SMÓŁKA: Mam już zespół na ligę. Zostały ostatnie szlify i do boju!

Autor wpisu: 19 lutego 2017 16:08

Stal Mielec rundę wiosenną miała zacząć tydzień wcześniej, czyli już za kilka dni – zaległym meczem z Sandecją. Ale wszystko wskazuje na to, że to spotkanie znów zostanie przełożone. A my rozmawiamy z trenerem beniaminka Zbigniewem Smółką, czy jego zespół jest już gotowy do walki o punkty, jak zmieni się wiosną Stal i czy nie za dużo w niej… obcokrajowców.

FUTBOLFEJS.PL: W piątek wróciliście z obozu w Turcji, a w sobotę zdążyliście jeszcze wziąć udział w drugiej edycji Turnieju Dawnych Mistrzów. Lekkie szaleństwo. To znaczy, że był niedosyt po tym zgrupowaniu?
ZBIGNIEW SMÓŁKA: Absolutnie nie. Przepracowaliśmy obóz bez żadnych kłopotów. Wszystko było i jest pod kontrolą.

To co z tym Turniejem Dawnych Mistrzów?
Trudno potraktować go poważnie pod względem przygotowań do rundy wiosennej. Wracaliśmy z obozu dwadzieścia godzin, po czym wysiedliśmy z samolotu i niemal od razu wyszliśmy na boisko. Wielu zawodników dostało wolne, w pierwszym spotkaniu (1:0 ze Stalą Rzeszów – przyp. red.) ci, którzy wolnego nie dostali, zagrali dwa razy po 30 minut, a w finale (0:1 z Garbarnią Kraków – przyp. red.) wystąpili już juniorzy.

Po powrocie z Turcji może pan już powiedzieć, że ma drużynę na ligę?
Wie pan, bez kontuzjowanego Bierzały, bez Liberackiego i sprzedanego do Korony Żubrowskiego optymalnie nie jest. Ale nowi zawodnicy wkomponowali się do zespołu bez większych problemów. Jestem z ich postawy zadowolony. Zostały ostatnie szlify i czekamy na ligę.

Kogoś jeszcze szukacie, spodziewacie się jakichś wzmocnień?
Nie. Temat transferów u nas jest już zamknięty.

Wziął pan teraz do Stali trzech obcokrajowców, a ja przypominam sobie, jak latem narzekał pan na to, że w ubiegłym sezonie w Zawiszy miał za dużo cudzoziemców.
Narzekałem, bo tam rzeczywiści było ich za dużo. Zresztą Zawisza to był trochę inny klub. Z tych trzech, którzy do nas teraz dołączyli, znam Wasyla (Panajotow – przyp. red.) i wiem, że na niego zawsze można było liczyć. Kolew z kolei też jest blisko wyjściowej jedenastki, natomiast Milekić daje mi pole manewru wśród środkowych obrońców. Tak więc na razie akurat jeśli chodzi o liczbę cudzoziemców, to nie mam powodów do obaw. Oczywiście jeszcze zobaczymy, jak będzie, ale trzech obcokrajowców – w tym dwóch Bułgarów – to nie jest jeszcze tak dużo, nie ma z tym dramatu.

SMÓŁKA: Zawiszę mógł uratować tylko awans, ale z tyloma obcokrajowcami się nie dało…

Z postawy zespołu w sparingach jest pan zadowolony?
Do Turcji polecieliśmy właśnie po to, by przede wszystkim grać. Pierwsze spotkanie (0:1 z Desną Czernihów, 3. zespołem II ligi ukraińskiej – przyp. red.), jak to zwykle na takich obozach, było słabsze od pozostałych. Wiadomo – aklimatyzacja i tak dalej. Poza tym to był silny rywal, który postawił nam naprawdę duże wymagania. Później były już dwa zwycięstwa (4:0 z Merani Martwili i 2:1 z Lewskim Karłowo – przyp. red.). Natomiast najważniejsze jest dla mnie co innego – u mnie zawsze optymalna jedenastka wychodzi w pierwszej połowie i w okresie przygotowawczym w pierwszej połowie nie przegraliśmy w żadnym z nich.

Czyli można powiedzieć, że ma pan drużynę na ligę i to taką drużynę, która nie przegrywa?
No można. Aczkolwiek wiadomo, że sparingi sparingami, a wszystko i tak zweryfikuje liga. Nowych zawodników, zespół i nasz pomysł na grę. Do końca wynikami meczów kontrolnych nie ma się więc co sugerować. Inna sprawa, że czekamy już na wznowienie rozgrywek z jednej strony z tęsknotą, a z drugiej z pokorą.

Z pokorą?
Tak. Bo ja już wiele razy, będąc optymistycznie nastawionym do czegoś, dostawałem prztyczka w nos. Ale bywało też odwrotnie. Dlatego najważniejsze, by mieć czyste sumienie. A mamy, bo wiemy, że zrobiliśmy tej zimy wszystko, by jak najlepiej przygotować się do rundy wiosennej.

Wzmocnień w Stali koniec, a sparingów?
Będę chciał zagrać jeszcze jeden w najbliższy weekend. Szukamy właśnie sparingpartnera. Trudno jest sytuacja, bo według terminu PZPN mieliśmy tydzień przed wznowieniem rozgrywek zagrać zaległe spotkanie z jesieni z Sandecją, ale wygląda na to, że w tym czasie tego meczu raczej nie będzie. Tak więc w ostatniej chwili musimy coś znaleźć. Nie chciałbym, by przez ostatnie dwa tygodnie przygotowań zespół nie rozegrał ani jednego spotkania.

Rozmawiał Krzysztof Budka

Inne artykuły o: I Liga | Stal Mielec

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli