SMÓŁKA ostro o Stali: – Na drugą połowę wyszli juniorzy! Nie poznawałem swojej drużyny

Autor wpisu: 22 kwietnia 2017 20:46

Fajny mecz? No fajny – dla kibiców. Bo po to oni przychodzą na stadion, by przeżywać takie emocje i oglądać takie widowiska. Ale to na pewno nie był fajny mecz dla mnie – nie ukrywał po spotkaniu Stali z GKS Katowice (3:3) trener mielczan Zbigniew Smółka.

I wcale mu się nie dziwimy, bo my też długo zastanawialiśmy się, co takiego stało się ze Stalą, że wygrane spotkanie o mało nie przegrała. 2:0 do przerwy, od 20. minuty gra z przewagą jednego zawodnika i nagle totalny paraliż…

Jak Stal mogła to wypuścić z rąk? A GieKSa pokazała, że ma jaja

– Zakładamy sobie, że będziemy starali się rozstrzygnąć ten mecz w pierwszych minutach. I to się udaje. Bardzo dobrze nam się układa, gramy w przewadze, jestem bardzo zadowolony z mojego zespołu i co? I trzeba powiedzieć sobie po męsku, że na drugą połowę wyszli juniorzy Stali Mielec. To, co się wydarzyło, sami widzieliście. Ja w drugiej połowie nie poznawałem swojego zespołu. Jestem w szoku do tej chwili – mówił, nie kryjąc wzburzenia, na pomeczowej konferencji Smółka.
I jak go znamy, wiemy, że szybko mu nie przejdzie. Trener Stali lubi powtarzać, że wszystko można piłkarzom wybaczyć – włącznie z porażką, bo to tylko sport, ale wybaczyć nie można jednego – braku zaangażowania, walki, odpuszczenia.

– I po przerwie, i po tym, jak trafiliśmy z piekła do nieba, czyli strzeliliśmy na 3:2, zabrakło nam wyrachowania, doświadczenia. I nawet śmiem twierdzić, że całe szczęście, iż grając przez 70 minut z przewagą jednego zawodnika, nie dostaliśmy bramki na 3:4, bo to co wyprawialiśmy, to jak wyglądała nasza gra, trudno nazwać…  Takiego chaosu bardzo nie lubię. Długo będę ten mecz pamiętał. Musimy ciężko pracować, by takie sytuacje na tym poziomie już się nam więcej nie zdarzały. Coś takiego może się przytrafiać tylko juniorom…

A my możemy tylko dodać, że dawno tak wściekłego Smółki po meczu nie widzieliśmy…

Inne artykuły o: I Liga | Stal Mielec

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli