Hekatomba w pierwszej lidze? „Ktoś chwyta się brzytwy i próbuje zniszczyć nasz klub” – broni się Stal Mielec

Autor wpisu: 31 maja 2017 10:57

Siedem walkowerów przeciwko Stali Mielec i wywrócenie pierwszoligowej tabeli do górny nogami? Taki scenariusz przewiduje katowicki „Sport”, pisząc, że w barwach beniaminka bez stosownych uprawnień wiosną grał jeden z piłkarzy. – Pisać można dziś wszystko, nawet to, że na Stal spadną za chwilę plagi egipskie. Ktoś próbuje wysadzić nasz klub w powietrze. I tyle – bronią się w Mielcu. 

Chodzi o serbskiego obrońcę Borisa Milekicia, który – według „Sportu” – przebywa w Polsce nielegalnie, a co za tym idzie – gra w barwach Stali również nielegalnie:

(…) Przeprowadzone przez nas dochodzenie wskazuje, że Milekić (…) jako obywatel kraju spoza Unii Europejskiej mógł poruszać się po jej terytorium przez trzy miesiące. Ten czas biegnie od 6 stycznia – tego dnia w jego paszporcie pojawiła się pieczątka postawiona na granicy serbsko-węgierskiej. Od 6 kwietnia miał dokładnie 15 dni, by wyrobić sobie kartę stałego pobytu. Nie uczynił jednak tego ani on, ani klub, którego jest zawodnikiem.
Zawodnik posiada wprawdzie pozwolenie na pracę w Polsce, wydane 27 lutego i wygasające 30 czerwca, ale jest ono już w tej chwili bezwartościowe. Dotarliśmy do skanu tego pisma. Widnieje na nim jednoznaczna adnotacja, która informuje, że dokument zachowuje aktualność wyłącznie z ważnym prawem pobytu. Oznacza to, że od 21 kwietnia Milekić gra w piłkę i bierze za to pieniądze nielegalnie (…)

Doniesienia musi jeszcze zweryfikować Departament Rozgrywek Krajowych PZPN. I to tam zapadnie decyzja o ewentualnych walkowerach i wywróceniu pierwszoligowej tabeli do góry nogami. Czy tak się stanie, tego oczywiście na razie nie sposób przewidzieć, niemniej cała ta afera rzuca ponure światło nie tylko na Stal, ale całą pierwszą ligę.

W Mielcu są pewni swego i tłumaczą, że wszystkie stosowne dokumenty uprawniające Milekicia do pobytu w naszym kraju posiadają. – Wie pan, dziś w Polsce każdy może napisać, co mu się tylko podoba. Na przykład to, że za chwilę na Stal Mielec spadną plagi egipskie. Prezes i dyrektor zapewnili mnie, że zespół i ja możemy spać spokojnie i nadal robić swoje, bo wszystkie papiery Borisa są w klubie, więc żadne walkowery ani spadek nam nie grożą – mówi nam trener Stali Zbigniew Smółka.

W Mielcu są wręcz przekonani, że ta cała akcja to nic innego, jak „zamach na Stal”. – Najwyraźniej ktoś chwyta się brzytwy, próbuje wysadzić nasz klub w powietrze i przy okazji ugrać coś dla siebie – mówią.

Kto? Spójrzmy, co by się stało, gdyby Stal rzeczywiście dostała te walkowery? Kto zyskuje? Oto „sporne” mecze Milekicia:
– z GKS Katowice (3:3) – GieKSa dopisuje sobie 2 punkty
– ze Zniczem (0:1) – punktowo Znicz bez zmian
– z Podbeskidziem (0:1) – punktowo Podbeskidzie bez zmian
– z Wisłą (0:0) – Wisła dopisuje sobie 2 punkty
– z Miedzią (2:1) – Miedź dopisuje sobie 3 punkty
– z Zagłębiem (1:1) – Zagłębie dopisuje sobie 2 punkty
– z GKS Tychy (4:1) – Tychy dopisują sobie 3 punkty
Stal traci więc 9 punktów – zamiast 45 ma 36 i spada na pozycję 14. – tuż nad miejscem barażowym. Tak więc o awans wciąż musiałaby się bić.
A co się dzieje na górze? Największym beneficjentem takiego rozwiązania byłaby Miedź, która z 57 punktami wylądowałaby na 2. miejscu i do awansu wystarczyłoby jej wygrać ostatnie spotkanie u siebie z Sandecją.

Afera jest – przepraszamy za wyrażenie – mocno śmierdząca i jak już wspomnieliśmy – rzuca ponure światło na całą pierwszą ligę. Już przy sprawie licencji dla Stomilu (TUTAJ) pisaliśmy, że rozstrzygnięcia przy zielonym stoliku byłyby strzałem w kolano dla wizerunku pierwszej ligi. Ale to, co dzieje się teraz w kwestii Stali i Milekicia – i gdyby faktycznie miało dojść do przewrócenia tabeli – byłoby wizerunkowym hara kiri. Smród związany z awansem Miedzi lub Zagłębia (bo ono też jest beneficjentem tego układu, co prawda mniejszym od zespołu z Legnicy, ale jest) do ekstraklasy w taki właśnie sposób ciągnąłby się za którymś z tych klubów jeszcze długo.

A najgorsze w tym wszystkim jest to, że jeśli faktycznie okazałoby się, że Milekić pozwolenia na pobyt i grę w piłkę w Polsce jednak nie ma, to i nie ma też dobrego rozwiązanie w tej sprawie. Bo z jednej strony twarde prawo, ale prawo, czyli surowo, ale zgodnie z przepisami: zamykamy oczy i przywalamy walkowery. Z drugiej – jaki to ma związek ze sportową rywalizacją na boisku? Żaden.
Najlepiej więc, żeby te papiery Stal miała, a cała afera była tylko „dmuchaną i nieudaną próbą wysadzenia Stali w powietrze i wywrócenia pierwszoligowej tabeli do góry nogami”.

Inne artykuły o: I Liga | Stal Mielec

  • gosc

    W waszych tekstach bardzo często widać z jakimi trenerami w lidze sympatyzujecie. Dla mnie sprawa nie jest śmierdząca, bo wszystkie klubie w tej lidze muszą spełniać wymogi. Co więcej by pracować w Polsce wszyscy powtarzam wszyscy zagraniczni obywatele muszą spełniać określone warunki. Jeśli jesteś nieogarnięty (wychodzi na to że Stal taka jest) to cierpisz. Taki błąd to organizacyjne dno warte 4 ligi. Sport sportem, ale wszystkie kluby przy rejestracji zagraniczniaków muszą spełnić takie same procedury. Dlaczego więc dla Stali ma być robiony waszym zdaniem wyjątek?

    • Staszek Anioł

      A czy ktoś tu domaga się odstąpienia od wymierzenia kary, jeśli będzie słuszna?

    • kuki

      chwila, chwila… PZPN wydał pozwolenie na grę do czerwca? Wydał. Więc wydając werdykt „skazujący” strzelałby i sobie „gola”. Niech lepiej Tarasiewicz przygotuje pilkarzy na tyle, żeby wywalczyć awans na boisku… w przyszłym sezonie :P

  • ursynów

    Panowie spokojnie,pośpiech jest tylko wskazany przy łapaniu pcheł.PZPN z jego genialnym prezesem na pewno znajdą z tego wyjście.Prezio jakiś żarcik rzuci i będziesz pan zadowolony.Nie moje małpy, nie mój cyrk, ale smród czuć na kilometr.Tak to jest jak się ma dobrych działaczy i kierowników w klubach.Jedna pani kierownik załatwiła Legię bez mydła.A co do kary?W tym kraju jest wszystko możliwe,dlaczego w piłce ma być inaczej.

  • Jasiu Pyryt

    Jak wszedł swego czasu Bereszyński na 2 min.i nawet chyba piłki nie dotknął i nie było zmiłuj.Jeżeli coś jest nie tak w papierach to trudno trzeba się liczyć z konsekwencjami!!!

  • hoolidej

    wszyscy tu piszą że karać lub nie karać bo przewinienie jest…. a włodarze stali mówią(co wam jakoś umyka) że papiery są w klubie i można spać spokojnie. pzpn w oświadczeniu wskazuje że doniesienia są bezpodstawne ale gruntownie przebada sprawę by nie było niedomówień. Miedź mogła grać a nie spacerować u siebie na boisku. w tym sezonie wielu się na stali przejechało. przyszły sezon stal zagra o awans

    • Wielki O!Rety

      Pohamuj rumaka młody kowboju z tą grą Stali o awans w przyszłym sezonie. Warunkiem sine qua non takiego scenariusza jest zatrzymanie w Mielcu trenera Smółki, szerokiego trzonu drużyny plus wzmocnienia na parę pozycji, żeby zaostrzyć walkę o miejsce w składzie. A póki co, Stal nadal do krezusów nie należy, a sam Trener pytany o pozostanie w Stali na przyszły sezon, na razie odpowiada: „pomidor”. A na „parafii” różne rzeczy „zające ćwierkają”…

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli