Termin FIFA znów rozpieprzy kalendarz pierwszej ligi?

Autor wpisu: 14 marca 2018 15:06

Najpierw było za zimno, potem za mokro (na szczęście nie wszędzie), za chwilę padnie kolejne słowo klucz, które spowoduje składanie wniosków do PZPN-u o przekładanie spotkań na zapleczu ekstraklasy, czyli powołania do reprezentacji różnych kategorii wiekowych. I choć z tego ostatniego cała pierwsza liga powinna być w zasadzie dumna, to jednak z rozpieprzania terminarza, jaki ma miejsce od początku tego roku, już chyba niekoniecznie. Bo zamiast z poważnymi rozgrywkami, mamy do czynienia z czymś, co przypomina jakąś półamatorszczyznę.

Patrząc na listy zawodników powołanych przez selekcjonerów tych kadr, można się już zacząć zastanawiać, jak bardzo 23. kolejka zostanie wykastrowana. Jesienią, gdy miało miejsce analogiczne nawarstwienie się spotkań reprezentacji młodzieżowych, ponad połowa meczów (dokładnie pięć z dziewięciu) z 12. kolejki została przełożona. Zresztą jeden z 23. kolejki PZPN już przesunął na inny termin. Chrobry zagra z Pogonią nie 23 marca, ale 11 kwietnia, bo na stadionie w Głogowie od 21 do 27 marca odbywać się będą eliminacje mistrzostw Europy U-17.

Dodając do tego wszystkiego dwukrotne odwoływanie spotkania Stomilu z Wigrami, przełożenie meczu Bytovii z Tychami i cyrk, jaki od soboty ma miejsce w kwestii spotkania Stomilu z Ruchem, wyłania się nam obraz dziadostwa, nad którym trudno komukolwiek zapanować.

Dariusz Gęsior na mecze Turnieju Ośmiu Narodów, w których biało-czerwoni U-20 zagrają z Anglią (22 marca) i Niemcami (27 marca), powołał aż 12 zawodników z pierwszej ligi: po dwóch z Chojniczanki (Jończy i Ryczkowski), Wigier (Klimala, Spychała) i Stomilu (Dzięcioł i Siemaszko) oraz po jednym z Katowic (Skrzecz), Miedzi (Mystkowski), Podbeskidzia (Kozak), Rakowa (Łabojko), Ruchu (Hołownia) i Zagłębia (Milewski).
Dariusz Dźwigała do reprezentacji U-19, która w II rundzie el. ME na turnieju we Włoszech zmierzy się z Czechami (21 marca), gospodarzami (24 marca) oraz Grecją (27 marca), zabierze po jednym piłkarzu Stali (Majeckiego), Górnikowi (Makowskiego) i Zagłębiu (Puchacza). No i jeszcze zostaje Czesław Michniewicz, który do młodzieżówki (zagra 27 marca z Litwą w el. MME) powołał Gąskę z Wigier i Kuchtę z Odry.
Lista imponująca, w dodatku mówimy o piłkarzach, którzy z reguły odgrywają kluczowe role w swoich klubach, więc trudno się tym klubom dziwić, że jeśli mogą, to zamierzają korzystać z prawa, jakie im przysługuje, i wnioskują o przełożenie spotkania, które wypada w terminie FIFA.

Trenerzy z jednej strony się cieszą, bo modna w ekstraklasie „przerwa na mecze reprezentacji” przenosi się piętro niżej, a ma ona podobno zbawienne skutki, bo pomaga „odpowiednio popracować nad elementami, które trzeba poprawić”, tyle że później – gdy już trzeba szukać terminów na odrobienie tych zaległości i przychodzi do meczów co trzy dni – psioczą na maraton, w którym ich zespół musi w ciągu tygodnia rozegrać trzy mecze. A jeszcze jak dojdzie do wycieczki typu Suwałki – Głogów – Mielec (przykładowo), no to już robi się grubszy problem. Jesienią taki wyjazdowy maraton padł na Raków, ale szczęście w nieszczęściu beniaminka było takie, że dwa wyjazdowe mecze (27 i 30 września) trafiły im się w Suwałkach i Olsztynie. Logistycznie na pewno łatwiejsze do ogarnięcia i mniej męczące niż podróż z Suwałk załóżmy do Legnicy.

Tak czy inaczej, termin FIFA i powołania do różnych młodzieżowych reprezentacji to nie jest żaden dopust boży, nad którym nie dałoby się zapanować. Wystarczy chyba tylko problem dostrzec i mieć dobrą wolę, by to zrobić. Bo po pierwsze, grzebanie w terminarzu i przekładania spotkań na dłuższą metę nie służy nikomu. A już na pewno nie służy wizerunkowi pierwszej ligi, o poprawę którego od jakiegoś czasu ta liga skutecznie zabiega. Po drugie, coraz wyraźniej widać, że dotychczasowe przepisy nie nadążają za piłkarskim poziomem pierwszej ligi, który z sezonu na sezon ostro idzie w górę. Dziś na zapleczu ekstraklasy gra coraz więcej reprezentantów i potencjalnych reprezentantów różnej maści młodzieżówek, a nawet trafiają się kadrowicze z seniorskich reprezentacji (w tym przypadku oczywiście zagranicznych).

Rozwiązania są dwa i żadne nie wydaje się jakoś wyjątkowo skomplikowane. Wystarczy:

– albo w kolejkach, które przypadają na termin FIFA, zawieszać przepis o obowiązku wystawienia młodzieżowca – wtedy kluby nie będą miały podstaw do przekładania meczów, a wydaje nam się, że od tego szkolenie młodzieży z pewnością nie ucierpi

– albo – i to rozwiązanie według nas (zresztą nie tylko według nas) byłoby najlepsze – czyli jak ma to miejsce w ekstraklasie, nie wyznaczać kolejek pierwszej ligi w weekendy, które zarezerwowane są przez FIFA na mecze reprezentacji.

I tyle.

Inne artykuły o: I Liga

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli