Strach zostać piłkarzem Podbeskidzia… Rybarski zapowiada nowe porządki

Autor wpisu: 31 grudnia 2017 09:56

Nie wiemy, czy to zapowiedź nowych zwyczajów, jakie niebawem zapanują w Bielsku, oby nie, ale zabrzmiało… złowrogo. Dyrektor sportowy Górali Andrzej Rybarski wysłał przekaz do kibiców, zachęcając ich do interwencji, jeśli uznają, że któryś z piłkarzy Podbeskidzia nie nadaje się do reprezentowania barw tego klubu.

Dosłownie zabrzmiało to tak: Jeśli zawodnik będzie wolał trenować w drugiej drużynie i jeszcze nie grać, to dla was (kibiców – red.) będzie jasny sygnał, jaki to był zawodnik. Czy się myliliśmy, czy nie. Zróbcie wy z tym porządek później. Idźcie na trening i powiedźcie mu: gościu, zostaw nasz klub, bo po prostu nie jesteś zawodnikiem godnym Podbeskidzia. Uważam, że to jest też wsparcie wasze w tym aspekcie i jest ono bardzo istotne (cytat za portalem bielsko.biala.pl).
Zdania te padły w kontekście dyskusji na temat piłkarzy „odstrzelonych” przez Podbeskidzie po rundzie jesiennej, piłkarzy – jak na pierwszą ligę i ten klub – z nazwiskami, czyli m.in. Tomasza Podgórskiego, Mariusza Magierę czy Szymona Sobczaka. Rybarski pozwolił sobie na kilka mocnych zdań w stosunku do każdego z nich („Powiem tylko tyle: gdy ja stanę na wagę, to będę tak samo gruby jak Podgórski”, „Magiera sam zrzekł się opaski kapitańskiej, a drugi ruch zrobił taki, o którym nie powiem, bo to przekroczenia dużych granic”), co już daje do myślenia. Natomiast to i tak jest nic w porównaniu z zachęcaniem kibiców do „rozprawiania” się z zawodnikami. Co to znaczy „Zróbcie wy z tym porządek później”? Trochę nas zmroziło… A już na pewno zmrozić powinno tych, którzy zamierzają trafić do Podbeskidzia, czyli piłkarzy, z którymi klub prowadzi rozmowy. Chłopaki, zastanówcie się dwa razy…

Szczególnie biorąc pod uwagę to, co działo się na boiskach tej jesieni. Kibice bez problemu takiego wsparcia, o jakim mówi Rybarski, udzielą, a jeśli będzie ich się jeszcze do tego zachęcać, no to pewnie niektórzy wykażą się przy tym całkiem dużą gorliwością. W końcu chodzi przecież o dobro ich ukochanego klubu, na czym oszczędzać nie wolno, prawda? Nie trzeba wielkiej wyobraźni, by przewidzieć, czym takie wspieranie kibiców w zarządzaniu drużyną może się skończyć. Wystarczy wspomnieć Lechię Gdańsk i słynne dyskusje wychowawcze piłkarzy z kibicami czy to po porażce w Bytowie w Pucharze Polski, czy ligowej klęsce u siebie z Koroną, kiedy padły słowa „Wypier… z Gdańska” i „Jak na debrach tak zagracie, to po meczu wpier… macie”. Albo Lecha, kiedy przegrywał w Szczecinie z Pogonią w Pucharze Polski – o mało nie doszło do rękoczynów z trenerem Nenadem Bjelicą. Fani GieKSy już od pierwszej kolejki wspierali zarządzanie zespołem, kiedy po porażce z Pogonią Siedlce chcieli porozmawiać z piłkarzami i trenerem w budynku klubowym, przed którym stawili się w całkiem okazałej liczbie. O zrywaniu koszulek i innych wychowawczych sposobach już nie wspominamy.

Generalnie wspieranie przez kibiców, o jakim mówi Rybarski i jakiego oczekuje, zazwyczaj kończy się bardzo źle, a w ostatnim czasie zaczyna być prawdziwą plagą naszej piłki. Nie wiemy, czy dyrektor Podbeskidzia czegoś do końca nie przemyślał, czy coś mu zostało wyrwane z kontekstu, czy też może jest taki kozak i idzie po bandzie. Tak czy inaczej drobna sugestia – Górale, mimo wszystko nie idźcie tą drogą.

Inne artykuły o: I Liga | Podbeskidzie Bielsko-Biała

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli