Pięć klubów pierwszej ligi na razie bez licencji. Ale tylko Stomil z bardzo poważnym problemem

Autor wpisu: 31 maja 2017 07:46

Pięć pierwszoligowych klubów nie dostało na razie licencji na przyszły sezon. Ale poważne problemy ma tylko jeden z nich. Stomil Olsztyn.

Gdybyśmy dziś wydawali ostateczną decyzję, to na podstawie dokumentów przedstawionych nam przez przedstawicieli klubu, Stomil licencji na pewno by nie dostał. Klub ma czas do 2 czerwca. Później zostanie mu już tylko Komisja Odwoławcza – mówi nam Jarosław Ostrowski, wiceprzewodniczący Komisji ds. Licencji Klubów.
Krótko i na temat.

Gdy w ubiegłym tygodniu napisaliśmy, że Stomil będzie miał poważne problemy z uzyskaniem licencji (Licencja dla Stomilu? Na razie marne szanse…), prezes klubu Mariusz Borkowski postanowił zareagować w wyjątkowo głupi sposób, próbując sobie z nas zakpić w lokalnych mediach:
Nie mam najmniejszego zamiaru komentować portalu www.futbol coś tam… zwłaszcza że dziś miało miejsce spotkanie Stomil Olsztyn – Komisja Licencyjna i było to bardzo konstruktywne spotkanie, wyjaśniające wszystkie nurtujące kwestie…

Sposób głupi, bo pan Borkowski doskonale wiedział o wszystkich problemach z licencją, ale postanowił zgrywać chojraka i zaklinać rzeczywistość. Wydaje nam się, że dużo lepiej by zrobił, gdyby skoncentrował się na tym, by jak najszybciej spłacić długi Stomilu i odpowiednio przygotować wniosek licencyjny, a nie próbując kłopoty klubu ubrać w jakąś tam medialną przepychankę z portalem „www.futbol coś tam”. Od tego licencji klub nie dostanie na pewno, a przecież kłopoty Stomilu to nie jest wina ani nasza, ani żadnego innego portalu, gazety, radia, czy telewizji.

I raz jeszcze, żeby była jasność – nie mamy najmniejszego zamiaru domagać się nieprzyznawania Stomilowi licencji ani tym bardziej wysadzenia tego klubu w powietrze. Wręcz przeciwnie – napisaliśmy to wyraźnie i jeszcze raz powtarzamy: życzymy Stomilowi jak najlepiej (również w kwestii licencji) i to akurat nie dlatego, że lubimy kilku olsztyńskich piłkarzy i trenera Adama Łopatkę (choć rzeczywiście lubimy), ale dlatego, że uważamy, iż polska piłka potrzebuje silnego – przynajmniej na pierwszoligowym poziomie – Stomilu, klubu z dużego miasta z fajnymi tradycjami, tak samo jak Olsztyn potrzebuje piłki na solidnym – przynajmniej pierwszoligowym – poziomie. Nie znaczy to jednak, że będziemy malować trawę na zielono i udawać, że wszystko jest cacy, skoro nie jest. Stomil ma długi i kilka trupów z szafy właśnie wypadło. Nie jest to żadna tajemnica (a na pewno być nie powinna), tylko coś, co zarząd klubu ma obowiązek posprzątać. A nie rżnąć głupa.

Raz jeszcze oddajmy głos Jarosławowi Ostrowskiemu z Komisji ds. Licencji Klubów:
Część wątpliwości z przedstawicielami Stomilu sobie wyjaśniliśmy, ale pozostała bardzo poważna kwestia zaległości finansowych. Chodzi o niewypełnienie ugód, które klub zawarł z wierzycielami. Co teraz? Jest pewna droga, którą podpowiedzieliśmy Stomilowi, na razie z tej drogi jednak nie skorzystał. Będziemy jeszcze w geście dobrej woli przypominać prezesowi, że umawialiśmy się na coś i podpowiedzieliśmy mu rozwiązanie, z którego warto skorzystać, niemniej ostatecznie wybór należy oczywiście do klubu. Na tę chwilę Stomilowi bardzo poważnie grozi brak licencji.

O jak duże zadłużenie chodzi? Około 200 tys. zł. W porównaniu z tym, że na początku roku było tych długów prawie cztery razy tyle, to i tak trzeba przyznać, że w tej kwestii klub zrobił ogromny krok naprzód.

Dlatego z drugiej strony należałoby pochwalić Stomil, również za przedstawienie prognozy finansowej. Ona na przyszły sezon wygląda bardzo dobrze. To wszystko powoduje taki dysonans w zakresie tego klubu. Tym bardziej byłaby wielka szkoda, gdyby Stomil jednak nie dostał licencji ze względu na to zadłużenie – dodaje Ostrowski.

Kto jeszcze nie ma licencji spośród pierwszoligowców?
– Wigry Suwałki, ale w przypadku tego klubu problemów nie będzie. Chodziło o to, że Wigry złożyły wniosek nie tylko na licencję pierwszoligową, ale również na ekstraklasową – wtedy miały jeszcze szansę na awans. Teraz jednak wniosek na ekstraklasę został cofnięty i nie będzie brany pod uwagę, a jeśli chodzi o wymogi pierwszej ligi, zastrzeżeń żadnych nie ma.
– Stal Mielec i Pogoń Siedlce – w przypadku tych klubów stanowiska dowodzenia na stadionach nie spełniają wymogów Podręcznika Licencyjnego. Dokładnie chodzi o to, że nie widać z nich stu procent trybun. Kluby muszą dostarczyć oświadczenia właścicieli stadionów, że zostanie to poprawione w ciągu najbliższych kilku miesięcy. Dostaną wówczas licencję warunkową z nadzorem infrastrukturalnym.
– Sandecja Nowy Sącz – tu już chodzi o licencję na ekstraklasę. Przeszkodą jest stadion, na którym klub będzie rozgrywał meczu „u siebie”. Sandecja podpisała co prawda wstępną umowę z właścicielem stadionu w Mielcu, na którym mecze rozgrywa tamtejsza Stal, ale… – Problem jest taki, że w Mielcu nie ma podgrzewanej murawy – tłumaczy Ostrowski. A to sobie wybrali stadion… – Lada chwila działacze Sandecji mają jednak dostarczyć umowę z innym klubem z południa Polski, który dysponuje obiektem z taką murawą – dodaje przedstawiciel komisji.

Na uzupełnienie wniosków kluby mają czas do 2 czerwca. Wtedy Komisja ds. Licencji Klubów podejmie ostateczną decyzją. Od niej będzie można się już tylko odwołać do Komisji Odwoławczej.

Jak więc widać, nie można wykluczyć scenariusza, w którym Stomil licencji jednak nie dostanie. Podobnie jak tego, że ostatecznie nie dostanie jej również Ruch Chorzów, który właśnie spadł do pierwszej ligi. Oznaczać to będzie spore przetasowanie na zapleczu ekstraklasy. Do Kluczborka, który już definitywnie „zapewnił” sobie spadek, dołączyłyby z powodów licencyjnych właśnie Stomil, a Ruch zwolniłby dodatkowo jedno miejsce na następny sezon. Dlaczego? Bo zapis o konieczności regulowania zobowiązań finansowych jest podobny dla procesu licencyjnego zarówno ekstraklasy, jak i pierwszej, jak i drugiej ligi. Jeśli z tego powodu Ruch nie dostanie licencji na ekstraklasę, nie dostanie jej ani na pierwszą, ani na drugą ligę.
Dla pierwszej ligi oznaczałoby to więc, że „z gry”, obok Kluczborka, spadnie już tylko jeden zespół – Znicz Pruszków, który nie wyprzedzi już Wisły Puławy – punktowo może się z nią zrównać, ale ma gorszy bilans bezpośrednich meczów . Tak więc zarówno Wisła, jak i Drutex-Bytovia utrzymałyby miejsce na zapleczu ekstraklasy. Z drugiej ligi natomiast weszłoby czterech beniaminków i wszystkich już znamy: Odra Opole, Raków Częstochowa, Puszcza Niepołomice i Radomiak. Ten ostatni bez konieczności gry w barażach.

sklep vitasport.pl
forBET

Inne artykuły o: I Liga | Stomil Olsztyn

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli