Udovičić się postawił. Ot, taki prztyczek w nos dyrektora

Autor wpisu: 24 marca 2018 16:02

Żarko Udovičić w tym roku w meczach ligowych Zagłębia Sosnowiec nie zagrał jeszcze ani minuty. To jedna z większych personalnych niespodzianek w Nice 1. Lidze – tak nawet można to ująć. Bo raczej byliśmy przyzwyczajeni, że to od niego zaczyna się „ustalanie składu” sosnowiczan. Tymczasem 2018 rok zaczął się od tego, że Żarko nie zmieścił się nawet w kadrze meczowej.

Krótką, acz bardzo ciekawą polemikę między Udovičiciem a dyrektorem sportowym Zagłębia Sosnowiec Robertem Stankiem przynosi właśnie katowicki „Sport”. „Wszyscy wiemy, że Żarko wyrobił sobie dobrą markę. I na pewno dostanie swoją szansę. A potem… wszystko w jego nogach i głowie. Udowodnił już, że nogi ma szybkie. Do tego musi jednak dojść myślenie, czyli gra zespołowa i jego świadomość, że jest przede wszystkim obrońcą” – przytacza „Sport” komentarz Stanka do sytuacji Udovičicia.
Ale piłkarz nie pozostawia tego bez riposty i odpowiada wprost: „Ja mam dostać szansę? Szansę w Sosnowcu dostałem już blisko dwa lata temu i uważam, że ją wykorzystałem. Szanuję wypowiedź dyrektora, ale bardziej mnie cieszy to, co mówią na mój temat kibice. W piłkę gra się w pierwszej kolejności dla nich, dopiero potem dla innych. Jestem jeszcze w takim wieku, że futbol nadal sprawia mi ogromną radość. Kibice to widzą i dlatego mnie lubią.”

Udovičić do Zagłębia trafił w 2015 roku i od tamtej pory był właściwie pierwszym wyborem wszystkich trenerów: od Artura Derbina (zresztą wtedy i swoje pięć minut miał sam Stanek) przez Jacka Magierę, Piotra Mandrysza, Dariusza Banasika aż po Dariusza Dudka. Bo przecież jeszcze jesienią Udovičić grał w niemal wszystkich meczach. Za kadencji Dariusza Dudka tylko dwa razy zdarzyło się, by wchodził jako rezerwowy. Reszta – podstawowy skład, z reguły 90 minut. Ba, my Serba nominowaliśmy nawet w naszym plebiscycie na najlepszych obrońców jesieni Nice 1. Ligi – ostatecznie w głosowaniu naszych czytelników zajął szóste miejsce.
Zdziwienie w Sosnowcu było więc ogromne, gdy na pierwszy mecz 2018 roku (z Pogonią Siedlce) Udovičić nie załapał się nawet do kadry meczowej, a potem dwa następne spotkania przesiedział na ławce rezerwowych. Nie zagrał więc jeszcze w lidze 2018 ani minuty! Wszystkie trzy mecze na lewej stronie zaliczył po 90 minut Tymoteusz Puchacz – wypożyczony zimą z Lecha reprezentant Polski U-19. Cóż, łatwiej byłoby bronić wyborów trenera, gdyby Zagłębie grało bez zastrzeżeń, ale na razie bilans bez Udovičicia taki sobie: zwycięstwo, remis, porażka.

Pytany o Udovičicia Dariusz Dudek (wówczas, gdy nia zabrał piłkarza na pierwszy mecz roku do Siedlec) tłumaczył: – Zdecydowały tylko względy sportowe. Mam w kadrze 23 piłkarzy, kazdy z nich zanotował w ostatnim okresie progres, także Żarko. Do Siedlec zabrałem jednak tych piłkarzy, którzy są obecnie w najwyższej formie.

W ostatnich dniach Udovičić zagrał w sparingu Zagłębia z Radomiakiem – w wyjściowej jedenastce, ale stało się to pod nieobecność Puchacza, który pojechał na kadrę.
Wypowiedź dyrektora Stanka pewnie faktycznie zbyt fortunna nie była – w końcu Udovičić tych szans miał mnóstwo i większość zdecydowanie wykorzystał. No, ale faktem też jest, że pewnie same słowa zbyt wiele w jego sytuacji nie zmienią. Podobno zimą, gdy planowano sprowadzenie Puchacza, Serb dostał sygnał, że musi się liczyć ze zmianą statusu w drużynie Zagłębia. Choć sam Żarko temu zaprzecza. Tak czy owak – jak widać i słychać, ten status zmienił się faktycznie radykalnie.

Inne artykuły o: I Liga | Zagłębie Sosnowiec

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli