluby stawiające na młodych piłkarzy i swoich wychowanków. W odniesieniu do Lotto Ekstraklasy jak wiemy słowo „miał” jest adekwatne do rzeczywistości, bo ekstraklasa mówiąc w skrócie program „olała”. Zarobił na nim najwięcej – jak najbardziej zasłużenie – Lech Poznań zgarniając 1,4 miliona złotych.
Ucieszył się także Śląsk Wrocław – za drugie miejsce przyszło mu zgarnąć milion złotych. Tyle że akurat w przypadku Śląska ten milion zarobił… jeden jedyny piłkarz: Kamil Dankowski, co w sumie zdaje się lekką szyderą z całego systemu. Zwłaszcza w kontekście uwagi, że połowa klubów w ogóle nie zapunktowała, czyli de facto w programie nie wzięła udziału.

Pierwsza i druga liga Pro Junior System potraktowały zdecydowanie poważniej – po części dlatego, że i tak wymogiem regulaminowym jest wystawianie młodzieżowców. Ale nie tylko. Także dlatego, że premie za Pro Junior System dla klubów tych lig to naprawdę poważne kwoty. Dla Olimpii Grudziądz, która wygrała PJS w pierwszej lidze 1,3 miliona złotych to prawie jedna czwarta budżetu!
Poza tym w pierwszej lidze można znaleźć wielu szkoleniowców, którym satysfakcję sprawia promowanie młodzieży i praca z nią. U nas system chwalili choćby Marcin Brosz czy Zbigniew Smółka, a główną nagrodę zebrała drużyna Jacka Paszulewicza. Mocno w młodzież inwestowano w Tychach, Siedlcach, Olsztynie czy Sosnowcu. To tylko przykłady.

Kluby pierwszej i drugiej ligi pewnie więc cieszy, że w tym sezonie kwoty są jeszcze poważniejsze. W pierwszej lidze za zwycięstwo w klasyfikacji PJS przewidziano 1,6 miliona złotych, za drugie miejsce – 1,3 miliona, za trzecie – 1,1 miliona, za czwarte – 800 tysięcy, za piąte – 600 tysięcy, za szóste – 400 tysięcy, za siódme – 200 tysięcy.
W drugiej lidze odpowiednio: 1,1 miliona, 800 tysięcy i kolejne miejsca – 700, 500, 400, 300, 200 tysięcy.

Wyścig po naprawdę dużą kasę więc się zaczął. Mamy za sobą sześć kolejek, tak naprawdę dopiero początek sezonu, ale już widać, że największymi beneficjentami systemu mogą być ci, którzy młodzieżowcami muszą grać z… konieczności: Stomil Olsztyn, Górnik Łęczna. Póki co wysoko też jest Ruch, ale w przypadku chorzowian to może być mylące, bo dopiero niedawno zatwierdzone zostały transfery chorzowian, co młodzież może trochę zepchnąć w cień.

Kilka klubów ma swoich pewniaków. Łęczna przede wszystkim szalejącego w pierwszych kolejkach Patryka Szysza i Łukasza Wiecha na środku obrony. Stomil idzie szeroko, bo nie tylko Wiktor Biedrzycki i Artur Siemaszko, ale także minuty dostają Daniel Mikołajewski i Ernest Dzięcioł. Tak – Stomil będzie w tym sezonie bardzo poważnym kandydatem do zgarnięcia głównej puli, co akurat dla kasy tego klubu ma kolosalne znaczenie.
Do tej młodzieży właśnie doszedł niewiele starszy Milen Gamakow – wypożyczony z Lechii. Wręcz dziwne byłoby, gdyby Gamakow w Olsztynie nie przebił się do podstawowego składu. Choć on ma już 23 lata, więc akurat w PJS akurat punktów już nie doda.

Trener Smółka kategorycznie postawił w bramce Stali na Radosława Majeckiego, a ostatnio 90 minut w lidze dostał Arkadiusz Górka. Marek Papszun w Rakowie w pierwszym składzie widzi i Jakuba Łabojko, i Mateusza Lisa. Zagłębie ma przede wszystkim Tomasza Nawotkę, a Miedź Michała Bartkowiaka. Paweł Tomczyk z Podbeskidzia to zaś jedyny z pierwszej ligi piłkarz w nowej kadrze U-21 reprezentacji Polski.

Widać też tendencję do rozglądania się właśnie za ciekawymi młodymi piłkarzami w ostatnich dniach okienka. Właśnie trener Paszulewicz, który z kilkoma młodymi musiał się rozstać, ściąga do Olimpii dwóch nowych: Adriana Klimczaka z Arki Gdynia i Konrada Handzlika z rezerw Legii Warszawa. A z Wisły Płock dołączył już 19-letni napastnik Krystian Popiela. A dosłownie w ostatnich chwilach okienka doszli jeszcze 20-letni Sebastian Chruściel – piłkarz urodzony w Grecji i dotąd grający tylko w tamtejszych klubach oraz 19-letni Hubert Adamczyk z Cracovii, mający za sobą debiut w ekstraklasie i półtora roku w juniorach Chelsea!
Bardzo ciekawy ruch zrobiła Miedź wypożyczając z Jagiellonii Przemysława Mystkowskiego. 19-letni pomocnik ma na koncie już 35 meczów w ekstraklasie, w tym sezonie grał we wszystkich czterech meczach eliminacji Ligi Europy. To nie tylko młodzieżowiec, ale po prostu poważne wzmocnienie i tak już silnej Miedzianki.
W Chojnicach postawiono z kolei na 19-letniego pomocnika Karola Filę z Lechii.

Ciekawa będzie ta rywalizacja na młodzieżowe asy w pierwszej lidze. Ale przecież akurat z tego wypada się tylko cieszyć.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli