Stomil wciąż ma patent na liderów. W Olsztynie poległ kolejny

Autor wpisu: 14 października 2017 20:48

Zapowiadali, że mają patent na liderów, że to właśnie w Olsztynie pierwszy raz w sezonie przegrała Miedź, akurat w momencie, gdy przewodziła tabeli, więc teraz na baczności powinna mieć się Odra, która przed tą kolejką była liderem. No i piłkarze Stomilu słowa dotrzymali. Odra straciła i punkty, i pierwsze miejsce w tabeli.

Stomil udowodnił, że u siebie wciąż jest cholernie mocny, czego nie zmieniła nawet niedawna porażka z Rakowem (jedyne spotkanie, w którym piłkarze Tomasza Asenskyego stracili u siebie punkty). Zresztą porażka, którą – jak to mówił Asensky – trzeba było wziąć na klatę, bo akurat wtedy rywal był mocniejszy. No, ale wygląda na to, że w Olsztynie wszystko wraca do normy. Przyjechała Odra i nie zrobiła sztycha.

Mieliśmy pomysł, bardzo chcieliśmy i przez pierwszy kwadrans wydawało się, że mecz mamy pod kontrolą i że damy radę. Nawet zdobyliśmy bramkę, szkoda tylko, że ze spalonego. No a potem dostaliśmy małe ostrzeżenie, że wcale nie będzie tak łatwo. Z tego wyszliśmy jeszcze obronną ręką, ale już za chwilę padła bramka, która ustawiła mecz – opowiadał trener gości Mirosław Smyła.

Gola strzelił Artur Siemaszko. Zresztą drugiego też (po kapitalnym dograniu Wiktora Biedrzyckiego). – Artur już w meczu reprezentacji pokazał, że jest w formie. To chłopak, który musi mierzyć wyżej. On jest w stanie strzelać po dwa i więcej goli w meczu, co dziś potwierdził – chwalił swojego piłkarza Asensky.
Siemaszko faktycznie ma za sobą dobry tydzień. Pięć dni temu zdobył zwycięską bramkę w spotkaniu kadry U-21 z Holandią (1:0) w Gorzowie Wielkopolskim, teraz poprowadził Stomil do wygranej nad dotychczasowym liderem.

Niełatwo jest się podnosić po dwóch porażkach z rzędu, ale nam się udało. Piłkarze przystępowali do tego spotkania z obawami i lekkim balastem, choć próbowałem zdjąć z nich tę presję. Zawsze jest tak, że i trener, i zawodnicy zastanawiają się, co się stanie, gdy przegra się trzeci kolejny mecz. Nie jest to komfortowa sytuacja, aczkolwiek muszę powiedzieć, że od początku tego sezonu mam zaufanie do tych piłkarzy, wiem, że mogę na nich polegać, szczególnie w tak trudnych momentach. Dlatego tym większe dla nich gratulacje, bo zagrali naprawdę bardzo dobry mecz – mówił po spotkaniu Asensky.

Tak więc w Olsztynie znów swoją twierdzę mogą stawiać na nowo. Wręcz muszą, bo jak pokazują wyniki w tym sezonie – Stomil musi wygrywać u siebie, jeśli chce się utrzymać, bo dotychczas na wyjeździe z 18 możliwych do zdobycia punktów przywiózł zaledwie jeden.

Inne artykuły o: I Liga | Odra Opole | Stomil Olsztyn

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli